Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Obama skrytykowany za Afganistan

28.05.2014

Byli ambasadorowie USA w Afganistanie i Iraku skrytykowali na łamach "Washington Post" decyzję prezydenta Baracka Obamy o wycofywaniu wojsk amerykańskich z Afganistanu po 2014 roku. Ich zdaniem polityka Waszyngtonu jest nielogiczna i szkodliwa.

Były ambasador USA w Kabulu Ronald E.Neumann i były amerykański przedstawiciel w Bagdadzie James F.Jeffrey twierdzą, że w świetle zaostrzającej się sytuacji na świecie administracja Obamy okazuje coraz większą słabość. Przypomnieli, że Waszyngton zmaga się obecnie nie tylko z problemem afgańskim, ale także z konfliktami w Syrii i na Ukrainie i w obliczu tych kryzysów należy prowadzić konsekwentną politykę zagraniczną.


Zdaniem Neumanna i Jeffreya wtorkowa decyzja Obamy w sprawie stopniowego wycofywania sił z Afganistanu podważa wiarygodność USA jako partnera i burzy obraz państwa, które zdecydowanie odpowiada na międzynarodowe wyzwania.


Plan Obamy przewiduje, że do początku 2015 roku liczebność amerykańskich sił w Afganistanie zostanie zredukowana z obecnych 32 tys. do 9,8 tys. żołnierzy, którzy nie będą uczestniczyli w misjach bojowych. Obama zaznaczył, że pozostanie części amerykańskich wojsk w Afganistanie zależy jednak od tego, czy strona afgańska złoży podpis pod dwustronnym porozumieniem o bezpieczeństwie. 


Byli ambasadorowie podkreślają brak logiki takiego rozwiązania. Na łamach "WP" ostrzegają, że nie można ryzykować życia żołnierzy bez wyznaczania im konkretnego celu do spełnienia. Dyplomaci argumentują, że wojska USA powinny nadal szkolić siły Afganistanu i wspierać je w działaniach antyterrorystycznych.


Zwracają także uwagę na strategiczne położenie Afganistanu, który znajduje się obok tak ważnych państw regionu jak Pakistan i Indie. Dlatego władze w Kabulu potrzebują wsparcia i stabilizacji, które mogłyby zapewnić amerykańskie wojska. W przeciwnym razie istnieje duże ryzyko powtórzenia irackiego scenariusza, w którym państwo zaczęło się borykać z islamistami po opuszczeniu go przez amerykańskie siły.


Neumann i Jeffrey ostrzegają, że polityka Obamy może podważyć sens ponad 10 lat działań zbrojnych na terenie Afganistanu. Ich zdaniem prezydent ryzykuje, żeby móc się pochwalić, że "całkowicie zakończył dwie wojny do końca 2016 roku". Jednocześnie zaapelowali o ponowne przeanalizowanie tej decyzji i rezygnację z wyznaczania daty zakończenia misji. Według ich opinii w Afganistanie jest nadal wiele do zrobienia, a Stany Zjednoczone nadal są w stanie osiągnąć tam sukces.


Ronald E.Neumann był ambasadorem USA w Afganistanie w latach 2005-2007, a James F.Jeffrey pełnił tę funkcję w Iraku od 2010 do 2012 roku.


PAP/kop
[Fot. PAP/EPa]
Słowa kluczowe:

Afganistan

,

ambasadorzy

Warto poczytać

Facebook