Jedynie prawda jest ciekawa

Polacy na Litwie rugowani z koalicji

03.02.2014

Założyciele Sajudisu wystosowali list otwarty do najwyższych władz kraju z żądaniem usunięcia z koalicji rządzącej Akcji Wyborczej Polaków na Litwie (AWPL).

W opublikowanym w poniedziałek liście piszą oni, że AWPL w Sejmie i w Parlamencie Europejskim "stale kłamie na temat sytuacji prawnej mniejszości narodowych na Litwie". Według sygnatariuszy listu rząd w Wilnie jest "zakładnikiem antypaństwowych zachcianek AWPL", natomiast "obywatele Litwy polskiego pochodzenia stają się manipulowaną masą".

W ocenie autorów listu AWPL podżega do waśni narodowościowych, co szkodzi stosunkom polsko-litewskim.

Wiceprzewodniczący Sejmu, jeden z liderów Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej Gediminas Kirkilas powiedział, że "każdy ma prawo do wyrażenia swojej opinii", ale - jak zaznaczył - "list nie będzie miał wpływu na stabilność koalicji rządzącej". Socjaldemokraci współtworzą rząd z innymi partiami, w tym z AWPL.

Kirkilas dodał jednocześnie: - Wszyscy za mało zrobiliśmy, by sprawy polskie zostały rozstrzygnięte w sposób cywilizowany. Wskazał też, że takie "publiczne wystąpienia jedynie zwiększają konfrontację" i "nie służą pojednaniu polsko-litewskiemu".

Przewodniczący AWPL, eurodeputowany Waldemar Tomaszewski zaznaczył , że nie jest to "pierwszy i ostatni list osób o poglądach nacjonalistycznych".

- Jest to prawdopodobnie list napisany w siedzibie Vilniji, której członkowie mają poglądy nacjonalistyczne i nie chcą ich zmieniać – powiedział Tomaszewski, komentując ogłoszoną odezwę.

- Takich listów Vilnija napisała setki, jeżeli nie tysiące, nie ma więc powodu, żeby się nimi zbytnio przejmować. Udział AWPL w koalicji bardzo pozytywnie wpływa na życie w kraju. Nasi ludzie nigdy nie byli uwikłani w żadne skandale polityczne – dodał Tomaszewski.

List z żądaniem usunięcia AWPL z koalicji rządzącej podpisało ponad 60 przedstawicieli Sajudisu -  m.in. znani od lat z antypolskich wystąpień aktywiści: Zigmas Zinkeviczius, Alvydas Butkus, Bronislovas Genzelis, Romualdas Ozolas, Arvydas Juozaitis.

- Jest to grupa osób, która za wszelką cenę chce być widoczna - ocenia Tomaszewski.

Temat polski na Litwie ostatnio jest eskalowany w związku z dyskusją nad projektem ustawy o mniejszościach narodowych, która ma m.in. regulować kwestię używania języka mniejszości narodowych.

Przez 20 lat na Litwie funkcjonowała liberalna ustawa o mniejszościach narodowych, jednak przestała ona obowiązywać w 2010 roku. Od roku jest przygotowany projekt nowej ustawy. Ma ona zezwalać na używanie języka mniejszości narodowych w życiu publicznym oraz na podwójne nazewnictwo ulic i miejscowości, w których przedstawiciele mniejszości narodowych stanowią co najmniej 25 proc. mieszkańców. Ten zapis wzbudza niezadowolenie pewnych grup społecznych, dlatego też władze Litwy zwlekają z przyjęciem ustawy.

Program koalicji rządzącej, w skład której wchodzą: Litewska Partia Socjaldemokratyczna, Partia Pracy, Porządek i Sprawiedliwość i AWPL, przewiduje przyjęcie ustawy o mniejszościach narodowych.

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!

JKUB/PAP/kresy24.pl

[na zdjęciu W. Tomaszewski: fot. profil W. Tomaszewskiego na Facebooku]
CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook