Jedynie prawda jest ciekawa

Ostatnia audiencja Benedykta XVI

27.02.2013

"Dziękuję z całego serca, jestem naprawdę wzruszony, widzę żywy Kościół" - mówił Benedykt XVI podczas swoje ostatniej audiencji generalnej. "Moje serce rośnie, by objąć cały Kościół rozsiany po świecie" - oświadczył.

Na placu Św. Piotra zakończyła się ostatnia audiencja generalna Benedykta XVI, który abdykuje jutro.

Na zakończenie swej niemal 8-letniej posługi na Stolicy Piotrowej papież podziękował w katechezie Bogu i ludziom za otrzymane dary i ludzką życzliwość. Zapewnił, iż będzie nadal towarzyszył Kościołowi swoją modlitwą i refleksją. Poprosił o modlitwę za siebie oraz kardynałów, którzy wybiorą jego następcę. Siebie i Kościół powierzył Maryi, Matce Boga i Kościoła. Na Placu św. Piotra ustępującego papieża żegnało ok. 200 tys. pielgrzymów z całego świata, w tym wielu Polaków.

Na Plac św. Piotra i w jego okolicach powiewały flagi różnych państw. Nad głowami trzymano transparenty z napisami w różnych językach. Po włosku: "Ty jesteś Piotrem, a my, młodzi, kochamy Ciebie", "Pozostaniesz zawsze w naszych sercach", "Zawsze z papieżem", "Dziękujemy Ci, Ojcze Święty", po niemiecku: "Danke, Joseph!", po hiszpańsku: "Dziękujemy!" i "Dziękujemy, Józefie". Zgromadzeni entuzjastycznie witali Papieża, przejeżdżającego między sektorami, który pozdrawiał ich i błogosławił. Co chwila rozlegały się okrzyki: "Benedetto!" Wokół papieskiego tronu zasiadła liczna grupa kardynałów i biskupów.

Obok delegacji ze Słowacji z prezydentem Ivanem Gašparovičem i Niemiec z premierem Bawarii, Horstem Seehoferem oraz oficjalnych przedstawicieli San Marino, Andory i Luksemburga na audiencję przybył korpus dyplomatyczny akredytowany przy Stolicy Apostolskiej, wśród nich ambasador RP Hanna Suchocka. Obecna była duża grupa Bawarczyków i wielu Słowaków uczestniczących w zaplanowanej już od dawna narodowej pielgrzymce z okazji 1150. rocznicy rozpoczęcia misji świętych Cyryla i Metodego na terenie dzisiejszej Słowacji.

Audiencję rozpoczęto fragmentem Listu św. Pawła do Kolosan w kilku językach. Po polsku odczytał go ks. prałat Sławomir Nasiorowski z watykańskiego Sekretariatu Stanu. "Myślę, że musimy też podziękować Stwórcy za piękną pogodę, którą nas obdarzył. Przecież jest to jeszcze zima!" - tymi słowami papież poprzedził swoją katechezę, raz po raz przerywaną gromkimi oklaskami.

Zwracając się do uczestników audiencji Benedykt XVI powiedział: - Dziękuję za tak liczne przybycie na tę ostatnią audiencję generalną mojego pontyfikatu. Dziękuję z całego serca, jestem naprawdę wzruszony, widzę żywy Kościół - dodał.

"Podobnie jak apostoł Paweł w usłyszanym przed chwilą tekście biblijnym, również ja czuję w sercu, że powinienem podziękować Bogu, który prowadzi Kościół i sprawia, że on rośnie, który sieje swoje Słowo i w ten sposób karmi wiarę swego Ludu. W tej chwili moje serce rozszerza się i pragnę objąć cały Kościół rozproszony po całym świecie. Dziękuję Bogu za «wieści», jakie w tych latach posługi Piotrowej mogłem otrzymać odnośnie do wiary w Pana Jezusa Chrystusa i miłosierdzia, które prawdziwie krąży w ciele Kościoła i sprawia, że żyje on w miłości i nadziei, otwierającej nas i ukierunkowującej ku pełni życia, ku ojczyźnie w Niebie" - mówił wzruszony Ojciec Święty, wśród stale rozbrzmiewających oklasków.

Przywołał chwilę swego wyboru 19 kwietnia 2005 roku na konklawe: - W tamtym momencie, jak mówiłem to już wielokrotnie, słowa, które rozbrzmiewały w moim sercu były następujące: "Panie, o co mnie prosisz? Wielki ciężar składasz na moje barki, ale jeśli Ty mnie o to prosisz, odpowiadając na Twoje słowa zarzucę sieci, pewien tego, że mnie poprowadzisz".

Benedykt XVI podkreślił, że na drodze Kościoła, którą przeszedł jako następca świętego Piotra, "były chwile radości i światła, ale także niełatwe momenty".

"Czułem się jak Piotr i apostołowie w łodzi na Jeziorze Galilejskim: Pan dał nam wiele dni słonecznych i łagodnego wiatru, dni, kiedy połów był obfity. Były też jednak chwile, kiedy wody były wzburzone, jak w całej historii Kościoła, a Pan zdawał się spać. Ale zawsze wiedziałem, że w tej Łodzi jest Pan i zawsze wiedziałem, że łódź Kościoła nie jest moja, nie jest nasza, lecz Jego" - tłumaczył papież.

 

Przed rozpoczęciem audiencji papież w papamobile objechał plac przed bazyliką watykańską owacyjnie witany i pozdrawiany przez wielojęzyczny tłum. Na setkach transparentów widnieją słowa podziękowań.

Na pożegnalną audiencję papieża rozdano około 50 tysięcy wejściówek. Wśród tłumów obecnych na placu świętego Piotra widać flagi krajów z całego świata. Widoczni są także Polacy. Niektórzy pielgrzymi przynieśli ze sobą transparenty z napisami „Dziękujemy Ci Ojcze Święty". W audiencji uczestniczą kardynałowie i biskupi. W Watykanie jest m.in. czwórka polskich kardynałów, którzy wezmą udział w zbliżającym się konklawe - Zenon Grocholewski, Stanisław Ryłko, Stanisław Dziwisz i Kazimierz Nycz. Na placu świętego Piotra obecni byli także dyplomaci akredytowani przy Stolicy Apostolskiej.

Papież podziękował wszystkim swoim współpracownikom, Kościołowi Rzymu oraz wszystkim licznym osobom na całym świecie, które w minionych tygodniach przekazały mu wzruszające oznaki czci, przyjaźni i modlitwy. "To prawda, papież nigdy nie jest sam. Teraz tego doświadczam raz jeszcze w sposób tak wspaniały, który porusza serce" - powiedział.

Nawiązując do swego ustąpienia Benedykt XVI stwierdził: "W ciągu tych ostatnich miesięcy odczułem, że moje siły osłabły i nieustannie prosiłem Boga w modlitwie, aby oświecił mnie swoim światłem, żebym podjął najwłaściwszą decyzję, nie dla mego dobra, ale dla dobra Kościoła. Podjąłem ten krok z pełną świadomością jego wagi, a także nowatorstwa, ale z głębokim pokojem ducha. Umiłowanie Kościoła oznacza także odwagę, by dokonywać trudnych wyborów, bolesnych, mających zawsze na względzie dobro Kościoła, a nie samych siebie".

"Bóg kieruje Kościołem, zawsze go wspiera, a w szczególności w najtrudniejszych chwilach. Nigdy nie możemy stracić tej perspektywy wiary, która jest jedyną prawdziwą perspektywą drogi Kościoła i świata. W naszym sercu, w sercu każdego z was niech będzie zawsze radosna pewność, że Pan jest obok, nigdy nas nie opuszcza, jest blisko nas i ogarnia nas swoja miłością. Dziękuję!" - zakończył swą ostatnią katechezę Benedykt XVI.

Po odczytaniu katechezy ze wzruszeniem pozdrawiał pielgrzymów z całego świata, dziękując im za duchowe wsparcie i modlitwy w czasie jego pontyfikatu. Księża z różnych krajów streścili w głównych językach światowych przemówienie papieskie.

"Ojcze Święty pielgrzymi z Polski i innych krajów uczestniczący w tej audiencji pragną złożyć Waszej Świątobliwości najserdeczniejsze wyrazy czci i oddania, łącząc je dzisiaj szczególnie z poczuciem duchowej bliskości i ogromnej wdzięczności, zwłaszcza za mądrość nauczania, jaką zostaliśmy obdarowani w minionych ośmiu latach. Pragniemy zapewnić o naszej modlitwie za Waszą Świątobliwość i w Jego intencjach" - rozpoczął swą wypowiedź ks. Sławomir Nasiorowski i streścił po polsku tę ostatnią katechezę:

"Bracia i siostry, dzisiaj podczas tej wyjątkowej audiencji Ojciec Święty swoją troska i miłością ogarnia Kościół w całym świecie. Wszystko i wszystkich zawierza Bogu w modlitwie, ufny, że słowo ewangelicznej prawdy jest mocą Kościoła, która go oczyszcza i odnawia. Dziękuje Chrystusowi za jego odczuwalną bliskość, codzienną asystencję i prowadzenie prawie ośmiu lat pontyfikatu, w tym, co jest radością Kościoła i za pomoc w różnych niełatwych momentach. Życzy nam, byśmy w Roku Wiary odczuwali szczególną radość bycia chrześcijanami. Dziękuje swoim współpracownikom, księżom kardynałom, sekretarzowi stanu, biskupom, pracownikom sekretariatu stanu, diecezji i Kurii Rzymskiej, korpusowi dyplomatycznemu, reprezentantom władz, zakonom oraz wiernym, których miał okazję w czasie audiencji, wizyt i podróży papieskich.

Nawiązując do swej rezygnacji wspomniał, że świadom ubytku sił błagał Boga w modlitwie o światło rozeznania. Podejmując decyzję nie dla własnego dobra, lecz dla dobra Kościoła czyni to ze świadomością powagi tego aktu, jego nowości i ze spokojem ducha. Podkreśla, że kochać Kościół znaczy także mieć odwagę dokonywania trudnych wyborów. Wzorem św. Benedykta pragnie wspierać Kościół swoją refleksją i modlitwą. Prosi także nas o modlitwę za siebie i kardynałów, którzy wybiorą nowego następcę św. Piotra. Życzy nam wszystkim, by w naszych sercach była radosna pewność, że Chrystus sam steruje łodzią Kościoła, jest blisko nas, ogarnia nas swoją miłością".

Po tych słowach Ojciec Święty pozdrowił zgromadzonych kolejno po polsku, arabsku, chorwacku, czesku, słowacku i rumuńsku, dziękując im za obecność i modlitwy w jego intencji.

W naszym języku powiedział: "Witam serdecznie wszystkich Polaków. Ostatnia audiencja generalna jest okazją, by podziękować Bogu za nasze wspólne spotkania. Dziękuję za waszą obecność tu w Rzymie w minionych latach, za wspólną modlitwę, za wszelkie dowody bliskości, sympatii i pamięci. Dziękuję Bogu za pielgrzymkę do Polski na początku mojego pontyfikatu i serdeczne przyjęcie jakiego doznałem. Mając wielkiego orędownika przed Bogiem, błogosławionego Jana Pawła II, "trwajcie mocni w wierze!" (por. 1 Kor 16, 13). Proszę was nadal o modlitwę w mojej intencji i w intencjach Kościoła. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus".

Na zakończenie wraz z wiernymi papież odmówił modlitwę Ojcze Nasz i udzielił wszystkim apostolskiego błogosławieństwa. Gdy opuszczał Plac św. Piotra, żegnały go oklaski i okrzyki: "Viva il Papa!".

Jutro, w ostatni dzień pontyfikatu o godz. 11.00 Benedykt XVI spotka się z kardynałami. Krótkie pozdrowienie skieruje doń dziekan Kolegium Kardynalskiego. O 16.45 papież opuści Pałac Apostolski i na Dziedzińcu św. Damazego pożegna się z sekretarzem stanu i swoimi współpracownikami. Na lądowisku śmigłowców pożegna go dziekan Kolegium Kardynalskiego. O 17.17 helikopter z papieżem na pokładzie przyleci do Castel Gandolfo, gdzie Ojca Świętego powitają przewodniczący i sekretarz Gubernatoratu Państwa Watykańskiego, miejscowy biskup i przedstawiciele władz. O 17.30 Benedykt XVI pozdrowi z balkonu wiernych zgromadzonych przed pałacem w tym miasteczku. O godz. 20.00, kiedy dobiegnie końca obecny pontyfikat, Gwardia Szwajcarska opuści posterunek przy bramie Pałacu Apostolskiego, która zostanie zamknięta. Troskę o bezpieczeństwo papieża-emeryta przejmie żandarmeria watykańska.

ansa/ PAP/KAI

[fot. PAP/EPA]

Warto poczytać

  1. Argentyna23112017 23.11.2017

    Tragedia zaginionego okrętu podwodnego. Zapasy tlenu są na wyczerpaniu

    Poszukiwania zaginionego okrętu podwodnego ARA San Juan weszły w środę w "krytyczną fazę" bowiem wkrótce załodze skończą się zapasy tlenu - oświadczył rzecznik marynarki wojennej Argentyny Enrique Balbi. Intensywną akcję poszukiwawczą prowadzą jednostki z kilku krajów, w tym z USA.

  2. Reichstag 23.11.2017

    Liberałowie nie chcą z Zielonymi, Schulz może wrócić do gry. Niemcy wciąż bez koalicji

    Szef liberalnej FDP Christian Lindner w czwartek wykluczył powołanie w Niemczech rządu wraz z chadekami i Zielonymi nawet po ewentualnym rozpisaniu nowych wyborów do parlamentu. Obecnie nie ma mowy o opartej na zaufaniu współpracy z Zielonymi - podkreślił

  3. 1270isis 22.11.2017

    "Cień CIA": upadek Państwa Islamskiego nie oznacza końca konfliktu w Syrii

    Upadek Państwa Islamskiego (IS) nie wystarczy do pokojowego rozwiązania złożonego konfliktu syryjskiego - ocenia w środę Stratfor. Według ośrodka cele polityki USA wobec Syrii to promowanie reform politycznych, wspieranie Kurdów oraz ograniczanie roli Iranu.

  4. Putin22112017 22.11.2017

    Putin jest przekonany że to on zapobiegł rozpadowi Syrii. Chwali też innych przywódców

    Prezydent Rosji Władimir Putin ocenił w środę, przyjmując w Soczi przywódców Turcji i Iranu, że dzięki trzem krajom udało się zapobiec rozpadowi ogarniętej konfliktem Syrii. Działania bojowe na większą skalę przeciw bojownikom dobiegają końca - oświadczył

  5. 1270mladic 22.11.2017

    "Rzeźnik Bałkanów" skazany za ludobójstwo na dożywocie: "Łżecie, j... wam matkę!" - krzyczał do sędziów

    Były dowódca Serbów bośniackich Ratko Mladić odwoła się od środowego wyroku ONZ-owskiego trybunału ds. dawnej Jugosławii - zapowiedzieli jego obrońca i syn. Trybunał skazał Mladicia na dożywotnie pozbawienie wolności m.in. za ludobójstwo podczas wojny w BiH.

CS149FOTMINI

Czas Stefczyka 149/2017

PDF (4,39 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook