Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Nikos Anastasiadis prezydentem Cypru

24.02.2013

Nikos Anastasiadis zwyciężył w przeprowadzonej dziś na Cyprze drugiej turze wyborów prezydenckich. Według oficjalnych wyników podanych przez ministerstwo spraw wewnętrznych konserwatywny polityk zdobył 57,48 proc. głosów.

Jego rywal, przedstawiciel rządzącej dotychczas lewicy Stawros Malas zdobył 42,51 proc. poparcia. Jest to największa od 30 lat różnica w wynikach, jakie uzyskali uczestnicy wyborów prezydenckich na Cyprze.

W pierwszej turze wyborów, która odbyła się 17 lutego, Anastasiadis, 66-letni prawnik, przywódca konserwatywno-liberalnego Zgromadzenia Demokratycznego (DISY), głównej partii opozycyjnej,  otrzymał 45 proc. głosów. Malas, genetyk, były minister zdrowia w rządzie ustępującego komunistycznego prezydenta Dimitrisa Christofiasa, zdobył 27 proc.

Malas uznał swoją porażkę i pogratulował zwycięzcy. "Gratuluje publicznie panu Anastasiadisowi. Teraz potrzebujemy jedności, ale będziemy ostro krytykować wszystko, co może odbiegać od interesów narodu i państwa" - oświadczył kandydat lewicy tuż przed ogłoszeniem oficjalnych wyników.

Także ustępujący prezydent Christofias, który z powodu krytyki prowadzonej przez niego polityki finansowej nie wystartował w wyborach, zadzwonił i pogratulował Anastasiadisowi zwycięstwa.

W stolicy kraju Nikozji ogłoszenie wyników wyborów przywitano klaksonami samochodów, a przed siedzibą DISY zebrał się tłum. "Kraj znajduje się na rozdrożu - oświadczył Anastasiadis po ogłoszeniu wyników. - Musimy natychmiast zająć się kryzysem finansowym".

Anastasiadis ma być zaprzysiężony 1 marca, po czym będzie musiał wyznaczyć swój gabinet.

Przed nowym szefem państwa stoi trudne zadanie jak najszybszego zakończenia negocjacji z Unią Europejską i Międzynarodowym Funduszem Walutowym (MFW) w sprawie pożyczki, której wyspa potrzebuje, aby nie zbankrutować. Anastasiadis opowiada się za jak najszybszym zawarciem porozumienia z zagranicznymi wierzycielami. 5 marca ma się odbyć spotkanie eurogrupy, na którym omówiony będzie problem Cypru.

Cypryjski prezydent ma, zgodnie z konstytucją, praktycznie nieograniczone uprawnienia, jego decyzji parlament nie może zawetować.

Cypr wystąpił o pomoc od partnerów w strefie euro i MFW w czerwcu 2012 r. Wcześniej jego banki straciły ponad cztery mld euro z powodu restrukturyzacji greckiego długu w marcu 2012 r.

Eksperci uważają, że aby odbić się od dna, wyspa będzie potrzebować co najmniej 17 mld euro - tyle samo, ile wynosi jej roczne PKB. Jeśli do tego dodać cały istniejący już dług (obliczany na ok. 90 proc. PKB), zadłużenie wyspy sięgnie grubo powyżej 120 proc. PKB.

PAP/kop
[fot. PAP/EPA]
Słowa kluczowe:

Cypr

,

wybory prezydenckie

,

prezydent

Warto poczytać

Facebook