Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Państwo Islamskie handluje organami?

26.12.2015

Wstrząsające ustalenia agencji Reutera. Dotarła ona do dokumentu Państwa Islamskiego, z którego wynika, że religijni przywódcy tego ugrupowania zezwalają na usuwanie organów od żywych "niewiernych" osób - by uratować życie muzułmanina.

Dokument miał zostać odkryty przez amerykańskie siły specjalne podczas majowej operacji we wschodniej Syrii. Zabito wtedy jednego z przywódców Państwa Islamskiego i kilku bojowników, a także zarekwirowano dużą liczbę dokumentów w formie elektronicznej.

Dokument, do którego dotarła agencja Reutera, zawiera fatwę - rodzaj religijnego zalecenia, w którym napisano, że Allah dopuszcza pobranie organu od żywego więźnia, o ile pomoże to uratować życie wyznawcy islamu. Wyraźnie podkreślono, że takie działanie dozwolone jest także w wypadku, gdy spowoduje śmierć przymusowego donatora.

Jak pisze brytyjska agencja, można się obawiać, że Państwo Islamskie wykorzysta fatwę nie tylko do ratowania życia swoich bojowników, ale także do handlu ludzkimi organami, który przynosi duże dochody.

Dokument nie precyzuje, kogo uznaje się za "niewiernego", od którego można pobrać organy. Wiadomo jednak, że dżihadyści z Państwa Islamskiego biorą w niewolę chrześcijan, ale także muzułmanów, zarówno szyitów, jak i sunnitów, którzy nie zgadzają się z ich interpretacją zasad islamu.



- Państwo Islamskie (IS) "zrewolucjonizowało" terroryzm, wykorzystując do szerzenia dżihadystycznej propagandy nowoczesne środki komunikacji, w tym media społecznościowe - powiedział w połowie grudnia dyrektor FBI James Comey. Dodał, że IS kieruje swój przekaz do jednostek.

- Al-Kaida stanowiła zupełnie inny model niż zagrożenie, z którym stykamy się obecnie - powiedział Comey podczas konferencji w Nowym Jorku, dotyczącej zagadnień antyterrorystycznych. Poinformował, że FBI prowadzi obecnie "setki" śledztw dotyczących działalności IS w USA.

Comey odniósł się do sprawy IS w dwa tygodnie po tym, gdy dwójka muzułmanów zabiła w San Bernardino 14 osób. Zamachowcy mieli być inspirowani właśnie przez dżihadystów z IS.

Dyrektor FBI ocenił, że dżihadyści do perfekcji opanowali wykorzystanie do celów propagandowych i komunikacyjnych mediów społecznościowych. Zwrócił uwagę, że do kontaktowania się ze swymi zwolennikami w USA szczególnie chętnie sięgają po Twittera.

- Twitter służy zarówno do sprzedaży książek, promocji filmów, jak i do zbierania środków na działalność terrorystyczną - podkreślił Comey. Jego zdaniem terroryści do komunikowania się w internecie wykorzystują także technologie szyfrujące. W związku z czym ich identyfikacja i zwalczanie stanowi poważne wyzwanie dla organów śledczych. Wyraził jednocześnie nadzieję, że w walce z terroryzmem amerykańskie służby będą wspierane przez firmy technologiczne, które są właścicielami portali społecznościowych.

- Nie chcemy łamać internetu. Nie zamierzamy ryzykować ludzkim bezpieczeństwem - zapewniał Comey.



Ryb, Onet.pl, Reuters

Fot. [PAP/epa]

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook