Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Patriarcha Jerozolimy do pielgrzymów: „Nie opuszczajcie nas!”

04.01.2013

Przybywajcie do Ziemi Świętej, aby odkrywać na nowo korzenie swej wiary. Nie opuszczajcie nas! Potrzebujemy was, abyśmy mogli nadal prowadzić swoją misję wśród żydów i muzułmanów, na tej ziemi, gdzie Jezus się urodził, żył, zmarł i zmartwychwstał. Ten dramatyczny apel wystosował łaciński patriarcha Jerozolimy abp Fouad Twal w miejscowej konkatedrze podczas Mszy św. dla 150 pielgrzymów z włoskiego ordynariatu wojskowego pod przewodnictwem abp. Vincenzo Pelviego.

„Jesteśmy przygnieceni odradzającym się fanatyzmem islamskim i żydowskim, sytuacją wielkich napięć i kryzysów politycznych” – powiedział zwierzchnik katolików łacińskich w Ziemi Świętej. Zapewnił przy tym, że „mimo całego tego gwałtownego chaosu nie brakuje nam radości życia”, dodając: „Pokładamy ufność w Chrystusie, który jest naszą nadzieją”. „Jesteśmy Kościołem Kalwarii, który potrzebuje waszej modlitwy i solidarności” – podkreślił patriarcha.

Podczas pobytu w Ziemi Świętej włoscy pielgrzymi wojskowi podarowali Patriarchatowi Łacińskiemu 40 tys. euro, będących owocem kampanii „Jedno cappuccino dla Ziemi Świętej”. Akcja ta, rozpoczęta 4 kwietnia 2012, była wynikiem poprzedniej pielgrzymki ordynariatu do Ziemi Świętej (27 grudnia 2011-3 stycznia 2012), której uczestnicy również spotkali się z abp. Twalem. Zaapelował on do swych gości, aby „nie pozostawiali chrześcijan Kościoła-Matki z Jerozolimy samych sobie”. Abp Pelvi zapowiedział wówczas projekt solidarności, który przybrał później kształt wspomnianej kampanii.

Polega ona na zbieraniu wśród żołnierzy włoskich w kraju i na misjach pokojowych za granicą środków wartości jednej filiżanki kawy cappuccino (od osoby). Uzyskane w ten sposób pieniądze przeznaczono na zakładanie i utrzymanie szkół, szpitali i zaspokojenie innych potrzeb miejscowych chrześcijan. „Od Sarajewa do Kosowa i Afganistanu, przez liczne misje międzynarodowe, nasi żołnierze przyczyniali się do budowy szkół, wspierania wielu dzieci i wspólnot. I robią to samo także dla Ziemi Świętej” – oświadczył włoski arcybiskup polowy.

Podczas obecnej pielgrzymki wojskowych z Italii patriarcha łaciński udzielił także wywiadu Radiu Watykańskiemu i włoskiej agencji wiadomości religijnych SIR nt. obecnej sytuacji w tym regionie.

Zwrócił uwagę, że niedawne uznanie przez ONZ Palestyny jako państwa niczego nie poprawiło na tych ziemiach, a „sytuacja jest taka sama, jeśli nie gorsza”. Palestyńczycy są jednak szczęśliwi z tego uznania, chodzi bowiem o pierwszy krok do pokoju i stabilizacji na tym terenie, a Palestyna ma obecnie prawo zabierania głosu, prosząc o sprawiedliwość i pokój dla świata – podkreślił patriarcha. Powtórzył, że pilną sprawą jest znalezienie „sprawiedliwego i pokojowego rozwiązania sprawy palestyńskiej”, uważanej przez patriarchów i biskupów z Bliskiego Wschodu za przyczynę wszystkich konfliktów w tym regionie.

Odnosząc się do aktów wandalizmu wobec świątyń chrześcijańskich, a także meczetów i synagog, abp Twal zaznaczył, że w minionym roku odnotowano 20 zamachów na kościoły, popełnionych przez islamistów i żydów. „Zawsze zgłaszaliśmy te czyny władzom i zwracaliśmy uwagę na ważność wychowania” – podkreślił hierarcha. Zwrócił uwagę na problemy, związane z wychowywaniem młodych pokoleń w duchu nienawiści do innych. „Trzeba zacząć od szkół, ale trzeba również sprawić, aby sprawcy tych aktów wandalizmu stawali przed wymiarem sprawiedliwości i byli skazywani za te zamachy” – dodał patriarcha.

Zwrócił następnie uwagę, że Kościół na tym terenie jest Kościołem Kalwarii, a szczególnie groźne jest to, co dzieje się w Syrii, gdzie panuje wyłącznie przemoc. „Najbardziej niepokoi nas to, co będzie po wojnie w tym kraju” – oznajmił hierarcha. Zauważył, że mówi się o kolejnych zmianach „dla zmian”, ale nie o tym, co będzie później. „Mamy przykłady Iraku i Egiptu, z Syrią będzie to samo” – stwierdził abp Twal.

Zaznaczył, że bardzo niepokojąca jest obecnie sytuacja w Jordanii, skąd pochodzi większość kapłanów i seminarzystów dla Patriarchatu. Kościół działa tam bardzo aktywnie przy przyjmowaniu 250 tys. uchodźców z Syrii. Ale są tam też tysiące Palestyńczyków, Irakijczyków i Egipcjan w poszukiwaniu pracy. „Modlimy się za Jordanię, aby mogła zachować swą równowagę i dobre stosunki, które zawsze miała. Jeśli coś się tam wydarzy, dokąd pójdziemy?” – zapytał dramatycznie.

Na zakończenie łaciński patriarcha Jerozolimy wyraził nadzieję, że zbliżająca się kolejna wizyta w Ziemi Świętej grupy biskupów z Europy i Ameryki (5-10 stycznia) pozwoli im lepiej poznać sytuację, a także potrzeby i pragnienia mieszkańców tego regionu oraz poszukać narzędzi do zaspokojenia ich. „Zapraszam wszystkie diecezje świata do pielgrzymowania do Ziemi Świętej, aby okazać duchową i materialną bliskość naszym chrześcijanom” – zakończył swą wypowiedź abp Twal.

KAI/mall
[fot. sxc.hu]

Warto poczytać

Facebook