Jedynie prawda jest ciekawa

"NYT": nowa władza niewiele robi, by zniknęły prześladowania w Birmie

11.08.2017
Birma11082017
"NYT": nowa władza niewiele robi, by zniknęły prześladowania w Birmie

Dojście do władzy partii laureatki pokojowego Nobla Aung San Suu Kyi wzbudziło wielkie nadzieje na poprawę sytuacji w Birmie, jednak przez półtora roku rządów zrobiła ona niewiele, by walczyć z represjonowaniem mniejszości etnicznych i prasy - pisze "NYT".

Od dojścia do władzy Narodowej Ligi na rzecz Demokracji (NLD)"brutalne prześladowanie przez armię muzułmańskiej mniejszości Rohingya tylko się wzmogło, przy cichym przyzwoleniu Aung San Suu Kyi, a konflikty na tle etnicznym wzrosły w obliczu jej niemrawych prób doprowadzenia do pojednania" - ocenia "New York Times" w piątkowym komentarzu redakcyjnym.

Chociaż przedstawiciele mniejszości Rohingya żyją w Birmie od pokoleń, to nie mają obywatelstwa i przez stanowiących większość obywateli buddystów są uważani za nielegalnych imigrantów. Żyją w ubóstwie, mają ograniczony dostęp do opieki zdrowotnej, rynku pracy, edukacji; są pozbawieni swobody poruszania się.

Amerykański dziennik przyznaje, że dalsza dominująca pozycja armii w kraju ogranicza Suu Kyi pole działania mimo przewagi NLD w parlamencie. Przekonuje przy tym, że mimo pewnych postępów "jej (Suu Kyi) przyzwolenie na represyjne działania wobec wolności słowa to kolejny sygnał, iż sama jest częścią problemu".

Jak pisze "NYT", w Birmie nadal obowiązuje surowe prawo o zapobieganiu zniesławieniom, wprowadzone jeszcze za rządów birmańskiej junty. Na mocy tej ustawy rząd wytoczył procesy 65 osobom za zamieszczenie w mediach społecznościowych komentarzy.

Birmański parlament w zeszłym tygodniu "nieznacznie poprawił drakońskie prawo dotyczące zniesławienia w internecie", np. zezwalając oskarżonym na wyjście z aresztu za kaucją, ale jest to zaledwie "drobne majsterkowanie przy ustawie, którą należałoby w całości zlikwidować" - ocenia "NYT". Ponadto "rząd ucisza (wolną prasę), czyniąc z dziennikarzy przestępców" - wskazuje gazeta, przypominając, że trzech dziennikarzy wysłanych do pogrążonego w konflikcie etnicznym stanie Shan zostało w czerwcu aresztowanych za "nielegalne bratanie się" z miejscowymi rebeliantami.

- Mimo znacznej władzy armii Aung San Suu Kyi powinna robić i mówić więcej, by wspierać prawdziwie wolną Birmę. Ochrona dziennikarzy i ich pracy to fundamentalna część zadania, jakie ma ona przed sobą jako pierwszy od dziesiątek lat demokratyczny przywódca Birmy - konkluduje amerykański dziennik.

PAP

Warto poczytać

  1. 1270kataloniapolice 18.08.2017

    Policja: cztery osoby poszukiwane w związku z atakami w Katalonii

    Katalońska policja poinformowała w piątek, że szuka czterech młodych mężczyzn, którzy mogli mieć związek z czwartkowymi zamachami w Barcelonie i Cambrils. Zginęło w nich 14 osób. Wśród poszukiwanych jest główny podejrzany, 17-letni Marokańczyk Mussa Ukabir.

  2. finland17082017 18.08.2017

    Kolejny zamach? Dwie osoby zabite przez nożownika w Turku

    Dwie osoby zginęły, a sześć zostało rannych, gdy uzbrojony w nóż mężczyzna zaatakował w piątek po południu ludzi w centrum Turku w południowo-zachodniej Finlandii - podała policja, zaznaczając, że nie jest jasne, czy ten atak miał podłoże terrorystyczne.

  3. 1270barcelonazamach 18.08.2017

    Trzech Marokańczyków wśród zatrzymanych po zamachach w Katalonii

    Spośród czterech osób zatrzymanych w związku z zamachami w Katalonii trzej to Marokańczycy, a czwarty jest Hiszpanem - poinformowała w piątek policja. Dodano, że zamachy były przygotowywane od pewnego czasu w miejscowości Alcanar na południe od Barcelony.

  4. Ukrainewar 18.08.2017

    Wzrasta liczba cywilnych ofiar konfliktu w Donbasie

    65 osób cywilnych zginęło od początku bieżącego roku w wyniku konfliktu zbrojnego między siłami rządowymi a separatystami prorosyjskimi w Donbasie na wschodzie Ukrainy - poinformował w piątek wiceszef Specjalnej Misji Monitoringowej OBWE Alexander Hug.

  5. paris09082017 18.08.2017

    Akcja policji w Paryżu. Zlikwidowano nielegalne obozowiska

    Francuska policja zlikwidowała w piątek na północy Paryża kilka nielegalnych obozowisk, gdzie mieszkało ponad 2 tys. imigrantów. Stanowiły one poważne ryzyko dla bezpieczeństwa i zdrowia przebywających tam osób, jak i okolicznych mieszkańców - poinformowano.

CS146fotMINI

Czas Stefczyka 146/2017

PDF (9,21 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook