Jedynie prawda jest ciekawa

Orban: raport ws. Węgier nieuczciwy

02.07.2013

Krytykujący reformy konstytucyjne na Węgrzech raport europarlamentu jest nieuczciwy wobec Węgrów i zagraża Europie - oświadczył w Strasburgu Viktor Orban. Część europosłów broniła dokumentu, jednak szef węgierskiego rządu zapowiedział, że go nie zaakceptuje.

- To bardzo niebezpieczna propozycja - ocenił Orban w trakcie debaty w PE, nawiązując do raportu, nad którym europosłowie będą głosować w środę. Jego zdaniem niektóre jego elementy nie są zgodne z traktatami UE.

Skrytykował m.in. propozycję utworzenia przez Komisję Europejską niezależnego mechanizmu, który kontrolowałby przestrzeganie przez kraje UE fundamentalnych praw i wolności. Jak dodał, Węgry nie chcą kurateli politycznej.

- Nie chcemy żyć w Europie, gdzie ograniczane są swobody obywatelskie, gdzie są podwójne standardy - podkreślił Orban. Tłumaczył, że z własnego doświadczenia wie, "co to znaczy być obywatelem drugiej kategorii i czym są podwójne standardy". - Wiemy, że za nami stoją miliony obywateli, którzy uważają, że powinniśmy mieć Europę wolności - dodał. Po przemówieniu na sali słuchać było zarówno oklaski, jak i buczenie oraz gwizdy.

W raporcie zagrożono, że jeśli władze w Budapeszcie zignorują jego zalecenia, to PE rozważy wniosek o wszczęcie procedury na podstawie artykułu 7 traktatu UE, zgodnie z którym za poważne naruszenie zasad demokratycznych mogą grozić sankcje, łącznie z zawieszeniem prawa głosu kraju w Radzie UE.

Według Orbana w raporcie nie wspomniano o reformach na Węgrzech. - Nasza gospodarka się rozwija, bezrobocie spada, rosną wynagrodzenia. Jesteśmy karani zamiast być wynagradzani – powiedział premier. Przyznał, że nie ma złudzeń co do wyniku środowego głosowania. - Wiem, że socjaliści, liberałowie, Zieloni będą głosować przeciwko Węgrom oraz że przyjaciele będą nas bronić - powiedział.

Wcześniej szef KE Jose Manuel Barroso apelował do węgierskiego rządu o zaangażowanie się w dialog z PE. Poinformował, że KE od początku śledziła proces tworzenia konstytucji na Węgrzech i od początku pewne jej elementy budziły obawy.

Ostatnie wątpliwości dotyczą szczególnie trzech zmian w uchwalonej w marcu "czwartej poprawce" do konstytucji. Chodzi o możliwości wprowadzenia nowego podatku, jeśli Węgry zostaną ukarane finansowo przez sąd UE za łamanie unijnego prawa, możliwości przenoszenia przez szefa Narodowego Urzędu Sądownictwa kategorii spraw z jednego sądu do innego oraz zakazu prowadzenia kampanii wyborczych w mediach komercyjnych.

Władze w Budapeszcie zaproponowały usunięcie z konstytucji poprawek dotyczących nakładania nowych podatków i przenoszenia spraw z jednego sądu do innego - poinformował Barroso. Odniósł się też do zakazu prowadzenia kampanii w prywatnych mediach. - W tej sprawie wciąż trwają dyskusje między KE a władzami Węgier. 28 czerwca premier Orban wysłał pismo do KE, w którym zadeklarował gotowość rządu do rozwiązania tej sytuacji - dodał Barroso.

Ostro o sytuacji w Węgrzech wypowiedział się lider socjalistów i demokratów Hannes Swoboda. Swoje słowa skierowała do Orbana. - Rozczarowało mnie pańskie przemówienie. To nieprawda, że lewica jest przeciwko Węgrom. Jesteśmy za praworządnością na Węgrzech - podkreślił.

- Skoro życie na Węgrzech jest tak wspaniałe, to dlaczego tak wielu młodych i wykształconych opuszcza ten kraj? Dlaczego nie ma zagranicznych inwestycji, skoro podobno gospodarka kwitnie? Dlaczego demokracja i partie polityczne są kwestionowane na Węgrzech? - pytał zwracając się do premiera Węgier.

Lider liberałów Guy Verhofstadt podkreślił, ze sprawozdanie nie jest wymierzone przeciwko obywatelom Węgier. - Bronimy demokracji węgierskiej w interesie obywateli Węgier - powiedział.

Podobnego zdania jest przedstawicielka frakcji Zielonych Ulrike Lunacek. - Rząd wprowadzając zmiany w konstytucji stworzył atmosferę strachu, np. jeśli chodzi o mniejszości. Dlaczego na przykład rząd popierał prezentera telewizji, który porównywał Romów do małp? - pytała.

W ocenie chadeka Franka Egela, w raporcie chodzi m.in. o to, by zastanowić się, jak należy rządzić, mając dwie trzecie głosów w parlamencie. Według rumuńskiej liberałki Renate Weber raport świadczy o tym, że "to, co się dzieje w jednym kraju UE, nie jest obojętne pozostałym państwom". - Niech pan Orban nie postępuje jak pan Erdogan - mówiła.

Po stronie Orbana opowiedziała się część polskich europosłów. Ryszard Legutko (PiS) ocenił, że żaden z zarzutów sformułowanych w raporcie "nie zgadza się z tym, co dzieje się na Węgrzech". Krytykował "dyskryminujące podejście" do tego kraju.

Polski europoseł Jacek Kurski (Solidarna Polska) przeprosił Orbana za debatę i "skandaliczny raport". - Jestem pewien, że ojcowie założyciele Europy przewracają się dzisiaj w grobie, widząc jak strasbursko-brukselska dyplomacja wdziera się z butami w życie wolnych i suwerennych Węgier - powiedział. - To jest zemsta za skuteczny konserwatyzm, który premier Orban wprowadza na Węgrzech - dodał.

Orbana bronił też europoseł Jacek Protasiewicz (PO).

Impulsem do przygotowania raportu komisji europarlamentu na temat Węgier były reformy konstytucyjne w tym kraju po objęciu rządów przez Orbana i jego konserwatywną partię Fidesz, która ma ponad dwie trzecie miejsc w węgierskim parlamencie. W raporcie skrytykowano m.in. najnowszą, tzw. czwartą poprawkę do węgierskiej konstytucji, uchwaloną w marcu tego roku.

W dokumencie sformułowano około 40 zaleceń dla węgierskich władz. Wezwano do usunięcia z konstytucji tych zapisów, które zostały zakwestionowane przez sąd konstytucyjny tego kraju, a także do ograniczenia reform konstytucji i do regulowania takich dziedzin, jak rodzina, sprawy socjalne, fiskalne i budżetowe zwykłymi ustawami.

PAP/JKUB

[fot. PAP/EPA]

Warto poczytać

  1. 1270georgiawaszcz 19.10.2017

    Waszczykowski w Gruzji o Partnerstwie Wschodnim i stosunkach z Rosją: sąsiedztwo, które sprawia kłopoty

    Nadchodzący szczyt Partnerstwa Wschodniego, kwestie bezpieczeństwa oraz stosunki z Rosją znalazły się wśród najważniejszych tematów rozmów, które w czwartek w Gruzji prowadził szef MSZ Witold Waszczykowski.

  2. 1270rmigrant 19.10.2017

    Komisja PE chce ograniczenia dostępu do funduszy UE za brak relokacji uchodźców

    Kraje Unii Europejskiej, które odmawiają relokacji uchodźców, powinny mieć ograniczony dostęp do funduszy unijnych - wynika ze stanowiska przyjętego w czwartek przez komisję wolności obywatelskich Parlamentu Europejskiego ws. reformy systemy azylowego w UE.

  3. Irak19102017 19.10.2017

    Exodus Kurdów z Kirkutu. Uciekło już 100 tysięcy osób

    W obawie przed rozruchami około 100 tysięcy Kurdów uciekło od poniedziałku z prowincji Kirkuk na północy Iraku, kiedy region ten został zajęty przez siły irackie - poinformowały w czwartek władze autonomicznego Regionu Kurdystanu.

  4. Madryt 19.10.2017

    W sobotę decyzja w sprawie Katalonii? Madryt może zlikwidować autonomię

    Premier Hiszpanii Mariano Rajoy zwołał na sobotę nadzwyczajne posiedzenie Rady Ministrów, by zdecydować, jakie środki powinny zostać przyjęte w celu zawieszenia politycznej autonomii Katalonii - wynika z czwartkowego oświadczenia rządu w Madrycie.

  5. Afganistan19102017 19.10.2017

    Dramat w Afganistanie. Kilkudziesięciu zabitych w ataku talibów

    Co najmniej 43 afgańskich żołnierzy zginęło w nocy ze środy na czwartek w ataku talibów na ich bazę na zachodzie prowincji Kandahar w południowym Afganistanie - poinformowało ministerstwo obrony tego kraju.

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook