Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Paneuropejskie referendum ws. stworzenia superpaństwa?

17.08.2012

Niemcy mają własny, śmiały pomysł na Europę. Ma być jednym wielkim państwem opartym o wspólną konstytucję, a kompetencje rządów i parlamentów przekazane Brukseli. Do planu stworzenia europejskiej unii politycznej przekonana jest kanclerz Angela Merkel.

Są już pierwsi zwolennicy przeforsowania europejskiej unii politycznej poprzez paneuropejskie referendum. Opowiedziała się za nim Angela Merkel i minister finansów Wolfgang Schaeuble. Zafascynowany projektem jest także niemiecki szef dyplomacji, a jednocześnie lider koalicyjnych wolnych demokratów Guido Westerwellego, który w rozmowie z "Bildem" powiedział: "Mam nadzieję na powstanie prawdziwej europejskiej konstytucji i na przyjęcie jej w drodze referendum". O zasadności takiego rozwiązania przekonywała na antenie ARD.Ni Angela Merkel: "Potrzebujemy unii politycznej. A to oznacza przekazywanie Europie stopniowo kolejnych kompetencji – mówiła.

Dążeniem zwolenników federalizacji jest przekształcenie całej UE w rodzaj superpaństwa. Z tego właśnie powodu tak ważne jest zorganizowanie euroreferendum, aby zdetonować skojarzenia integracyjne z pogrzebaniem demokracji.

Podczas ostatniego kongresu macierzystej partii Merkel, Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU) w Lipsku, podpisano już 24-stronicowy dokument. Reguluje on m.in. takie kwestie jak wybór przewodniczącego Komisji Europejskiej w głosowaniu powszechnym i przekształcenie Rady UE w izbę wyższą Parlamentu Europejskiego.

Unia polityczna pociągnęłaby za sobą integrację gospodarczą, a w ramach KE powstałby urząd komisarza ds. oszczędności, który kontrolowałby budżety narodowe pod względem zgodności z zapisanymi w pakcie fiskalnym limitami zadłużenia. Nie ulega wątpliwości - co potwierdzają zresztą brukselscy rozmówcy DGP - że Berlin dołożyłby wszelkich starań, by obsadzić ten według własnego klucza.

Czy pomysł superpaństwa w wydaniu niemieckim ma szansę na realizację? Głosy sprzeciwu, zwłaszcza silniejszych członków UE, są bardzo silne. Wielka Brytania coraz poważniej rozważa nawet opcję wyjścia z UE, więc o budowaniu unii politycznej z jej strony nie ma mowy. Co więcej, zgodnie w tej kwestii nie są nawet sami Niemcy. Środowiska skupione wokół trybunału konstytucyjnego od pewnego czasu sprzeciwiają się dalszemu przekazywaniu suwerenności.

Pojawia się zatem drugie rozwiązanie zwolenników superpaństwa, polegające na ograniczenie kolejnego etapu integracji tylko do państw strefy euro. Unia polityczna nie zrzeszałaby więc 28 (po dołączeniu do UE Chorwacji w 2013 r.), lecz 17 państw strefy euro. Jak wyjaśnia DGP, w takim wypadku kraje te mogłyby się taniej zadłużać, wzrosłaby za to rentowność obligacji emitowanych przez państwa spoza twardego jądra UE, w tym Polskę.

Niewykluczone jednak, że i ten scenariusz nie będzie miał szansy na powodzenie. W tej sytuacji przewidziane jest utrzymanie status quo i wprowadzenie nieznacznych przesunięć kompetencyjnych.


mall/ źródło: Dziennik Gazeta Prawna
[fot. PAP/EPA]
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook