Jedynie prawda jest ciekawa

Partia Angeli Merkel ponownie wygrywa wybory

22.09.2013

Jak podają niemieckie agencje, partia Angeli Merkel pewnie wygrała wybory, zdobywając 42 proc.

Partie chadeckie poprawiły swój wynik o 8 punktów procentowych w porównaniu z poprzednimi wyborami - wynika z exit polls przeprowadzonych przez instytut Infratest dimap dla ARD. Wygranej CDU spodziewali się chyba wszyscy - zagadką teraz jest, jak potoczy się tworzenie koalicji.

Socjaldemokraci uzyskali 26,5 proc. tracąc wobec poprzednich wyborów. Poparciem 8,5 proc. cieszy się partia Zielonych - taki sam wynik uzyskała też niemiecka lewica. Bardzo niski wynik odnotowała natomiast partia liberałów, dotychczas wchodząca w skład koalicji, uzyskując zaledwie 5 proc. poparcia (aż o 10 proc. mniej niż w 2009 r.) - nie wiadomo czy FDP w ogóle wejdą do Bundestagu.

Jeżeli oficjalne wyniki potwierdzą prognozę, liberałowie znajdą się po raz pierwszy w historii RFN poza parlamentem. Oznaczać będzie to koniec istniejącego od czterech lat koalicyjnego rządu CDU/CSU-FDP. Nie ma co ukrywać, to ciężka porażka - powiedział szef FDP w Nadrenii Północnej-Westfalii Christian Lindner. Merkel zapowiadała podczas kampanii wyborczej, że chciałaby kontynuować współpracę z liberałami.

Ze względu na słaby wynik liberałów i brak absolutnej większości CDU/CSU będą skazane na nowego koalicjanta - komentatorzy prognozują, iż Angela Merkel będzie rozmawiać o koalicji z socjaldemokratami. "Wielka koalicja" największych partii rządziła Niemcami w latach 2005-09, ciesząc się dużym uznaniem obywateli. Taka koalicja dysponowałaby wygodną większością w parlamencie.

Sensacją jest wynik eurosceptycznej Alternatywy dla Niemiec AfD. Sondaże exit poll pokazują, że to istniejące dopiero od kwietnia ugrupowanie zdobyło poparcie zbliżone do progu wyborczego - 4,8 - 4,9proc. AfD domaga się likwidacji strefy euro i powrót do walut narodowych. Jej obecność w parlamencie skomplikowałaby europejską politykę Merkel, dotychczas niekwestionowaną przez żadne ugrupowanie w Bundestagu.

Do godz. 14 głosy oddało 41,4 proc. uprawnionych do głosowania - poinformował po południu szefFederalnej Komisji Wyborczej Roderich Egeler. W roku 2009 do tego czasu w wyborach uczestniczyło 36,1 proc. elektoratu. Komisja Wyborcza spodziewa się wyższej frekwencji niż w ostatnich wyborach. Według najnowszych doniesień ogólna frekwencja w wyborach wyniosła ok. 73 proc. i była nieznacznie wyższa niż cztery lata temu (70,8 proc.). Uprawnionych do głosowania było 61,8 mln osób. Trzy miliony wyborców głosowało po raz pierwszy.

mc,tvn24.pl,PAP

[fot. PAP/EPA]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook