Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Obama i Romney rywalizowali w Ohio

15.06.2012

Prezydent Barack Obama i jego republikański rywal Mitt Romney ubiegali się w czwartek o głosy wyborców w tym samym stanie - Ohio, przedstawiając konkurencyjne programy ożywienia gospodarki.

Obama, przemawiając do 1500 słuchaczy zebranych w sali gimnastycznej college'u w pobliżu Cleveland, oświadczył, że w listopadowych wyborach Amerykanie dokonają wyboru między dwoma programami prowadzącymi albo do gospodarki opartej na oświacie i badaniach naukowych, która zapewni powszechną pomyślność, albo do forsowanych przez Republikanów redukcji podatków i pozbawienia szans dla pozostałych.

"Tego listopada będziecie mogli przypomnieć światu jak budowana jest silna gospodarka: nie z góry na dół, ale w oparciu o wzrastającą, silną klasę średnią" - powiedział Obama.

Stojąc na podium, na tle hasła "Naprzód", Obama argumentował, że pod rządami Romney'a jako prezydenta powróci słaby nadzór nad gospodarką, destabilizujące budżet cięcia podatków i iluzoryczny wzrost, czyli zjawiska znane z okresu rządów George'a W. Busha.

Reuter podkreśla, że chociaż popularność Obamy nieco spadła, to Bush jest nadal niepopularny. Według ostatniego sondażu Gallupa, 2/3 Amerykanów obarcza go odpowiedzialnością za osłabienie gospodarki, a tylko połowa przypisuje to Obamie.   

Romney, który przemawiał w innym rejonie tego stanu, oskarżył prezydenta, że nie wywiązał się z obietnic złożonych na początku kadencji i nie zdołał ożywić gospodarki. "On (Obama) jest osobą bardzo elokwentną. Ale nie zapominajcie, że jest już prezydentem od 3,5 roku, a słowa są tanie. Czyny mówią same za siebie" - powiedział Romney. "To co on mówi i to co robi to nie zawsze jest dokładnie to samo" - dodał.

Analitycy podkreślają, że problemy gospodarcze zadecydują o przebiegu starcia Obama - Romney i o rezultacie wyborów. Stan Ohio, jako politycznie podzielony, uważany jest za kluczowy do zwycięstwa.

PAP
[fot.PAP/EPA]
Facebook