Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Ostateczny koniec ACTA

19.12.2012

Bruksela definitywnie pogodziła się z blamażem ACTA. Komisja Europejska nie chce już nawet opinii Trybunału Sprawiedliwości o odrzuconej przez europarlament umowie.

"KE zdecydowała o wycofaniu prośby o opinię Trybunału UE. Staraliśmy się uzyskać jasność, czy ACTA narusza fundamentalne prawa i swobody Europejczyków" - oświadczyła rzeczniczka KE, Pia Ahrenkilde Hansen. "Nie ma żadnej realnej szansy, by Rada UE (rządy) i Parlament Europejski zgodziły się na ten traktat na skutek wydarzeń ostatnich miesięcy" - dodała uzasadniając decyzję Komisji.  

ACTA to międzynarodowa umowa handlowa o zwalczaniu handlu artykułami podrabianymi, która ostatecznie nie wejdzie w życie w UE, bo nie ratyfikowało jej wiele krajów członkowskich oraz odrzucił ją w lipcu Parlament Europejski. Na początku roku w Polsce, a potem w innych krajach UE przeciwko umowie gwałtownie protestowali obrońcy wolności w internecie. Wskazywali, że zapisy umowy dotyczące ochrony własności intelektualnej ograniczyłyby swobodne funkcjonowanie sieci.

Próbując rozwiać narastające wątpliwości wobec umowy, Komisja Europejska w kwietniu zwróciła się do Trybunału Sprawiedliwości UE o opinię, czy ACTA jest zgodna z unijnym prawem. Przed lipcowym głosowaniem w PE zwolennik umowy, komisarz UE ds. handlu Karel De Gucht zapowiedział, że "negatywne głosowanie PE nie zatrzyma postępowania przed Trybunałem UE" oraz że rozważy zaproponowanie "pewnych wyjaśnień do ACTA".

ACTA podpisały 26 stycznia 2012 roku w Tokio 22 kraje unijne m.in. Polska, która na skutek protestów zawiesiła jej ratyfikowanie. Podobnie uczyniły m.in. Austria, Rumunia, Czechy, Łotwa, Bułgaria oraz Słowenia.

Zwolennicy ACTA w UE przytaczali przykłady nagminnego naruszania własności intelektualnej przez Chiny i inne kraje azjatyckie i podkreślali, że odbiera to Europie istotne przewagi konkurencyjne, wynikające z innowacyjności gospodarek europejskich i zgromadzonego przez nie bardzo cennego know-how.

Fundacja PANOPTYKON, zajmująca się monitorowaniem prawa do prywatności, nazwała odrzucenie ACTA przez PE "finałem ponad 2-letniej kampanii, która eksplodowała na początku roku". "ACTA stała się symbolem walki o wolny, otwarty i niezdominowany przez komercyjne interesy internet (...). W opinii publicznej protesty przeciwko ACTA stały się polem walki o poszanowanie głosu obywateli" - komentowała wówczas fundacja.

PAP/JKUB

[fot. wikipedia.org]
CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook