Jedynie prawda jest ciekawa

Oskarżą Tymoszenko o zabójstwo?

10.05.2012

Prokuratura ma zarzucić Juli Tymoszenko i Pawłowi Łazarence zlecenie zabójstwa posła Jewhena Szczerbania w 1996 r. Mamy na to twarde dowody – powiedział wiceprokurator generalny Ukrainy Renat Kuźmi w rozmowie serwisem EurActiv.

Łazarenko to były premier w latach 1996-97 i promotor Tymoszenko, który wprowadził ją na biznesowe i polityczne salony Ukrainy. Po aresztowaniu Łazarenki w 1998 r. Tymoszenko odcięła się od niego, stworzyła własną partię Batkiwszczyna (Ojczyzna). "Gazeta Wyborcza" informuje, że w 1999 r. Łazarenko uciekł do USA, gdzie został aresztowany i w 2004 r. skazany za pranie brudnych pieniędzy (za to samo skazał go zaocznie sąd w Szwajcarii w 2000 r.). Były premier odsiaduje obecnie karę 9 lat więzienia i to przy okazji tej sprawy ukraińscy prokuratorzy mieli otrzymać latem zeszłego roku pierwsze zeznanie obciążające Tymoszenko w sprawie Szczerbania. - Poseł został zastrzelony 15 lat temu razem z żoną i ochroniarzem na lotnisku w Doniecku. Należał do klanu oligarchów ze wschodu Ukrainy, z którymi walczyła o władzę ekipa Łazarenki. Na śmierci Szczerbania skorzystał też obecny prezydent Wiktor Janukowycz, który zajął miejsce posła i zaczął robić karierę polityczną- czytamy w "GW".

Tymoszenko powtarza, że to kolejny przykład prześladowań politycznych i że z zabójstwem Szczerbania nie ma nic wspólnego. Prokuratura zapewnia jednak, że ma dowody na udział Łazarenki i Tymoszenko w zabójstwie. Kuźmin przekonuje, że w ciągu dwóch tygodni gotowy będzie akt oskarżenia w sprawie Szczerbania. - Ale oskarżenie Tymoszenko nie zależy tylko od nas. Obecnie przechodzi ona leczenie w szpitalu. Zgodnie z naszym prawem nie możemy ścigać chorej osoby. A nie wiem, czy będzie chora tydzień, dwa czy rok - stwierdził Kuźmin, dodając, że choroba Tymoszenko „nie wymaga pilnej operacji". - Nie mamy żadnych dokumentów, które mówiłyby o niezbędnej interwencji chirurga czy dodatkowym leczeniu. 150 kobiet odbywa karę w tej samej kolonii i ma tę samą przypadłość [przepuklinę kręgosłupa], a stan wielu z nich jest gorszy niż Tymoszenko - mówił.

Dziś Angela Merkel powiedziała, że Ukraina jest jak Białoruś. Te słowa padły w trakcie wystąpienia kanclerz na temat przygotowań do zbliżających się szczytów G8 i NATO w USA. - Dziś w Niemczech i w Europie żyjemy ciesząc się pokojem i wolnością. Niestety nie w całej Europie, bo na Ukrainie i na Białorusi ludzie wciąż cierpią z powodu dyktatury i represji” – powiedziała niemiecka kanclerz.

kol / PAP, Gazeta Wyborcza

[fot. PAP/EPA]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook