Jedynie prawda jest ciekawa


Polacy i Węgrzy oburzeni słowami Schulza. "Nie jest świadom podstawowych faktów"

05.01.2018
Schulz27112017
Polacy i Węgrzy oburzeni słowami Schulza. "Nie jest świadom podstawowych faktów"

Groźby szefa SPD Martina Schulza, że Niemcy ograniczą wpłaty do budżetu UE, jeśli Polska i Węgry nie pomogą w rozwiązaniu kryzysu migracyjnego, są mylące i pokazują zapędy do dyktowania innym postępowania w UE - uważa europoseł PiS Zdzisław Krasnodębski.

Schulz w wywiadzie dla piątkowego "Bilda" powiedział, że przy następnych wieloletnich perspektywach budżetowych UE Niemcy nie mogą po prostu nadal wpłacać do budżetu zwykłych sum, jeżeli kraje będące biorcami funduszy, jak Węgry czy Polska, nie przyczynią się do przyjęcia uchodźców.

- To nie jest tak, że sumy, które wpłacają Niemcy wynikają z wielkoduszności czy dobrej woli Niemiec, tylko wynikają po prostu z regulacji europejskich. To, że Niemcy są płatnikami netto, wynika z przepisów europejskich - powiedział PAP Krasnodębski.

Jego zdaniem stwierdzenia, jakie padły z ust Schulza, są mylące i sprawiają wrażenie, że to do Niemiec należy decyzja, ile wpłacają do budżetu i ile inne kraje z tego budżetu otrzymują. Przyznał, że Niemcy jako kraj członkowski mogą współkształtować budżet, ale są jednym z 27 państw, które będą to robić.

- Te wypowiedzi świadczą tylko o takich tendencjach, zapędach do dyktowania innym krajom postępowania, czyli nietraktowania Unii poważnie - zaznaczył polityki PiS.

Zauważył, że niedługo rozpoczną się negocjacje budżetowe (Komisja Europejska już pracuje na projektem wieloletnich ram finansowych na okres po 2020 r.), a polski rząd będzie starał się jak najskuteczniej obronić nasze interesy. - To nie jest tak, że te fundusze, które napływały do Polski, służyły tylko Polsce, bo jak wiemy, znaczna część tych pieniędzy z powrotem wracała do firm zachodnich, w tym niemieckich. Nie mówiąc o tym, że poprawianie infrastruktury służy też inwestorom zagranicznym w Polsce - podkreślił eurodeputowany.

Dlatego jego zdaniem tego rodzaju oceny, jak gdyby fundusze z UE były rodzajem jałmużny, świadczą jedynie o "zatrutej atmosferze w UE". - Jeszcze parę lat temu nikt by tak nie powiedział - dodał.

Krasnodębski opowiedział się jednocześnie przy tym, by rozmawiać z niemieckimi partnerami. - My chcemy jak najlepszych stosunków z Niemcami. To kraj sąsiedni i łączy nas bardzo wiele, ale do takiego lepszego porozumienia trzeba dwóch stron. Do tej pory nie było tak, że polscy politycy, nie mówiąc już o mediach, są bardzo negatywnie nastawieni do Niemiec, tylko odwrotnie - stwierdził.

Zdaniem europosła trudno zaakceptować taką sytuację, że za "absurdalną politykę migracyjną Niemiec", odrzucaną również przez tamtejsze społeczeństwo, będą odpowiadać inne państwa członkowskie.

Schulz skrytykował w wywiadzie postawę rządów w Budapeszcie i Warszawie oraz w Wiedniu za to, że "unikają odpowiedzialności" i postępują tak, jakby problem uchodźców dotyczył wyłącznie Niemców.

Polityk PiS zaznaczył, że polityka otwartych drzwi dla uchodźców przyczyniła się do niestabilności politycznej w Niemczech. - Pan Martin Schulz ma dziwną skłonność do apodyktyczności i trzeba mu przypomnieć, że nie na tym polega UE i wartości europejskie, na które skądinąd tak wielu polityków niemieckich lubi się powoływać - powiedział Krasnodębski.

Ponadto jego zdaniem wątpliwe jest, czy SPD wejdzie w ogóle do koalicji rządzącej. Zwrócił uwagę, że powtórki z wielkiej koalicji nie chce większość Niemców. Po załamaniu się w ubiegłym roku rozmów chadeków kanclerz Angeli Merkel z przedstawicielami Zielonych i liberałów teraz CDU ma rozmawiać o możliwości utworzenia gabinetu z SPD.

Krasnodębski ocenił, że jedną ze spraw, która prawdopodobnie przyczyni się do tego, że ta koalicja nie powstanie, jest właśnie polityka imigracyjna. Dlatego jego zdaniem ze strony Schulza podejmowana jest próba przerzucania odpowiedzialności za ten problem na inne kraje członkowskie. 

- Szef SPD Martin Schulz nie jest świadom podstawowych faktów i stale podstawia nogę Węgrom, które bronią także niemieckich obywateli - oświadczył szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto w reakcji na wypowiedź Schulza.

Szef węgierskiej dyplomacji powiedział agencji MTI, że rząd Węgier miał nadzieję, iż Schulz odzyska poczucie rzeczywistości po powrocie "z brukselskiej bańki mydlanej do niemieckiej rzeczywistości". Schulz był do 17 stycznia 2017 r. przewodniczącym Parlamentu Europejskiego.

- Okazało się jednak definitywnie, że nadzieja ta była bezpodstawna. Martin Schulz nie jest nawet świadom podstawowych faktów. Znajduje się przy tym w wygodnej sytuacji, jest bowiem obywatelem kraju czerpiącego korzyści z tego, że Węgry za cenę dużych wysiłków, stosując prawo europejskie, bronią zewnętrznych granic strefy Schengen. Martin Schulz nieustannie podstawia od tyłu nogę Węgrom broniącym wszystkich niemieckich obywateli - oświadczył Szijjarto.

Dodał, że Węgry wydały dotąd na ochronę granic zewnętrznych Unii Europejskiej i strefy Schengen miliard euro.

- Komisja Europejska odmówiła nawet częściowego pokrycia tej sumy, chociaż węgierska ochrona granicy służy też ochronie Niemiec i całej Unii Europejskiej. Brakiem solidarności wykazują się zatem nie Węgry, tylko Unia Europejska - oznajmił.

Podkreślił, że Węgry przyjmują każdego uchodźcę zgodnie z zapisami prawa międzynarodowego, ale zdecydowanie odrzucają przyjmowanie nielegalnych imigrantów i osób przybywających z przyczyn ekonomicznych.

- Podejmując wszystkie te działania Węgry biorą na siebie dużo większy ciężar, niż oznaczałyby kompletnie bezsensowne kwoty (rozdziału uchodźców między państwa UE - PAP) - powiedział minister.

Według Szijjarto Węgry nigdy nie uległy pokusie, by "fetować chaos prawny i anarchię" i zawsze "respektowały prawo europejskie".

- Jednocześnie zwracamy uwagę, że kraje środkowoeuropejskie, w tym nasza ojczyzna, odrzucają snute przez Martina Schulza plany budowy imperium i nadal opowiadają się za Unią Europejską opierającą się o silne, wolne narody europejskie - oświadczył.






PAP
Fot: PAP/EPA

Warto poczytać

  1. liverpoolalfie26042018 26.04.2018

    Polska flaga przed szpitalem w Liverpoolu. Ojciec Alfiego Evansa: „Polska jest niesamowita”

    Wśród ludzi wspierających walkę rodziców chłopca o prawo do decydowania o swoim dziecku byli też Polacy, widoczna była polska flagę.

  2. Hitlerwiki 25.04.2018

    Duch SS wciąż żywy? Radna i nauczycielka gloryfikowała Hitlera

    Deputowana Rady Miejskiej Lwowa straciła pracę nauczycielki w jednej z miejscowych szkół za umieszczenie na Facebooku wpisu, w którym gloryfikowała Adolfa Hitlera - doniosły w środę lokalne media

  3. madsen25042018 25.04.2018

    Znany wynalazca zamordował dziennikarkę i poćwiartował jej ciało. Dostał dożywocie

    Duński wynalazca i konstruktor łodzi podwodnych Peter Madsen został w środę skazany na dożywocie przez sąd w Kopenhadze za zamordowanie w sierpniu 2017 roku szwedzkiej dziennikarki Kim Wall.

  4. 1270armenian 25.04.2018

    Transportery opancerzone na ulicach Erywania

    Transportery opancerzone i konwoje policyjne pojawiły się w środę na ulicach Erywania. Budynki rządowe, w tym siedzibę rządzącej Republikańskiej Partii Armenii, otoczyły kordony policji

  5. 1270kongres 24.04.2018

    Izba Reprezentantów ma głosować nad ustawą ws. mienia ofiar Holokaustu

    W Izbie Reprezentantów Kongresu USA odbędzie się we wtorek głosowanie nad ustawą o sprawiedliwości dla ofiar, którym nie zadośćuczyniono (Justice for Uncompensated Survivors Today - JUST), dotyczącą restytucji mienia ofiar Holokaustu.

  6. Alfiezyje 24.04.2018

    Dyrektor włoskiego szpitala opowiada o próbie uratowania Alfiego Evansa. Ta relacja szokuje

    Wciąż trwa desperacka walka o niespełna 2-letniego Alfiego Evansa. Najbliższe godziny zadecydują o tym, czy dziecko przeżyje. Po południu w sądzie w Manchesterze odbędzie się brytyjsko-włoskie posiedzenie, od którego zależy, czy włoski rząd będzie mógł wywieźć chłopca

  7. 1270polkazaaatakowana 24.04.2018

    Rasistowski atak na Polkę w Wielkiej Brytanii. Zaatakowała ją banda nastolatków

    Pochodząca z Polski 45-letnia Marta Stanisławska, mieszkająca w miejscowości Swindon w południowo-wschodniej Anglii padła ofiarą rasistowskiego ataku ze strony angielskich nastolatków.

  8. Zyd 24.04.2018

    Żydzi przestrzegani przed noszeniem jarmułek. To nie "antysemicka" Polska, a Niemcy

    Po niedawnej napaści w Berlinie na Żydów w jarmułkach, przewodniczący Centralnej Rady Żydów w Niemczech Josef Schuster przestrzega przed noszeniem tego nakrycia głowy przez pojedynczych ludzi w dużych miastach niemieckich, w obawie przed aktami antysemityzmu

CS154fotoMINI

Czas Stefczyka 154/2018

PDF (7,35 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook