Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Paryż żąda wyjaśnień ws. rezygnacji Polski z Caracali

07.10.2016

Francuski minister obrony Jean-Yves Le Drian zamierza w najbliższych dniach (prawdopodobnie w poniedziałek) przyjechać do Warszawy, aby zażądać od polskich władz wyjaśnień ws. zerwanych negocjacji dotyczących zakupu śmigłowców Caracal, produkowanych przez Airbus Helicopters – pisze francuski dziennik ekonomiczny „La Tribune".

Według gazety strona francuska wciąż ma nadzieję, że uda jej się zmienić decyzję polskiego rządu w sprawie zakupu śmigłowców. Jak czytamy w „La Tribune" decyzja polskich władz jest „bardzo trudna do przełknięcia” dla Paryża. 

„Le Drian czuje się osobiście dotknięty odmową polskiego MON. Miał bardzo dobre relacje z poprzednim ministrem obrony Polski, Tomaszem Siemoniakiem. Angażował się na rzecz ożywienia Trójkąta Weimarskiego. Odkąd PiS doszedł do władzy relacje między Francją a Polską się znacznie pogorszyły. Podobnie złe są osobiste relacje między Le Drianem a Antonim Macierewiczem” - pisze gazeta. Według niej oferta Francji „była znakomita, a mimo tego Polacy ją odrzucili”. 

„To bolesny cios dla Airbus Group i Airbus Helicopters, które chciały zrobić z Polski piąty filar swojej linii produkcyjnej” - żali się „La Tribune”. Francuskie media nazywają zerwanie negocjacji przez polski rząd „zdradą", „zadaniem ciosu nożem" i „upokorzeniem Francji".Za tą reakcją kryje się motyw o wiele bardziej prozaiczny niż urażona duma narodowa. Airbus Helicopters ma od dłuższego czasu poważne problemy finansowe, brakuje zamówień i rezygnacja Polski z zakupu Caracali może oznaczać przyśpieszenie masowej redukcji personelu firmy, w chwili gdy prezydent Francois Hollande szykuje się do walki o reelekcję.**

A jednym z głównych filarów jego kampanii jest obietnica „ożywienia francuskiego przemysłu”, idąca w parze ze zmniejszeniem bezrobocia. Redukcję zatrudnienia w Airbus Helicopters zapowiedział dzień po zerwaniu przez Warszawę negocjacji ws. Caracali prezes spółki Guillaume Faury. Według francuskiego dziennika „Les Echos” firma problemy ma już od dawna, kontrakt z Polską opiewający na ok. 13,5 mld zł (3,14 mld euro) miał pozwolić jej odbić się nieco od dna. Liczba zamówień spadła w tym roku bowiem dramatycznie i spółka przewiduje, że ta trudna sytuacja utrzyma się także w 2017 r. 

„Przyczyny są znane. Oprócz załamania się sprzedaży ciężkich śmigłowców ze względu na kryzys w sektorze naftowym, Airbus Helicopters cierpi z powodu zakazu lotów dla śmigłowca H225 – cywilnej wersji Super Pumy – po tym jak jeden z nich rozbił się w kwietniu w Norwegii. A kontrakty z Chinami i Kuwejtem ruszą najwcześniej w 2018 r.” - wyjaśniają „Les Echos”. 

Minister obrony Francji wczoraj po raz kolejny podkreślił „solidarność europejską” i zaznaczył, że nie działa ona „tylko w jedną stronę”. Ministerstwo Rozwoju poinformowało 4 października, że zerwano negocjacje z firmą Airbus Helicopters ws. zakupu śmigłowców wielozadaniowych Caracal dla polskiej armii.

>Polska uznaje za zakończone negocjacje umowy offsetowej z Airbus Helicopters związanej z kontraktem na zakup śmigłowców wielozadaniowych Caracal dla polskiej armii. Kontrahent nie przedstawił oferty offsetowej zabezpieczającej w należyty sposób interes ekonomiczny i bezpieczeństwo państwa polskiego. Wysokość kontraktu to ok. 13,5 mld zł. Co najmniej tyle samo powinna wynieść wartość zobowiązań offsetowych spełniających cele określone w ustawie offsetowej” - napisano w komunikacie. 

Jak wskazuje Ministerstwo Rozwoju w dokumencie, przez rok negocjacji „strona polska wykazała pełną otwartość i gotowość do wypracowania rozwiązań możliwych do zaakceptowania przez obie strony". MR podkreśla też, że dla rządu priorytetem było zagwarantowanie bezpieczeństwa państwa i zapewnienie warunków do rozwoju polskiego przemysłu obronnego.

„Rozbieżności w stanowiskach negocjacyjnych obu stron uniemożliwiają osiągnięcie kompromisu, w związku z czym dalsze prowadzenie rozmów jest bezprzedmiotowe” - czytamy w komunikacie. Negocjacje umowy offsetowej rozpoczęły się 30 września 2015 r. po rozstrzygnięciu przez Ministerstwo Obrony Narodowej przetargu na dostawę śmigłowców wielozadaniowych dla polskiej armii.

Zakup 50 śmigłowców wielozadaniowych był jednym z największych postępowań w ramach programu modernizacji polskiej armii. Ministerstwo Obrony Narodowej, kierowane jeszcze przez Tomasza Siemoniaka, w postępowaniu zakwalifikowało do sprawdzeń weryfikacyjnych śmigłowiec oferowany przez konsorcjum Airbusa - "Program EC-725 Caracal-Polska".

Do przetargu przystąpiły także zakłady PZL-Świdnik, należące do włosko-brytyjskiej grupy AgustaWestland, ze śmigłowcem AW149 oraz Sikorsky z PZL Mielec ze śmigłowcem S70i Black Hawk. Ich oferty zostały jednak odrzucone. MON jako przyczynę takiej decyzji podało niespełnienie wymogów formalnych.

Ryb, lesechos.fr, La Tribune, lefigaro.fr, PAP

Fot. [airbushelicopters.com]


CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook