Jedynie prawda jest ciekawa

Obama: Zniszczymy Państwo Islamskie

07.12.2015

W kilka dni po atakach w Kalifornii prezydent Barack Obama przyznał w orędziu do narodu, że rozumie, iż Amerykanie boją się terroryzmu. Zapewnił, że USA pokonają zagrożenie i zniszczą Państwo Islamskie, ale kolejny raz wykluczył wojnę lądową w Iraku i Syrii.

„To był akt terroryzmu, by zabić niewinnych ludzi” - powiedział Obama, nawiązując do środowych ataków w San Bernardino w Kalifornii, w których sprawcy - muzułmańskie małżeństwo - zabiło 14 osób i ponad 20 raniło. Dzihadystyczna organizacja Państwo Islamskiego ogłosiła za pośrednictwem swych mediów, że sprawcy masakry byli jej zwolennikami.

W orędziu wygłoszonym do narodu w niedzielę wieczorem czasu lokalnego prezydent USA powiedział, że FBI, która prowadzi śledztwo w tej sprawie, jak dotąd nie znalazła dowodów, „że sprawcami kierowała jakaś zagraniczna organizacja terrorystyczna lub że byli częścią jakiejś większej konspiracji w USA”. To co jest jasne - dodał - to to, że sprawców „zradykalizowała” ideologia, która wzywa do wojny przeciwko Ameryce i Zachodowi.

Prezydent przyznał, że rozumie, iż Amerykanie boją się terroryzmu. Ale w odpowiedzi na wyrażaną przez opozycję krytykę zapewnił, że jego administracja robi to, co należy, by zredukować ryzyko takich ataków w przyszłości.

„Zagrożenie terroryzmem jest realne, ale pokonamy je i zniszczymy Państwo Islamskie i każdą inną organizację, która próbuje nas skrzywdzić” - podkreślił.

By minimalizować zagrożenie w USA, Obama zapowiedział większą współpracę administracji z firmami technologicznymi z Doliny Krzemowej.

„Wzywam firmy technologiczne i strażników prawa, by sprawiły, że terrorystom trudniej będzie korzystać z mediów społecznościowych” - powiedział.

Ponadto wezwał Kongres do wprowadzenia zakazu sprzedaży broni dla osób, które już są na amerykańskiej liście podejrzanych o terroryzm i wobec których już wydano zakaz wsiadania na pokłady samolotów. Wyraził też nadzieję, że Kongres - mimo dotychczasowego sprzeciwu - wprowadzi ostatecznie zakaz sprzedaży broni automatycznej typu wojskowego, z jakiej korzystali sprawcy w San Bernardino.

„Nasze służby wywiadowcze i strażnicy prawa - niezależnie od tego, jak byliby skuteczni - nie są w stanie zidentyfikować każdego potencjalnego sprawcy masowej strzelaniny, czy chodzi o osobę zmotywowaną ideologią IS, czy inną nienawiścią. Ale to, co możemy i musimy zrobić, to utrudnić im zabijanie” - powiedział Obama.

Prezydent USA ogłosił też rewizję programu o ruchu bezwizowym (Visa Waiver Program), dzięki któremu obywatele 38 państw - w większości obywatele UE - mogą podróżować do USA bez wizy. Rewizja ma zapewnić, że posiadający europejskie paszporty bojownicy IS nie dostaną się łatwo na teren USA.

Ponadto zrewidowany ma być system przyznawania wiz K-1, czyli wydawanych obcokrajowcom planującym małżeństwo z obywatelami USA. Na takiej właśnie wizie przyjechała do USA w 2014 roku z Arabii Saudyjskiej Tashfeen Malik - współsprawczyni ataku w San Bernardino.

Natomiast jeśli chodzi o walkę z IS w Syrii i Iraku, Obama ponownie wykluczył operację lądową USA.

„Nie możemy po raz kolejny dać się wciągnąć w długą i kosztowną wojnę lądową w Iraku lub Syrii” - powiedział.

Podkreślił, że dżihadyści z IS chcą takiej walki, bo „wiedzą, że jeśli okupujemy zagraniczną ziemię, to mogą przez lata prowadzić powstanie, zabijając tysiące naszych żołnierzy, (…) i wykorzystywać naszą obecność, by rekrutować jeszcze więcej bojowników”.

Przekonywał, że obecna strategia USA, która polega na przeprowadzaniu ataków z powietrza, wykorzystaniu sił specjalnych i wsparciu lokalnych sił walczących z IS w terenie, by pomóc im odzyskać kontrolę nad swoimi krajami, pozwoli osiągnąć „trwalsze zwycięstwo”.

Jednocześnie przestrzegał rodaków, by w walce z terroryzmem nie dać się zastraszyć, nie porzucać drogich Ameryce wartości i nie ulegać obecnej w kampanii prezydenckiej antyislamskiej retoryce.

„Nie możemy zwracać się jeden przeciwko drugiemu, pozwalając, by to była walką między Ameryką a islamem” - powiedział.

„Nawet w tym gorącym politycznie okresie, gdy dyskutujemy o krokach, które ja i przyszły prezydent musimy podjąć, by zapewnić bezpieczeństwo naszego kraju, nie możemy nigdy zapomnieć, co czyni nas wyjątkowymi i że wolność jest silniejsza niż strach” - dodał na zakończenie orędzia.

AM/PAP

[Fot. PAP/EPA/SAUL LOEB/POOL]


Warto poczytać

  1. Soroswiki 20.11.2017

    Soros ostro krytykuje węgierski rząd! "Reżim posunął się za daleko"

    Amerykański finansista węgierskiego pochodzenia George Soros zarzucił w poniedziałek rządowi Węgier "kłamstwa i wypaczenia" w kampanii skierowanej przeciwko niemu. W oświadczeniu napisał, że ich celem jest stworzenie fałszywego wroga zewnętrznego

  2. Duda20112017 20.11.2017

    Prezydent w Grecji: drzwi do UE powinny pozostać otwarte

    Drzwi do UE powinny pozostać otwarte, także dla krajów bałkańskich - przekonywał w poniedziałek w Atenach prezydent Andrzej Duda podczas rozmowy z prezydentem Grecji Prokopisem Pawlopulosem. Grecki przywódca został przez Dudę odznaczony Orderem Orła Białego

  3. Zimbabwe20112017 20.11.2017

    Nieoficjalnie: Dyktator Zimbabwe podjął decyzję w sprawie dymisji

    Prezydent Zimbabwe Robert Mugabe zgodził się zrezygnować z urzędu; powstała wstępna wersja pisma, w którym zawiadamia o swojej dymisji - podaje w poniedziałek CNN, powołując się na źródło, mające bezpośrednią wiedzę o prowadzonych w tej sprawie negocjacjach

  4. ISIS 20.11.2017

    Odechce im się walki! Władze Iraku przygotowały "niespodziankę" dla zagranicznych bojowników ISIS

    Ok. 300 kobiet i dzieci zagranicznych bojowników z Państwa Islamskiego (IS), schwytanych przez irackie władze w Mosulu, wywieziono w kierunku Bagdadu w celu "wydalenia do krajów pochodzenia" - poinformował w poniedziałek przedstawiciel lokalnych władz

  5. Merkel20112017 20.11.2017

    Kłopoty Merkel. Mogą być przedterminowe wybory, wszystko przez imigrantów

    Wolna Partia Demokratyczna (FDP) zerwała w nocy z niedzieli na poniedziałek prowadzone od ponad miesiąca rozmowy sondażowe z blokiem partii chadeckich CDU/CSU oraz Zielonymi w sprawie utworzenia koalicyjnego rządu pod kierownictwem kanclerz Angeli Merkel.

CS149FOTMINI

Czas Stefczyka 149/2017

PDF (4,39 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook