Jedynie prawda jest ciekawa


Polak powiedział kilka słów prawdy muzułmaninowi. Zobacz, co go spotkało

17.07.2017

W Berlinie odbyła się manifestacja Ruchu Tożsamościowego, czyli przeciwników sprowadzania uchodźców do kraju. Nielicznym, ale głośnym manifestantom bacznie przyglądała się grupa muzułmanów, która otwarcie wyrażała swój sprzeciw wobec tego typu demonstracji. Jeden z muzułmańskich obserwatorów porównał nawet manifestujących do nazistów i wyraził obawę, że Niemcy będą chcieli spalić wszystkich wyznawców Allaha w piecach krematoryjnych.

Muzułmanin podkreślił, że Europę zalewa własnie fala faszyzmu, a społeczeństwa wielu krajów mocno się radykalizują. Jako przykład wymienił m.in. Polskę, gdzie według jego informacji władzę w kraju przejęli rasiści, którzy z pewnością będą palić ludzi w piecach. Słowa naturalizowanego Niemca bardzo nie spodobały się obserwującemu manifestację Polakowi, który wyjaśnił, że w naszym kraju wcale nie rządzą faszyści. Dodał też, że opowieści o paleniu w piecach uchodźców można włożyć między bajki. Nasz rodak przypomniał, że podczas dwóch wojen czeczeńskich przyjęliśmy ponad 100 tys. uchodźców, którzy do dziś w pokoju żyją w naszym kraju. Gwoli przypomnienia dodajmy, że to ludzie, którzy na skutek podnoszącego się rosyjskiego imperializmu, stracili domy nad głową i najbliższych. Część z nich wygnał z domu ten sam wróg wolnego świata, który dziś jest jednym z największych reżyserów bliskowschodniego dramatu, prezydent Rosji Władimir Putin.

Polak wyraził obawę, że większa liczba muzułmanów na naszych ulicach mogłaby skutkować chęcią wprowadzenia prawa szariatu, które w jego mniemaniu jest "obrzydliwe" i "okrutne". To nie spodobało się islamiście i jego kolegom. Zrobiło się naprawdę gorąco i musiała interweniować policja

 

 

CS155fotMINI

Czas Stefczyka 155/2018

PDF (11,86 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook