Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Partnerstwo Wschodnie bez ambicji

21.05.2015

Unijny szczyt Partnerstwa Wschodniego w Rydze z udziałem państw wschodnioeuropejskich pewnie niejedno z nich rozczaruje. Bruksela nie jest skłonna spełnić niektórych oczekiwań, szczególnie Gruzji i Ukrainy – pisze niemiecka rozgłośnia publiczna „Deutsche Welle”.

Według „DW” Ukraina i Gruzja wiążą z dwudniowym unijnym szczytem Partnerstwa Wschodniego, który rozpoczyna się dziś wieczorem w stołecznej Rydze, spore nadzieje. Udział w spotkaniu wezmą też przywódcy Azerbejdżanu, Armenii, Białorusi i Mołdawii.

Program Partnerstwa Wschodniego wspiera w wielu obszarach współpracę UE z krajami Europy Wschodniej oraz wdrażanie przez nie reform politycznych i ekonomiczno-społecznych. Bruksela chce w ten sposób pogłębić współpracę z dawnymi republikami ZSRR, zbliżyć je do UE. Nie składa przy tym deklaracji o perspektywie przyjęcia ich w poczet członków Unii.

Rozmowy na szczycie w Rydze na pewno zdominuje sprawa konfliktu na Ukrainie. Ambasador Kijowa przy Unii Europejskiej Konstantin Jelisiejew oświadczył, że spotkanie to pokaże, „czy wyciągnięto wnioski z przeszłości”. Ponieważ Bruksela zamierza przekonać Kreml, że Partnerstwo Wschodnie nie jest wymierzone w Rosję, dlatego nie należy się raczej spodziewać żadnych ostrych oświadczeń kierowanych pod adresem Rosji.

Ponadto UE wyraźnie powiedziała, że sytuacja na Krymie i na wschodniej Ukrainie nie wpłynie na zasadniczą zmianę jej stanowiska odnośnie „europejskiej perspektywy“ Kijowa. Ukraina aspiruje do członkostwa w UE. Lecz w niedalekiej przyszłości raczej nie może liczyć na więcej niż przewiduje to podpisana umowa stowarzyszeniowa i porozumienie o wolnym handlu.

Kijów może liczyć w Rydze wyłącznie na pozytywną ocenę wysiłków gwarantujących liberalizację obowiązku wizowego. Ukraiński rząd stara się o całkowite zniesienie wiz do krajów Unii Europejskiej. Dotychczas Kijów wypełnił już 10 z 15 kryteriów wymaganych przez UE, podkreślił Jelisejew. Uważa on, że już wkrótce będzie można zaprowadzić zmiany w ruchu wizowym. Jednakże obserwatorzy twierdzą, że w tym roku nie należy na to liczyć.

Gruzja uważa, że już spełniła wszystkie warunki konieczne do zniesienia obowiązku wizowego. Tbilisi odwołuje się do raportu Komisji Europejskiej dotyczącego postępów Gruzji we wdrażaniu reform. Dlatego gruziński rząd wystosował list do szefów państw i rządów 28 państw unijnych, w którym postuluje liberalizację wizową, aby pogłębić swoje relacje z UE.

Ponadto Tbilisi oczekuje na szczycie w Rydze jasnej „europejskiej perspektywy” członkostwa w UE dla Gruzji. Jednakże ze wstępnie zredagowanego dokumentu końcowego szczytu wynika, że nie ma ona na co liczyć. Dlatego obserwatorzy w Tbilisi uważają, że Gruzja padła „ofiarą swojej solidarności” i dopiero razem z Kijowem uzyska zwolnienie z obowiązku wizowego.

Mołdawia, podobnie jak Ukraina i Gruzja, zawarła umowę stowarzyszeniową z Unią Europejską i w przeciwieństwie do nich uzyskała już częściowe zniesienie obowiązku wizowego. W Armenii oczekiwania wobec szczytu UE są niejasne. Zgodnie z informacjami armeńskich obserwatorów Erywań chce przede wszystkim przekonywać na spotkaniu w Rydze, że jego zaangażowanie w ramach Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej (EUG) nie należy postrzegać jako odwrócenia się od Europy, i że jest wiele obszarów, w których możliwa jest współpraca Armenii, jako państwa członkowskiego EUG, z Unią Europejską.

Euroazjatycka Unia Gospodarcza tworzy zdominowany przez Rosję obszar współpracy gospodarczej z unią celną. Państwami członkowskimi EUG są poza Rosją także Białoruś i Kazachstan. Wynegocjowana już umowa stowarzyszeniowa i umowa o wolnym handlu UE - Armenia nie mogła zostać podpisana po zapowiedzi Erywania o przystąpieniu do Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej, ponieważ członkostwo w obu strukturach wyklucza się.

Także Azerbejdżan nie wiąże specjalnych oczekiwań ze szczytem Partnerstwa Wschodniego w Rydze. Rząd w Baku z zadowoleniem przyjął wiadomość, że Bruksela zamierza zmienić koncepcję Partnerstwa Wschodniego dla sześciu państw wschodnioeuropejskich i bardziej ją zindywidualizować. Azerbejdżan już w 2013 roku deklarował, że nie chce podpisywać umowy stowarzyszeniowej z UE, za to preferuje dwustronne umowy o współpracy w różnych dziedzinach, np. w dziedzinie energetyki.

Oczekiwania Białorusinów wobec szczytu w Rydze można określić jako skromne. Nie przewiduje się dla tego kraju liberalizacji wizowej. Według informacji obserwatorów w Mińsku, Białoruś jest zainteresowana współpracą gospodarczą z UE, ale bez wprowadzania zmian w obecnej strukturze białoruskiej polityki zagranicznej.

Bruksela uzależnia wszelkie negocjacje z Mińskiem od zaprzestania represji i zwolnienia więzionych działaczy opozycyjnych. Unia Europejska obłożyła z jednej strony sankcjami odpowiedzialnych za represje przedstawicieli białoruskiego reżimu, z drugiej zaś wspiera rozwój białoruskiego społeczeństwa obywatelskiego. W kuluarach spotkania w Rydze będzie można jednak prowadzić rozmowy o przynajmniej częściowym zniesieniu unijnych sankcji, uważają eksperci.

Ryb, Deutsche Welle

Fot. [armenianow.com]

Słowa kluczowe:

szczyt

,

partnerstwo

,

UE

,

Ukraina

,

Gruzja

Warto poczytać

Facebook