Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Petru nie chce debaty w PE

08.12.2015

Szef .Nowoczesnej poleciał do Brukseli, by rozmawiać w sprawie debaty o Polsce.

Szef Nowoczesnej Ryszard Petru namawia we wtorek w Brukseli Porozumienie Liberałów i Demokratów na rzecz Europy, by wycofało swe poparcie dla wniosku o debatę na temat sytuacji w Polsce w związku z wydarzeniami, jakie miały miejsce po objęciu rządów przez PiS.

"Poradziłem im, żeby nie uczestniczyli w tej dyskusji, żeby nie wprowadzać tego typu tematów na poziom Parlamentu Europejskiego, szczególnie na tym etapie. Sądzę, że przekonałem moich interlokutorów, że polskie sprawy my rozwiążemy w Polsce" - powiedział Petru dziennikarzom w Brukseli.

Polityk spotkał się w tej sprawie z przewodniczącym liberałów w PE Guyem Verhofstadtem. Wieczorem ma zaplanowaną rozmowę z szefem Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy (ALDE) Hansem Van Baalenem, a także debatę z liberalnymi europosłami i politykami ALDE.

Jak mówił, na zorganizowanie debaty nalega frakcja Europejskiej Partii Ludowej, do której należy Platforma Obywatelska. "Sądzę, że ze strony ALDE, której jeszcze nie jesteśmy członkiem, prawdopodobnie będzie takie stanowisko jak moje, czyli żeby tego typu kwestii na poziom brukselski nie podnosić. Jesteśmy w stanie spokojnie to w Polsce rozwiązać" - podkreślił lider Nowoczesnej. Na popołudnie zaplanowana jest konferencja prasowa Verhofstadta.

Petru zastrzegł, że nie chce rozstrzygać, co ostatecznie zrobi ALDE w tej sprawie. Jak relacjonował, przekazał swoim rozmówcom, że 12 grudnia o godz. 12 będzie protest przed Trybunałem Konstytucyjnym w związku z tym, co się wokół niego dzieje.

Jak przekonywał, Polacy nie chcą twardych rządów, a najnowsze sondaże pokazują, że Prawo i Sprawiedliwość traci poparcie. "To, co robią (politycy PiS - PAP), nie jest zgodne z tym, czego oczekiwała część głosujących na nich. Jestem przekonany, że Polska jako kraj, po pierwsze proeuropejski, po drugie kochający wolność, nie będzie za tym, żeby rządy silnej ręki, łamanie zasad prawa było na porządku dziennym" - powiedział Petru.

Europejska Partia Ludowa, Socjaliści i Liberałowie chcą, by na najbliższej sesji PE podniesiony został temat sytuacji w Polsce. Decyzja w tej sprawie ma zapaść w środę na konferencji przewodniczących europarlamentu, czyli spotkaniu przewodniczącego PE i szefów grup politycznych.

Parlament Europejski podejmował już wcześniej takie inicjatywy, m.in. w sprawie sytuacji na Węgrzech. Europosłowie debatowali o zmianach, w tym konstytucyjnych, jakie wprowadzał w tym kraju premier Viktor Orban. Najbliższa sesja plenarna rozpoczyna się 14 grudnia w Strasburgu.

25 listopada Sejm nowej kadencji, głosami PiS i Kukiz'15, uznał, że październikowy wybór pięciu sędziów TK nie miał mocy prawnej. 2 grudnia Sejm, przy sprzeciwie PO, Nowoczesnej i PSL, wybrał na sędziów Trybunału pięć osób, których kandydatury zgłosił PiS. Prezydent odebrał przysięgę od czwórki z nich. TK uznał w ostatni czwartek, że wybór trójki sędziów wybranych przez Sejm poprzedniej kadencji był konstytucyjny, a dwójki - nie. Konflikt w tej sprawie szeroko opisywały zachodnie media.

mly/PAP

fot. [PAP/EPA]

Warto poczytać

Facebook