Jedynie prawda jest ciekawa


Obama chce łagodniejszych wyroków

15.07.2015

Prezydent Barack Obama wezwał we wtorek do reformy systemu sprawiedliwości, której celem ma być m.in. złagodzenie kar za niektóre przestępstwa, tak by ograniczyć liczbę skazanych w przepełnionych więzieniach. Większość z nich to Afroamerykanie i Latynosi.

"Nasz system sprawiedliwości nie jest tak uczciwy jak powinien, a masowe wtrącanie ludzi do więzień szkodzi całemu krajowi" - ocenił Obama w przemówieniu wygłoszonym w Krajowym Stowarzyszeniu na rzecz Awansu Ludności Kolorowej (NAACP) w Filadelfii, największej organizacji broniącej praw czarnoskórych w USA.

Celem proponowanej przez niego reformy ma być złagodzenie nadmiernych kar za przestępstwa popełnione bez użycia przemocy, obniżenie olbrzymich obecnie kosztów więziennictwa dla amerykańskich podatników (szacowanych 80 mld USD rocznie) poprzez redukcję liczby skazanych, a także wyeliminowanie nierównego traktowania przez system sprawiedliwości przedstawicieli mniejszości.

Ponadto Obama zaapelował, by tym więźniom, którzy "zapłacą za błędy", czyli odbędą kary, przywracać prawo do głosowania. Obecnie w niektórych stanach więźniowie tracą prawo do udziału w wyborach nawet dożywotnio.

"USA są domem dla 5 proc. populacji świata i jednocześnie przetrzymują w więzieniach 25 proc. wszystkich więźniów na świecie" - powiedział Obama. W sumie w amerykańskich więzieniach przebywa obecnie 2,2 mln osób, czyli tyle samo ile w 35 największych krajach europejskich razem wziętych i cztery razy więcej niż w Chinach - wskazał.

Zdaniem Obamy, tak ogromna liczba skazanych - która wzrosła od 1980 roku aż czterokrotnie - to m.in. efekt tego, że "w ostatnich kilku dekadach zamykaliśmy coraz więcej osób za związane z narkotykami przestępstwa bez użycia przemocy".

Tylko w federalnych więzieniach liczba skazanych zwiększyła się od 1980 roku o prawie 800 proc. - z 24 tys. do 214 tys. obecnie. Ten wzrost przypisuje się wejściu w życie przyjętych w latach 80. przepisów o minimalnych obowiązkowych karach za przestępstwa związane z narkotykami. W myśli tych przepisów już za posiadanie 5 gramów tzw. cracku (kokainy do palenia) minimalna kara to 10 lat pozbawienia wolności. Tyle samo, co za posiadania 500 gramów kokainy w proszku. Za uprawę 100 roślin konopi prawo federalne przewiduje z kolei minimum 5 lat więzienia.

"W zbyt wielu przypadkach kara nie odpowiada zbrodni i jest za wysoka" - ocenił Obama.

Ponadto nieproporcjonalnie wielu skazanych to przedstawiciele mniejszości, przyznał Obama. Choć Afroamerykanie i Latynosi stanowią 19 proc. społeczeństwa USA, ich odsetek wśród populacji przebywającej w amerykańskich więzieniach sięga 60 proc.

"Zbyt często czarni chłopcy i mężczyźni oraz latynoscy chłopcy i mężczyźni są traktowani przez prawo inaczej (niż biali) - powiedział Obama. - Jeśli jesteś Afroamerykaninem to jest większe prawdopodobieństwo, że zostaniesz aresztowany i skazany za dłuższą karę pozbawienia wolności (niż gdybyś był biały)".

Prezydent przekonywał, że złagodzenie obowiązujących obecnie kar nie będzie oznaczać wzrostu przestępczości. W kilku stanach, w których niedawno obniżono kary (w stanowym systemie karnym), przestępczość spadła.

By przeprowadzić reformę Obama będzie potrzebować poparcia Kongresu. Prezydent przyznał, że w tej sprawie wielu Republikanów zgadza się z Demokratami, co jest wyjątkowe w niezwykle spolaryzowanym Kongresie. Wezwał parlamentarzystów, by jeszcze w tym roku osiągnęli porozumienie ws. reformy.

Wykorzystując uprawnienia prezydenckie, Obama dokonał już pewnych zmian. M.in. w ubiegłym roku przyjęto wytyczne dla prokuratorów federalnych, dające im większe możliwości wyznaczania kary według uznania, biorąc pod uwagę różne okoliczności łagodzące. Ponadto, korzystając z prawa łaski, Obama złagodził kary dla 89 więźniów, w tym w poniedziałek dla 46 handlarzy narkotyków. To więcej niż za czasów czterech poprzednich prezydentów USA łącznie.

Jeśli Obamie uda się przed końcem kadencji przeprowadzić reformę systemu sprawiedliwości USA, to może to być - obok reformy ubezpieczeń zdrowotnych tzw. Obamacare - jego drugie największe osiągnięcie w polityce krajowej.

AM/PAP

[fot. PAP/EPA/TRACIE VAN AUKEN]

Warto poczytać

  1. merkel22012018 22.01.2018

    Prezydent Niemiec wzmaga presję na kanclerz Merkel. "Niemcy oczekują nowego rządu"

    - Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier powiedział, że po czterech miesiącach od wyborów parlamentarnych mieszkańcy kraju oczekują powstania nowego rządu, wzmagając w ten sposób - w ocenie dpa - presję na CDU/CSU i SPD ws. utworzenia koalicji.

  2. pentagon22012018 22.01.2018

    Pentagon potwierdza: Rosjanie budują największą bombę w historii!

    Przygotowany przez Pentagon raport o stanie arsenału atomowego, który niedawno wyciekł do mediów, potwierdza, że taka broń istnieje.

  3. Radio1 22.01.2018

    Rasizm w pigułce. BBC znów szuka nie-białych pracowników

    Stacjam szuka osób w wieku 16-25 lat chcących odbyć roczny staż w programie Newsbeat, przedstawianym przez BBC jako flagowy program informacyjny

  4. Cottbustt 22.01.2018

    Gorąca atmosfera tuż obok polskiej granicy! Niemieckie miasto ma dość uchodźców

    W Chociebużu (Cottbus) we wschodnich Niemczech po sobotniej kilkusetosobowej demonstracji przeciw obecności uchodźców doszło do utarczek między obywatelami Niemiec a cudzoziemcami. Interweniowała policja - donoszą w poniedziałek lokalne media

  5. Marszdlazyciaparyz 22.01.2018

    Francuzi po raz kolejny przeszli w obronie życia. Antifa zaatakowała uczestników gazem!

    Niedzielny marsz dla życia w Paryżu został zakłócony między innymi przez Femen i Antifę. Obecnie we Francji przeprowadza się około 200 tysięcy zabiegów aborcji rocznie

  6. 1270afganistan 21.01.2018

    Afganistan: w ataku na hotel zginęło 18 osób, w tym 14 obcokrajowców

    Co najmniej 14 cudzoziemców i czterech Afgańczyków zginęło w ataku na hotel Intercontinental w stolicy Afganistanu Kabulu - poinformowało w niedzielę MSW tego kraju

  7. Statuawolnosci 21.01.2018

    Symbol USA zamknięty. Wszystko przez... brak rządu

    Statua Wolności, stojąca od 1886 r. na wyspie Liberty Island i dawne centrum przyjmowania emigrantów z Europy na wyspie Ellis to pierwsze ofiary nieuchwalenia przez Kongres prowizorium budżetowego, które spowodowało zawieszenie działalności rządu USA

CS151fotMINI

Czas Stefczyka 151/2018

PDF (5,47 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook