Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Obrońcy praw człowieka bronią Nawalnego

30.12.2014

Rząd Niemiec oraz działacze wolnościowi z całego świata stanęli w obronie Aleksieja Nawalnego, który został skazany na więzienie w Rosji. Kreml niszczy konkurenta...

Ostro wyrok skazujący na karę więzienia w zawieszeniu rosyjskiego opozycjonistę, krytyka Kremla Aleksieja Nawalnego potępił rząd Niemiec. Także niemieccy Zieloni zareagowali bardzo krytycznie.

Pełnomocnik rządu Niemiec ds. praw człowieka Christoph Straesser oświadczył, że "decyzja (moskiewskiego) sądu jest kolejnym ciosem wymierzonym w krytyczne społeczeństwo obywatelskie w Rosji". Zażądał od rosyjskich władz dopuszczenia do pokojowych protestów przeciwko temu wyrokowi.

Aleksiej Nawalny i jego brat Oleg zostali uznani przez sąd w Moskwie za winnych zagarnięcia środków finansowych firmy Yves Rocher. Aleksiej dostał 3,5 roku więzienia w zawieszeniu, a Oleg 3,5 roku pozbawienia wolności.

Rzeczniczka frakcji Zielonych w Bundestagu ds. polityki wschodniej Marieluise Beck powiedziała, że wyroki na Nawalnych przypominają procesy przeciwko byłemu oligarsze Michaiłowi Chodorkowskiemu. "Potencjalni przeciwnicy (prezydenta Rosji) Władimira Putina są zasypywani sfingowanymi oskarżeniami, aby zamknąć im usta" - oświadczyła. Według Beck jest to "kolejne uderzenie w ruch demokratyczny".

Przewodnicząca frakcji Zielonych w Parlamencie Europejskim Rebecca Harms uznała skazanie Nawalnych za "zagrożenie dla całej rosyjskiej opozycji". Podkreśliła, że w Rosji Putina sądy są wykorzystywane do zastraszania krytyków władzy i opozycjonistów.

Wydane we wtorek wyroki 3,5 roku więzienia w zawieszeniu dla opozycjonisty Aleksieja Nawalnego i bez zawieszenia dla jego brata Olega, skazanych za zagarnięcie środków firmy Yves Rocher, wywołały krytykę także ze strony opozycji i obrońców praw człowieka.

Werdykt miał zostać ogłoszony w połowie stycznia, lecz nieoczekiwanie posiedzenie moskiewskiego sądu przyspieszono, przenosząc je na 30 grudnia, a więc tuż przed Nowym Rokiem, który pozostaje największym świętem w Federacji Rosyjskiej. To, jak pisze agencja Associated Press, każe się domyślać, że władze pragną nie dopuścić do protestów. Ponad 30 tys. osób wyraziło na Facebooku chęć udziału w proteście, który miał się odbyć 15 stycznia, kiedy pierwotnie miano ogłosić wyrok.

Gdy sędzia Jelena Korobczenko odczytała wyrok skazujący na karę 3,5 roku więzienia Olega Nawalnego, który nigdy nie uczestniczył w ruchu rosyjskiej opozycji, skazany na 3,5 roku więzienia w zawieszeniu jego brat Aleksiej - znany działacz opozycyjny i krytyk Kremla - powiedział, że w ten sposób chciano jeszcze dotkliwiej go ukarać.

"To najohydniejszy, najbardziej podły z wszystkich możliwych wyroków" - powiedział Aleksiej Nawalny. "Władze nie tylko próbują więzić swych przeciwników politycznych, do czego przywykliśmy, lecz tym razem niszczą i maltretują rodziny ludzi, którzy się władzy sprzeciwiają" - powiedział opozycjonista, apelując o zorganizowanie protestu we wtorek wieczorem.

Cytowany przez rosyjską agencję Interfax przedstawiciel władz Moskwy oświadczył, że siły bezpieczeństwa nie dopuszczą do żadnych manifestacji, na które nie ma zezwolenia. "Innego wyjścia nie ma" - zaznaczono.

Jeden z liderów opozycyjnej Partii Wolności Narodowej (Parnas), były wicepremier Borys Niemcow twierdzi, że Oleg Nawalny stał się zakładnikiem, a Aleksieja będzie się obecnie dyskredytować twierdząc, że z jego powodu siedzą niewinni. "To, że sprawa jest sfabrykowana i obaj powinni zostać uniewinnieni, zeszło jakoś na dalszy plan. Teraz propaganda będzie trąbić, że z powodu Aleksieja cierpią niewinni ludzie" - napisał Niemcow na Facebooku.

Analityczka Masza Lipman uważa, że wyrok jest przesłaniem władz dla całej opozycji rosyjskiej: "Wszyscy jesteście na naszej łasce". Lipman oświadczyła, iż jest oczywiste, że Kreml zdecydował się nie czynić męczennika z Nawalnego, aby nie konsolidować opozycji, lecz ją zastraszać.

Były białoruski więzień polityczny, szef Centrum Praw Człowieka "Wiasna" Aleś Bialacki porównał wyrok na braci Nawalnych do rozpraw z białoruskimi działaczami. "Władze wykorzystują wszelkie możliwości i na pozór niepolityczne paragrafy, aby zmusić do milczenia Nawalnego i jemu podobnych ludzi" - powiedział. Dodał, że presja na braci przywodzi mu na myśl naciski wywierane na młodego białoruskiego opozycjonistę Franaka Wiaczorkę w celu zmuszenia do rezygnacji z działalności jego ojca Wincuka.

Rosyjski dawny oligarcha Michaił Chodorkowski, były szef koncernu Jukos, który spędził w więzieniu 10 lat z powodu domniemanych przestępstw gospodarczych, uznał wtorkowy wyrok za zemstę Putina na Aleksieju Nawalnym za prowadzoną działalność opozycyjną. Oświadczył, że nawet nie dziwi go to, iż Putin i jego otoczenie "są zdolni do nikczemnych podstępów, oszustw, fałszerstw i manipulacji, gdyż nie są zdolni do niczego innego".

Mająca siedzibę w Nowym Jorku organizacja Human Rights Watch uważa, że orzeczenie moskiewskiego sądu to sygnał "dla niezależnych głosów, że należy się spodziewać ostrzejszej z nimi rozprawy w roku 2015".

TK,PAP
[Fot. PAP/EPA]
Słowa kluczowe:

Rosja

,

więzienie

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook