Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Nowe amerykańskie bazy na Filipinach

08.04.2016

Stany Zjednoczone przeznaczają w tym roku ponad 120 milionów dolarów na pomoc wojskową dla Filipin - powiedział w piątek filipiński ambasador w Waszyngtonie Jose Cuisia. Jest to znacznie więcej niż w latach poprzednich.

Cuisia poinformował też, że Filipiny prowadzą z USA rozmowy w sprawie zakupu czwartego kutra patrolowego klasy Hamilton. Reuters zwraca uwagę, że ten wzrost amerykańskiej pomocy wojskowej dla Filipin następuje w okresie eskalacji napięć w związku z roszczeniami Chin dotyczącymi Morza Południowochińskiego.

Przemawiając do członków Amerykańskiej Izby Handlu ambasador powiedział, że w 2015 roku Manila otrzymała od Waszyngtonu ok. 50 milionów dolarów pomocy wojskowej. W tym roku będzie to 79 milionów dolarów, plus 42 miliony w ramach nowego amerykańskiego programu rozbudowy sił morskich, U.S. Southeast Asia Maritime Initiative.

W sumie pomoc wojskowa Stanów Zjednoczonych dla Filipin w tym roku będzie więc największa od 2000 roku, kiedy siły zbrojne USA wróciły do tej byłej kolonii amerykańskiej po zamknięciu tam ich baz w 1992 roku.

Przed kilkunastoma dniami, 18 marca, ogłoszono, że po 18 miesiącach negocjacji rządy Filipin i USA uzgodniły, że na terenie Republiki Filipin powstanie pięć nowych amerykańskich baz wojskowych: jedna lądowa w porcie Magsaysay na północ od Manili oraz cztery lotnicze - pierwsza, zwana Basa w pobliżu Manili, druga w środkowej części archipelagu - na Cebu (Mactan Benito Ebuen), trzecia na południowej wyspie Mindanao (Lumbia) i wreszcie czwarta - Antonio Bautista - na archipelagu Palawan, najdalej wysuniętym na zachód, w kierunku Chin, z którymi sygnatariusze tego porozumienia toczą, stale narastające, spory terytorialne na Morzu Południowochińskim.

Chiny roszczą sobie prawa do kluczowych rejonów i wysp na Morzu Południowochińskim, co doprowadziło do sporu z sąsiednimi państwami - Filipinami, Wietnamem, Malezją, Tajwanem i Brunei. Przez akwen ten prowadzą ważne szlaki żeglugowe; ocenia się, że wartość transportowanych nimi towarów sięga 5 bilionów dolarów rocznie.

W ostatnich latach Chiny rozpoczęły intensywne prace przy sztucznym powiększaniu powierzchni wysp wchodzących w skład spornego archipelagu Spratly na Morzu Południowochińskim.

Waszyngton kwestionuje roszczenia Pekinu do tego akwenu. Stany Zjednoczone stoją na stanowisku, że prawo międzynarodowe nie zezwala na rozciąganie suwerenności państwowej na sztuczne wyspy, usypane nad podwodnymi rafami. Przed rozpoczęciem w 2014 roku chińskich prac budowlanych na rafach Subi i Mischief były one w trakcie przypływów całkowicie zanurzone.

Ryb, PAP

Fot. [PAP/epa]

Warto poczytać

Facebook