Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

OBWE oceniło wybory na Białorusi

12.09.2016

Niedzielne wybory parlamentarne na Białorusi były sprawnie zorganizowane, ale pozostała pewna liczba "systemowych wad" - uznało OBWE.

Niedzielne wybory parlamentarne na Białorusi były sprawnie zorganizowane, ale pozostała pewna liczba "systemowych wad" - uznali w poniedziałek we wstępnym oświadczeniu obserwatorzy z Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE).

W oświadczeniu dla prasy misja obserwatorów wskazała, że prawa polityczne i podstawowe swobody są na Białorusi ograniczane przez ramy prawne i ich nadmiernie restrykcyjną interpretację. Podkreślono, że relacje w mediach nie umożliwiały wyborcom dokonania świadomego wyboru. Mimo zwiększonej liczby kandydatów, w tym znaczącej liczby kandydatów opozycyjnych, kampanii brakowało nagłośnienia.

Obserwatorzy wskazali również, że skład komisji wyborczych "nie był pluralistyczny, co podważało zaufanie do ich niezależności". Dodali, że mimo pewnych pozytywnych wysiłków władz głosowanie przedterminowe oraz procedury liczenia głosów w dalszym ciągu były obciążone "znaczącą liczbą nieregularności proceduralnych i brakiem transparentności".

W oświadczeniu napisano, że mimo pewnych kroków podejmowanych przez białoruskie władze, "ramy konstytucyjne i prawne nie dają adekwatnych gwarancji przeprowadzenia wyborów zgodnie z zobowiązaniami (wobec) OBWE i innymi międzynarodowymi zobowiązaniami i standardami". Podkreślono, że w dalszym ciągu potrzebna jest gruntowna reforma wyborcza jako część szerszego procesu demokratyzacji.

Wskazano m.in. na restrykcyjne regulacje dotyczące mediów. Obserwatorzy podkreślili, że traktowanie zniesławienia, oszczerstwa i obrazy jako przestępstw oraz zakaz nawoływania do bojkotu wyborów są sprzeczne ze standardami międzynarodowymi i kwestionują swobodę wyrazu.

Szef misji obserwatorów OBWE Kent Harstedt powiedział w poniedziałek na konferencji prasowej w Mińsku, że "pozostaje jasne, iż Białoruś wciąż jeszcze ma pewną drogę do przebycia, by wypełnić swe demokratyczne zobowiązania". Dodał, że władze złożyły pewne obietnice dotyczące transparentności procesu wyborczego i "spełniły je częściowo, ale niewystarczająco". Wyraził nadzieję, że "rząd Białorusi wraz z nowo wybranym parlamentem będą kontynuować proces demokratyzacji i podejmą wszechstronne starania o zajęcie się naszymi przedstawianymi od dawna rekomendacjami".

Szefowa delegacji Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy Gisela Wurm wskazała podczas tej konferencji prasowej, że niedzielne głosowanie było "spokojne i dobrze zorganizowane", ale zwróciła uwagę, że były obawy dotyczące liczenia głosów. Podkreśliła zarazem, że "wybory nie ograniczają się jedynie do dnia głosowania", a niedzielne wybory "pokazały, że Białoruś - państwo europejskie - potrzebuje prawdziwie opartego na rywalizacji systemu politycznego, by zrealizować swój demokratyczny potencjał".

Oświadczyła, że jest sprawą najwyższej wagi, by na Białorusi "niezwłocznie przystąpiono do niezbędnej reformy ram prawnych, aby umożliwić stworzenie takiego systemu, który jest kluczowym elementem stabilności demokratycznej". Zapewniła, że Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy i Komisja Wenecka są gotowe współpracować z Białorusią w tych kwestiach.

Ze wstępnych danych Centralnej Komisji Wyborczej wynika, że w niedzielnych wyborach przedstawicielka opozycji po raz pierwszy od 20 lat trafiła do niższej izby parlamentu Białorusi, Izby Reprezentantów. W parlamencie znalazła się też wiceprzewodnicząca niezależnego Towarzystwa Języka Białoruskiego. Opozycja nie uznała jednak niedzielnych wyborów za demokratyczne. Większość formacji opozycyjnych uważa, że wyniki wyborów zostały ustalone przez władze.

[fot. PAP/EPA]

(PAP)/ems

Warto poczytać

Facebook