Jedynie prawda jest ciekawa


Nowa pasja Chińczyków - muzea kulinarne

01.02.2014

Chińczycy zawsze kochali jedzenie, a ostatnio zaczęli żywo interesować się swoją spuścizną kulinarną. W kraju powstają nowe muzea - wszystkie poświęcone jadłu i przeróżnym sposobom przygotowywania go na przestrzeni wieków - pisze portal BBC News.

Jednym z wielu, ale prawdopodobnie najwspanialszym, jest muzeum w mieście Hangzhou nad Morzem Wschodniochińskim. Podczas gdy skromniejsze muzea w miastach Czengdu czy Kaifeng stworzyli kolekcjonerzy prywatni, placówkę w Hangzhou ufundowały władze miejskie kosztem prawie 30 mln dolarów.

To nie muzeum kuchni chińskiej, czy choćby kuchni prowincji Zhejiang. Całe muzeum opowiada tylko o historii kulinarnej Hangzhou. Ale tradycje gastronomii są w tym mieście bardzo bogate. W XII wieku dwór dynastii Song, uciekając na południe przed najeźdźcami, schronił się w Hangzhou, które zasłynęło z bujnego nocnego życia, tętniących życiem placów targowych i wspaniałego jedzenia.

Dziś w muzeum można oglądać rekonstrukcję jednej z najsławniejszych uczt w historii Chin - uczty Man-Han, wydanej na dworze dynastii Qing. Składała się z ponad stu dań kuchni mandżurskiej i Han (chińskiej), a potrawy - serwowane przez trzy dni - były przykładem najwyższych kulinarnych osiągnięć obu ludów. Ponad 40 z legendarnych dań odtworzono w muzeum w Hangzhou, a były wśród nich: łapa niedźwiedzia, gotowana na parze cyweta z gruszkami czy zupa z ptasich gniazd.

Dania z uczty Man-Han, ułożone na obracającym się okrągłym stole, przesuwają się przed oczami zwiedzających. Wszystkie wyglądają smakowicie, ale nie są jadalne. Oszałamiający bankiet składa się z naturalnej wielkości plastikowych modeli.

Eksponatów w muzeum są setki. To m.in. repliki potraw buddyjskich, produkowanych w Hangzhou 800 lat temu delikatnych słodyczy, a nawet węży, które w średniowieczu były pożywieniem mieszkańców  miejskich kanałów. Cała gablota poświęcona jest zongzi (czyt. dzungdzy) - ryżowym przysmakom zawiniętym w liście bambusa, które Chińczycy jedzą w czasie Święta Smoczych Łodzi. Można dowiedzieć się, jak zongzi zmieniały się w ciągu wieków.

Każdy muzealny delikates jest prezentowany na naczyniu z epoki i powiązany z klasycznym tekstem.

Bohaterem części ekspozycji jest Yuan Mei, poeta i smakosz z czasów dynastii Qing. Prezentowane są różne wydania jego słynnej książki kucharskiej i oczywiście repliki wielu wymyślonych przez niego dań. A gdyby zwiedzający chcieli się dowiedzieć, co mógł zjeść na obiad w XII-wiecznym Hangzhou odwiedzający miasto dyplomata, mogą zobaczyć takie dania jak krab marynowany w winie czy wędzony królik.

Za rekonstrukcje odpowiadał Hu Zhongying, emerytowany mistrz kuchni. On i jego zespół spędzili dwa lata na badaniach, sześć kolejnych miesięcy zabrały im prace z technikami. Eksponaty powstawały tak, że każde danie przygotowywano według przepisu, potem je fotografowano, a na podstawie zdjęć tworzono formy, z których odlewano modele. Na końcu modele malowano, oddając wiernie każdy szczegół. Co ciekawe, ze względu na ochronę gatunków zagrożonych muzeum nie użyło prawdziwej łapy niedźwiedzia.

Wiele z klasycznych dań prezentowanych w gablotach można zjeść w pobliskiej restauracji. Dochody z niej wspierają muzeum. Szef restauracji skarży się jednak, że młodzież nie ma dość wytrwałości, by uczyć się na zawodowych kucharzy.

Menedżer muzeum Wu Xiongxin wyraża nadzieję, że jego praca przyczyni się do podtrzymania tradycji kulinarnych. Muzeum organizuje warsztaty gotowania, uliczne jarmarki żywności i specjalne zajęcia kucharskie dla dzieci.

Jak relacjonuje BBC, Chińczycy od kilku lat coraz żywiej interesują się swoją spuścizną kulinarną. Na rynku wydawniczym rośnie sprzedaż książek kucharskich i poświęconych jedzeniu, a w telewizji - oglądalność takich programów.

Cofając się do historii Hangzhou, BBC przypomina, że miasto odwiedził Marco Polo i opisał je pod nazwą Kinsai. W "Opisaniu świata" uwiecznił tamtejsze targi, na których zbierało się trzy razy w tygodniu 40-50 tys. ludzi. Opisywał, że można tam kupić wszelkie pożywienie, jakie można sobie wymarzyć - od przeróżnego rodzaju dziczyzny i ptactwa, mięsa wołów, koźląt i baranów, które jedli ludzie zamożni, poprzez rozmaite gatunki ryb, aż do jarzyn i owoców - w tym gruszek "niesłychanej wielkości".

mc, PAP

[fot. sxc.hu]

Warto poczytać

  1. 1270rosjamundile 20.04.2018

    60 europosłów wzywa rządy europejskie do bojkotu Mundialu

    Grupa 60 europosłów z różnych krajów i grup politycznych wystosowała list do rządów wszystkich państw Unii Europejskiej z apelem o bojkot tegorocznych mistrzostw świata w piłce nożnej w Rosji

  2. russia20042018 20.04.2018

    Rosjanie ustawiają wybory w kilku państwach. Media ujawniają obecność najemników z tzw. "grupy Wagnera"

    W kilku krajach Afryki, w których w najbliższym czasie odbywać się będą wybory, rozpoczęli pracę rosyjscy polityczni PR-owcy opłacani przez Jewgienija Prigożyna, wiązanego z fabryką trolli i najemnikami z tzw. grupy Wagnera.

  3. china18042018 18.04.2018

    Kolejny etap prześladowań chrześcijan w Chinach. Zakaz wstępu do kościołów katolickich

    Urzędy nadzorujące religię katolicką w prowincji Henan w środkowych Chinach zakazały wstępu do kościołów osobom niepełnoletnim

  4. alfie18042018 18.04.2018

    Cywilizacja śmierci: brytyjski sąd zadecydował o eutanazji niemowlaka. Rodzice się nie poddają

    Brytyjski sąd apelacyjny zadecydował, że Alfie Evans, 23-miesięczne niemowlę chore na niezdiagnozowaną chorobę mózgu, zostanie zgodnie z wolą jego lekarzy odłączony od maszyn podtrzymujących jego życie.

  5. 1270ataknaizrale 18.04.2018

    Tak w Europie atakują Żydów. Ale to my jesteśmy antysemitami…

    Gdyby ta sytuacja zdarzyła się w Polsce, bylibyśmy na ustach całego świata. Lewicowe media pisałyby o wrodzonym polskim antysemityzmie, czołowi politycy Unii Europejskiej krzyczeliby o łamaniu praw człowieka

  6. 1270putineiro1 18.04.2018

    Rosja planuje zablokować Facebooka?

    Urząd Roskomnadzor przeprowadzi do końca roku kontrolę serwisu społecznościowego Facebook; jeśli nie spełni on wymogów m.in. o rozmieszczeniu w Rosji baz danych użytkowników, to pojawi się pytanie o jego blokadę

  7. 1270slaves 17.04.2018

    BBC: polskie stocznie zatrudniają "niewolników" z Korei Płn.

    Brytyjska telewizja BBC wyemitowała w poniedziałek program śledczy "Panorama", poświęcony wykorzystywaniu "przymusowych pracowników z Korei Północnej" w Rosji, Chinach i Polsce. Pokazano m.in. nagrane z ukrycia rozmowy o ich pracy w polskich stoczniach.

CS154fotoMINI

Czas Stefczyka 154/2018

PDF (7,35 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook