Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

„Nocne Wilki” niemile widziane w Berlinie

16.04.2015

Rosyjski gang motocyklowy "Nocne Wilki", hołubiony przez prezydenta Rosji Władimira Putina szykuje się do rajdu po Europie Środkowej i Wschodniej szlakiem, jaki w czasie II wojny światowej przeszła Armia Czerwona. Rajd ma zacząć się 25 kwietnia i zakończyć się 9 maja w Berlinie.

Motocykliści Putina  chcą jechać przez Mińsk - Brześć - Wrocław - Brno - Bratysławę - Wiedeń - Monachium - Pragę - Torgau - Karlshorst aż do stolicy Niemiec, gdzie planują wykonać kilka okrążeń na motorach, by następnie złożyć kwiaty pod pomnikiem Armii Czerwonej w Treptower Park.

To może się jednak okazać niemożliwe. Policja – jak twierdzi niemiecki dziennik „Die Welt” nie wydała bowiem pozwolenia na przejazd „Nocnych Wilków” w kolumnie przez miasto. Z powodów bezpieczeństwa. „Berlińska policja jak na razie nie otrzymała wniosku o zezwolenie na przejazd przez stolicę. I nawet gdyby teraz wpłynął, nie udzieliłaby go. Władze miasta nie życzą sobie bowiem prowokacyjnych demonstracji rosyjskich motocyklistów w samym sercu Berlina” – pisze gazeta.

Urząd miasta dał wyraźnie do zrozumienia, że jeśli „Nocne Wilki” nie zastosują się do zakazu, na ich drodze stanie „spory zastęp policji”. Jeśli chodzi zaś o złożenie kwiatów przy sowieckim pomniku w Treptower Park, to jest to teoretycznie możliwe, ale tylko pod ścisłym nadzorem policji. I musi zostać wcześniej zgłoszone w miejskim urzędzie ds. zgromadzeń.

Poza tym – jak podkreśla „Die Welt” – toczą się obecnie rozmowy z polskimi władzami ws. niewpuszczenia rosyjskich motocyklistów do Niemiec. Zdaniem Berlina byłoby to najlepszym i najwygodniejszym rozwiązaniem. A polska strona „jest gotowa pomóc”.

Czyli gdy rozkaz nadchodzi z Berlina, rząd PO jest gotów zamknąć granicę. Jeśli chodzi zaś o własny kraj,  premier Kopacz bezradnie rozkłada ręce i zrzuca odpowiedzialność na straż graniczną i celników, którzy mają zdecydować czy „Nocne Wilki” zagrażają bezpieczeństwu i obrażają Polaków, i nie powinni więc wjechać do kraju, czy nie. Szef MSZ Grzegorz Schetyna, który bezpośrednio odpowiada za niezaproszonych gości z Rosji, zamiast działać, lamentuje w mediach o „niepotrzebnej histerii”. I przypomina, że Polska jest państwem prawa.

Ryb, Welt.de, Faz.net

Fot. [PAP/epa]

Słowa kluczowe:

Rosja

,

Niemcy

,

rajd

,

Putin

,

granica

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook