Jedynie prawda jest ciekawa

Polonia musi walczyć o Smoleńsk i TV Trwam

18.05.2012

Jak będzie wyglądać aktywność Kongresu Polonii Amerykańskiej w najważniejszych dla Polski sprawach? Trwa wewnętrzna walka o to, by KPA przestał udawać, że w sprawie Smoleńska czy dostępu do niezależnych mediów w Polsce nic się nie dzieje.

W „Naszym Dzienniku” ciekawa rozmowa z dr. Stanisławem Śliwowskim, prezesem Kongresu Polonii Amerykańskiej w stanie New Jersey. Opowiada o konflikcie w KPA wokół dziwnej strategii obecnych władz Kongresu, pod kierownictwem Franciszka Spuli.

16 lutego wydały one kuriozalne oświadczenie, że organizacja nie będzie zajmować stanowiska w sprawach katastrofy smoleńskiej i Telewizji Trwam. Protestuje przeciw temu coraz większa liczba regionalnych oddziałów Kongresu, na czele z New Jersey.

Dr Śliwowski tłumaczy, dlaczego tak ważne jest zabieranie głosu w aktualnych i gorących dla Polaków sprawach.

- Jedyna duża instytucja polityczna reprezentująca Polonię amerykańską, jaką jest Kongres, nie może być obojętna na los Ojczyzny i rodaków w kraju. Nie może, ponieważ jesteśmy w jakimś sensie częścią tego samego organizmu i tej samej wspólnoty. Odcinanie się od spraw polskich i głoszenie neutralności szkodzi nie tylko sprawie polskiej, ale też Polonii w USA i samemu Kongresowi. Może nawet właśnie Kongresowi najbardziej. Metafora gałęzi odciętej od drzewa, która niechybnie uschnie, jest tu na miejscu.

Zapytany o oświadczenie zarządu KPA z lutego, Śliwiński odpowiada:

- Kierownictwo stwierdziło, że w tych sprawach pozostaje neutralne. Ale co to znaczy neutralne? Tutaj popularne jest powiedzenie amerykańskiego historyka Howarda Zinna: "You can´t be neutral on the moving train" (Nie można być neutralnym wobec jadącego pociągu). To są sprawy, w których nie można być neutralnym, ponieważ wówczas jest to na rękę jednej ze stron, a konkretnie siłom chcącym upolitycznić sprawę. Mówienie nam, że wejście w te tematy oznacza też wejście w walkę polityczną w Polsce, jest po prostu obłudne i nie wyraża stanowiska znacznej większości Polaków. Przecież niewejście w te kwestie też jest opowiedzeniem się za czymś. Manipulacja polega na tym, że wmawia się nam, iż są to sprawy wewnętrznej walki politycznej w Polsce. A tak nie jest. Czy śmierć Kennedy´ego była sprawą tylko Partii Demokratycznej? Nie, to była sprawa wszystkich Amerykanów. Tak samo katastrofa smoleńska jest sprawą wszystkich Polaków. Zajęcie postawy neutralnej jest skandaliczne i nie do przyjęcia. Tak samo jest z wolnością słowa w Polsce, a konkretnie dyskryminacją Telewizji Trwam.

Śliwiński podkreśla, by nie traktować sporów w KPA jako walki personalnej z prezesem.

- Nasi wrogowie chcą, żeby to tak wyglądało, ale to nieprawda. My uznajemy, że Franciszek Spula jest prezesem, aż do wyborów, które będą w październiku. Nie chcemy go personalnie atakować. Ale kompletnie nie zgadzamy się ze stanowiskiem, które on i Rada Wykonawcza zaprezentowali 16 lutego.

Śliwiński chciałby, aby w sprawie Telewizji Trwam Kongres Polonii Amerykańskiej oficjalnie oprotestował działania polskich władz oraz aby uczynił to także w Departamencie Stanu. W sprawie Smoleńska natomiast chcemy, żeby Kongres Polonii Amerykańskiej powołał komisję tworzoną przez Radę Dyrektorów i przed nią odpowiedzialną, a więc nie przed prezesem i Radą Wykonawczą. Ta komisja miałaby za zadanie monitorować postęp śledztwa smoleńskiego. Powinna zbierać i analizować dane o katastrofie i informować członków KPA o przebiegu badania tej tragedii.

Dodaje, że komisja powinna mieć pewne uprawnienia do kontaktów z amerykańskimi władzami, aby ewentualnie pomóc w uzyskiwaniu od nich informacji potrzebnych do wyjaśnienia katastrofy. Przypomina tu rolę Kongres Polonii Amerykańskiej w badaniu zbrodni katyńskiej w latach 40. i 50.

- To m.in. dzięki naciskom Polonii amerykańskiej została powołana komisja pod kierunkiem kongresmana Raya Maddena, która jako pierwsza przerwała skorupę kłamstwa katyńskiego i wydała raport stwierdzający jasno, że za zbrodnią stoją Sowieci. Mamy nadzieję, że także w sprawie Smoleńska Polonia amerykańska będzie miała swój udział – kończy Śliwiński.

ruk, "Nasz Dziennik"

[fot. pac1944.org]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook