Jedynie prawda jest ciekawa

Nieruchomości sposobem na kryzys?

19.11.2011

Greccy i włoscy inwestorzy uciekają przed kryzysem. Szukając najlepszego sposobu na ulokowanie kapitału, zainwestowali w londyński rynek nieruchomości. Według doniesień "Financial Times", przeznaczyli na nieruchomości dwa razy więcej niż w 2010 roku. Eksperci przewidują nasilenie się tego trendu.

Od stycznia do końca października br. Grecy i Włosi nabyli w Londynie nieruchomości za 406 mln funtów wobec 245 mln funtów w całym 2010 r. - ocenia agencja Knight Frank.

Inwestorzy z obu państw eurostrefy wnieśli ponad 10 proc. ogółu zagranicznych inwestycji ulokowanych w londyńskich cegłach i zaprawie murarskiej, jak potocznie mówi się w Anglii o nieruchomościach. Jest to o 120 proc. więcej niż w ub.r.

Nieruchomości w najlepszych dzielnicach Londynu (Kensington, Knightsbridge, Mayfair) w ostatnich trzech latach zyskiwały na wartości. W październiku 2011 r. w porównaniu z październikiem 2010 r. zwyżkowały o 11,4 proc., o wiele więcej niż w Nowym Jorku czy Hongkongu.

Ceny domów i mieszkań w Londynie rządzą się własnymi prawami i nie odzwierciedlają rzeczywistego stanu rynku nieruchomości w innych rejonach kraju. Jako inwestycję kupują je także Rosjanie, inwestorzy arabscy i inwestorzy instytucjonalni.

- Mamy do czynienia z ucieczką kapitału. Chodzi nie tyle o to, by mieć w Londynie dom, ile o to, by szybko wyciągnąć pieniądze z kraju (Grecji i Włoch) - powiedział gazecie Liam Bailey, szef działu analiz rynkowych w Knight Frank.

Jak zauważył Noel de Keyzer z innej firmy, Savills Sloane Street, popyt ze strony inwestorów włoskich poszybował w górę w ostatnich sześciu tygodniach.

- Spodziewamy się, że napływ kapitału z Włoch na rynek nieruchomości w metropolii londyńskiej nasili się w miarę jak cała włoska gospodarka odczuje skutki terapii oddłużeniowej - mówi Jamie Gunning z firmy EA Shaw.

PAP

[Fot. sxc.hu]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook