Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Obama nieznacznie przed Romneyem

01.10.2012

Do wyborów w USA pozostało już tylko pięć tygodni. Amerykańska kampania prezydencka wkracza w decydująca fazę, której punktem kulminacyjnym będą telewizyjne debaty. Przed nimi na prowadzeniu w wyścigu do Białego Domu Barack Obama wciąż wyprzedza Mitta Romneya. Ale tylko o dwa punkty procentowe.

Najnowszy sondaż zleciły dziennik "Washington Post" oraz telewizja ABC News. Wynika z niego, że 49 procent Amerykanów deklarujących zamiar głosowania popiera Obamę, a 47 procent Romneya. Wśród wszystkich wyborców, przewaga obecnego prezydenta wzrasta do pięciu punktów procentowych.

Aktualny gospodarz Białego Domu zdecydowanie góruje nad kandydatem Republikanów w tzw. swing states, czyli kilku stanach, w których szanse obu kandydatów są wyrównane, jak Ohio, Floryda, Wirginia i Kolorado. Na prezydenta chce tam głosować w sumie 52 procent wyborców, natomiast na kandydata GOP - 41 procent.

Większość Amerykanów spodziewa się również, że Obama wygra debaty telewizyjne przed wyborami. Pierwsza z nich odbędzie się już w środę w Denver w Kolorado.

Utrzymująca się przewaga Obamy, zdaniem komentatorów, jest wynikiem słabości Romneya, który stale popełnia gafy, oraz pewnej poprawy nastrojów społecznych. W porównaniu z sierpniem, nieco więcej wyborców uważa dziś, że Obama jest w stanie poprawić sytuację gospodarki, chociaż w tej sprawie nieznaczną przewagę wciąż ma Romney w stosunku 51 do 47 procent.

Obama wszakże jest dużo bardziej lubiany niż republikański kandydat. Amerykanie są też zdania, że ma większą wiedzę na temat polityki zagranicznej niż jego przeciwnik. Z drugiej strony, z badań opinii wynikają również pewne sygnały pocieszające dla Romneya. Coraz mniej mieszkańców USA ma mu za złe jego zamożność i fakt, że płaci tylko 13-procentowe podatki. Mniej także wyborców niż jeszcze pół roku temu uważa, że jednym z czołowych problemów kraju są rosnące nierówności dochodów.

PAP, rch

[Fot. PAP / EPA]

Słowa kluczowe:

Barack Obama

,

Romney

,

Biały Dom

,

USA

,

wybory

Warto poczytać

Facebook