Jedynie prawda jest ciekawa

Okupowany Krym odcięty od prądu?

20.11.2015

Nieznani sprawcy uszkodzili dwie z czterech linii wysokiego napięcia dostarczających energię elektryczną z Ukrainy na okupowany przez Rosję Krym. Półwysep może zostać całkowicie odcięty od prądu - poinformował państwowy operator Ukrenerho.

Firma przekazała, że "w wyniku ostrzału bądź zastosowania środków wybuchowych" zniszczone zostały dwa słupy energetyczne w graniczącym z Krymem obwodzie chersońskim na południu Ukrainy. Ukrenerho uprzedziło, że ze względu na zły stan techniczny dwóch działających jeszcze linii dostawy prądu mogą być wstrzymane w każdej chwili.

Ukraina dostarcza na zajęty przez Rosjan Krym ok. 80 proc. potrzebnej mu energii. O przerwanie dostaw apelują do władz w Kijowie krymscy Tatarzy, którzy po aneksji półwyspu wyjechali na tzw. Ukrainę kontynentalną, a od września prowadzą żywnościową blokadę Krymu.

Na profilach działaczy tatarskich na Facebooku pojawiły się w piątek zdjęcia zniszczonych słupów. Na jednym z nich widać flagę Ukrainy, którą ktoś zawiesił na podtrzymującej konstrukcję metalowej linie.

Na początku listopada do odcięcia Krymu od dostaw prądu nawoływał jeden z przywódców Tatarów krymskich Refat Czubarow. Mówił wówczas, że Ukraina nie może handlować energią z okupantem, który łamie prawa zamieszkującej półwysep ludności tatarskiej i ukraińskiej. Ministerstwo energetyki ma jednak zamiar przedłużyć umowę na dostawy energii dla Krymu na przyszły rok.

Czubarow, przewodniczący samorządu tatarskiego, Medżlisu, a jednocześnie deputowany do parlamentu Ukrainy, informował wówczas o rewizjach przeprowadzanych przez władze rosyjskie w domach ludzi, którzy zaangażowali się w blokadę półwyspu.

W ramach blokady Tatarzy nie przepuszczają przez granicę ciężarówek z artykułami spożywczymi i innymi towarami, które wcześniej dostarczane były właśnie z Ukrainy. Władze Krymu sprowadzają je obecnie z Rosji, co doprowadziło do wzrostu cen na półwyspie. Samochody osobowe przejeżdżają przez granicę bez problemów.

Tatarzy, którzy zablokowali wszystkie trzy drogi dojazdowe na Krym, mówią, że ich celem jest zakończenie okupacji zaanektowanych przez Rosję ziem. Domagają się ponadto zwolnienia więzionych przez Rosjan działaczy, takich jak wiceprzewodniczący Medżlisu Achtem Czyjhoz czy skazany w Rosji na 20 lat więzienia pochodzący z Krymu ukraiński reżyser Ołeh Sencow.

Wchodzący w skład Ukrainy Półwysep Krymski został zaanektowany przez Rosję w marcu 2014 roku po referendum uznanym przez władze Ukrainy i Zachód za nielegalne.


PAP/frost
[Fot. sxc.hu]
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook