Jedynie prawda jest ciekawa


Obama szuka sojuszników do walki z IS

09.09.2014

Prezydent Obama rozpoczyna spotkania z kongresmenami, by przekonać ich do zaostrzenia walki z Państwem Islamskim. Tak walka może potrwać nawet kilka lat. Z kolei sekretarz stanu USA leci na Bliski Wschód, by budować w tej sprawie międzynarodową koalicję.

"Niemal każdy kraj na świecie ma do odegrania jakąś rolę w eliminowaniu zagrożenia jakie stanowi Państwo Islamskie (IS)" - powiedział w poniedziałek wieczorem sekretarz stanu John Kerry, informując, że udaje się we wtorek na Bliski Wschód, by budować w regionie koalicję do walki z dżihadystami z IS. Wśród krajów, które już pomagają lub zgłosiły chęć pomocy, Kerry wymienił Arabię Saudyjską, Kuwejt, Kanadę, Estonię, Albanię, Wielką Brytanię, Francję, Japonię i Australię.

"Globalna kampania przeciw IS, koordynowana przez globalną koalicję"  to nie jest kwestia tylko najbliższych dni czy tygodni, ale "miesiące, a może nawet lata", uprzedził Kerry. Także nieoficjalne źródła w Pentagonie, na które powoływał się "New York Times" podawały, że wojskowa kampania by zniszczyć terrorystów z IS może potrwać "przynajmniej 36 miesięcy", a to oznacza, że nie skończy się do końca drugiej i ostatniej kadencji Baracka Obamy.

USA już od 8 sierpnia prowadzą naloty przeciwko IS w Iraku. Choć cel tej misji był początkowo ograniczony głównie do niesienia pomocy humanitarnej oraz ochrony mieszkających w Iraku obywateli amerykańskich, USA stopniowo rozszerzyły bombardowania także na  obiekty wojskowe IS. Po tym, jak dżihadyści dokonali niedawno egzekucji dwóch amerykańskich dziennikarzy, wzrosła presja na Obamę, by znacznie zintensyfikować naloty, rozszerzając je na sąsiednią Syrię, gdzie mieści się główna baza IS.

W środę Obama ma wygłosić przemówienia do Amerykanów, by przedstawić im założenia strategii walki USA z IS. Wielu komentatorów złośliwie zauważyło, że jej ogłoszenie to reakcja administracji na krytykę jaką wywołała niedawna, niefortunna wypowiedzi Obamy, że USA "nie mają jeszcze strategii w walce z Państwem Islamskim". "Zbytnią ostrożność" Obamy w walce z IS krytykowali nawet kluczowi Demokraci.    

Obama unikał dotychczas angażowania USA w trwającą od ponad czterech lat wojnę domową w Syrii. Ale, jak dał do zrozumienia rzecznik Białego Domu Josh Earnest, teraz tę opcję bierze poważnie pod uwagę. Prezydent "jest gotów iść wszędzie, by uderzyć w tych, którzy zagrażają Amerykanom" - powiedział Earnest. Jednocześnie przedstawiciele administracji nieustannie zapewniają, że nie ma planów, by do walki z IS, czy to w Iraku czy Syrii, zostały zaangażowane amerykańskie wojska lądowe.

By skonsultować swoje plany z kongresmenami, Obama już we wtorek spotka się z liderami obu izb Kongresu: przewodniczącym Izby Reprezentantów, Republikaninem Johnem Boehnerem, liderką mniejszości Demokratów w Izbie Nancy Pelosi, liderem większości Demokratów w Senacie - Harrym Reidem oraz liderem mniejszości republikańskiej w Senacie Mitchem McConnellem. W środę zaplanowany jest briefing administracji w tej sprawie dla wszystkich senatorów, a w czwartek dla kongresmenów.

Obama nie musi pytać Kongresu o zgodę na zintensyfikowanie nalotów przeciw IS i na razie nic nie wskazuje, że o nią wystąpi. Jego rzecznik nie wykluczył, że w przypadku rozszerzenia interwencji wojskowej na Syrię, Obama to rozważy. Zgoda Kongresu jest natomiast konieczna na zwiększenie budżetu na fundusz walki z terroryzmem. Obama wystąpił o 5 mld na ten cel już latem, ale jak dotąd Kongres się nie wypowiedział. Ponadto pół miliarda dolarów ma być przeznaczone na szkolenia i sprzęt dla umiarkowanych rebeliantów w Syrii.

Obama zapowiedział w ub. tygodniu, że USA "zamierzają osłabić i ostatecznie pokonać Państwo Islamskie w taki sam sposób, jak uporaliśmy się z Al-Kaidą". Jednocześnie zapewnił, że na razie nie ma "danych wywiadowczych, które bezpośrednio wskazywałyby na zagrożenie dla USA" ze strony Państwa Islamskiego. Wskazał jednak, że ugrupowanie to przyciąga bojowników z państw Zachodu, którzy mogliby "bez przeszkód" przekroczyć granicę USA i z czasem stać się poważnym zagrożeniem dla Ameryki.

Jeden z czołowych ekspertów ds. terroryzmu, prof. Peter Neumann, który kieruje Centrum ds. Studiów nad Radykalizacją w King's College w Londynie, szacował, że w Syrii walczy już ponad 12 tys. obcokrajowców z ponad 74 państw, z czego 60-70 proc. z krajów Bliskiego Wschodu, a 20-25 proc. z Zachodu.

Także ekspert Brookings Institutions Shadi Hamid ocenił, że choć bojownicy IS obecnie zajęci są głownie powiększaniem swych zdobyczy w Iraku i Syrii, to w przyszłości "mogą i prawdopodobnie będą stanowić zagrożenie dla USA", co sami zapowiedzieli. Na podstawie wypowiedzi Obamy, ekspert już skrytykował plany jego nowej strategii walki z IS za niewystarczające.

"Potrzebujemy szerszej wizji, która będzie obejmować przyczyny wzrostu IS, do których należy porażka rządów i brutalna polityka reżimu Baszara al-Asada w Syrii. Głównym komponentem (strategii) powinno być więc wspieranie głównego nurtu rebeliantów w Syrii. Teraz mamy sporo nowej retoryki ze strony Obamy i Kerry'ego, ale tak naprawdę żadnych nowych inicjatyw" - powiedział Hamid w wywiadzie dla MSNBC.

Konserwatywny dziennik "Wall Street Journal" w artykule redakcyjnym też wyraził wątpliwości, czy strategia Obamy stanie na wysokości zadania. "Dobrze, że Obama w końcu uznał zagrożenie, jakie IS stanowi dla regionu i USA, ale to ważne, by powiedział prawdę Amerykanom o co tak naprawdę prosi" - apelował "WSJ". Zdaniem gazety, być może interwencja nie będzie wymagała tak wielkiego zaangażowania, jak ostatnia wojna w Iraku, ale same naloty na IS na pewno nie wystarczą; by pokonać dżihadystów, "pewne siły lądowe będą musiały być wysłane".

Ekspert ds. polityki zagranicznej i obronnej w Brookings Institution Michael O'Hanlon zwrócił uwagę w rozmowie z PAP, że w Iraku już jest ponad 1000 różnych żołnierzy USA, więc nie można mówić, że żadnych żołnierzy nie będzie w terenie. "To co mnie niepokoi, to to, jak USA oraz ich kluczowi sojusznicy europejscy i partnerzy w regionie, w tym iracki rząd i armia, sunnickie plemiona, syryjska opozycja, Jordańczycy i Saudyjczycy zdołają razem pracować" - powiedział.

ansa/PAP

[fot. http://www.zerohedge.com]

Warto poczytać

  1. sejm22042018 22.04.2018

    Mniejszość niemiecka w Polsce domaga się większych praw. "Chcemy więcej lekcji niemieckiego"

    Działacze mniejszości niemieckiej w Polsce domagają się utrzymania prawa uczniów do nauki języka niemieckiego zarówno jako obcego, jak i ojczystego.

  2. gender22042018 22.04.2018

    Chłopiec czy dziewczynka? Rodzice nie zdecydowali. „Lubi malować paznokcie i bawić się ciężarówkami”

    Rodzice dwuletniego „Zoomera” nie odpowiedzieli na jedno z pierwszych pytań, które zadają sobie wszyscy ci, którzy dowiadują się, że ich rodzina się powiększy.

  3. Le-Mont-Saint-Michel 22.04.2018

    Panika we Francji. Będzie kolejny zamach?

    Francuskie władze w niedzielę poinformowały o ewakuacji będącej atrakcją turystyczną wyspy Le Mont-Saint-Michel u zachodnich wybrzeży kraju. Policja szuka mężczyzny, który zachowywał się w podejrzany sposób i który według świadka rano groził policjantom

  4. CharlieFien 22.04.2018

    Chora na Zespół Downa wrzuciła na Twittera zdjęcie w obronie życia. Serwis ją zablokował

    W świecie politycznej poprawności można wiele, pod warunkiem że nie porusza się wątku prawa do życia, zwłaszcza jeśli chodzi o życie niepełnosprawnych. Boleśnie przekonała się o tym niepełnosprawna działaczka pro-life, zablokowana przez Twittera

  5. 1270dtrump 21.04.2018

    Rosja przypuściła atak na niespotykaną skalę. Znaleźli chętnych partnerów w sztabie Trumpa?

    Komitet Narodowy Partii Demokratycznej złożył pozew sądowy, w którym oskarżają Donalda Trumpa, jego współpracowników, Wikileaks oraz Federację Rosyjską o konspirację mającą na celu zmianę wyniku wyborów.

  6. 1270jews 21.04.2018

    Europejski Żydzi ponad prawem? „Powinni mieć broń!”

    Jeden z najpoważniejszych europejskich rabinów Menachem Margolin domaga się od europejskich ministrów żeby pozwolili osobom pochodzenia żydowskiego na posiadanie broni bez specjalnych zezwoleń. Jego zdaniem to najlepszy sposób by powstrzymać antysemickie ataki.

  7. Warszawa3 21.04.2018

    Jedna z najważniejszych decyzji dla światowego bezpieczeństwa zapadnie w Warszawie?

    Warszawa, według Bloomberga, jest jednym z dziewięciu miast rozważanych jako potencjalne miejsce spotkania przywódcy Korei Północnej Kim Dzong Una z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Szczyt jest planowany na maj lub czerwiec

  8. Kim28032018 21.04.2018

    Wielki sukces międzynarodowej dyplomacji. Koreański reżim zawiesza program nuklearny

    Przywódca Korei Płn. Kim Dzong Un ogłosił wstrzymanie prób jądrowych i testów międzykontynentalnych rakiet balistycznych, a także zamknięcie obiektu, gdzie prowadzono badania i próby jądrowe - podała w sobotę oficjalna północnokoreańska agencja prasowa KCNA

CS154fotoMINI

Czas Stefczyka 154/2018

PDF (7,35 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook