Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Papież: „płaczę na widok ludzkich dramatów”

25.05.2015

Papież Franciszek wyznał, że od 25 lat nie ogląda telewizji, bo taką obietnicę złożył Matce Bożej. O swych kontaktach z mediami i dawnych "atakach paniki" na widok dziennikarzy opowiedział w wywiadzie dla argentyńskiej gazety.

"Nie oglądam telewizji od 1990 roku. To obietnica złożona Matce Bożej z Karmelu w nocy 15 lipca 1990" - powiedział papież przywołując Virgen del Carmen, ku czci której odbywają się liczne procesje w jego ojczystej Argentynie.

W wywiadzie dla małego dziennika „La Voz del Pueblo” Franciszek podkreślił, że media czasem "wybierają jedno słowo i wyjmują je z kontekstu". Jako przykład podał swą niedawną wizytę w parafii w rzymskiej dzielnicy Ostia.

Wspomniał: "Kiedy pozdrawiałem ludzi, starszych i chorych, powiedziałem: +rozumiem was, bo ja też tak, jak wy jestem starszy i mam również swoje dolegliwości, jestem trochę chory+". "Następnego dnia w gazetach ogłoszono: +Papież wyznaje, że jest chory+" - dodał.

Franciszek powtórzył, że nigdy nie korzysta z internetu i stwierdził, że miał kiedyś podobny stosunek do wywiadów. Ostatnio, podkreślił, zmienił swoje podejście. "Wcześniej, przed spotkaniem z dziennikarzem dostawałem ataku paniki" - zażartował.

Franciszek zapytany o to, czuje się, iż znajduje się "pod presją", odparł: "Naciski istnieją. Każda osoba, która rządzi to odczuwa". "Obecnie to, co najwięcej mnie kosztuje, to intensywność pracy, jej bardzo silny rytm i syndrom końca roku w szkole" - powiedział papież.

Franciszek wyznał, że płacze na widok ludzkich dramatów, chorych dzieci, tego, co widzi podczas swych wizyt w więzieniach. Opowiedział, że gdy odwiedzał więzienie dla nieletnich w trakcie obiadu z nimi pomyślał: "ja też mógłbym tu być". "Nikt z nas nie ma pewności, że nie mógłby popełnić przestępstwa" - mówił.

Papież wyjaśnił zarazem, że nie płacze publicznie. "Dwa razy byłem na granicy, ale zdołałem się na czas powstrzymać" - dodał.

Podkreślił też, że nigdy nie marzył ani o tym, by zostać papieżem, ani prezydentem republiki czy generałem wojska. Przypomniał, że w trakcie konklawe w 2013 roku w gazetach nie opublikowano nawet jednego jego zdjęcia jako możliwego faworyta.

"Nikt o mnie nie myślał. U bukmacherów byłem na 46 miejscu" - zaznaczył papież zapewniając, że nie przyszło mu nawet do głowy, że zostanie wybrany.

Ryb, PAP

Fot. [PAP/epa]

Słowa kluczowe:

Papież Franciszek

,

wywiad

,

media

,

choroba

Warto poczytać

Facebook