Jedynie prawda jest ciekawa

Niemka sama dokonała aborcji na własnym dziecku. Całość pokazała na Instagramie

20.10.2017
1270-niemieckaaborcjonistka
Niemka sama dokonała aborcji na własnym dziecku. Całość pokazała na Instagramie

„Czułam się bardzo silna, choć byłam zmęczona - po wszystkim doznałam ulgi. W końcu jestem wolna” – napisała na swoim profilu na portalu społecznościowym niemiecka fotograf Esther Mauersberger, chwilę po tym, jak w łazience zabiła własne dziecko.

„Artystka” postanowiła, że cały dokonywany przez nią „akt aborcji” zostanie udokumentowany fotograficznie i opatrzony stosownym odautorskim komentarzem:

„Nastawiam kąpiel. 18 godzin po pierwszych pigułkach zaczyna się krwawienie, które nasila się wieczorem. Choć chciałam to zrobić w sobotę rano, już wieczorem decyduję się wziąć Cytotec. Wiem, że moje ciało jest na to gotowe,  ja także” – opisuje pierwszy etap swoich zmagań.

W relacji fotograf, aborcja jej dziecka, to proces, który można porównać do oczyszczania wątroby metodą rosyjskiego paramedyka Michaiła Tombaka.

Dalej jest jeszcze okrutniej:

„Jestem niespokojna, poruszam się szybko, czuję się chora. Bałam się stracić kontrolę nad moim ciałem, ale na szczęście tak się nie stało. Wracam do ubikacji. Czuję parcie. Nagle mięśnie się rozluźniają, a ze mnie wypływa wreszcie różowa bańka. To koniec. Nie muszę już tego trzymać, popatrzę na to nazajutrz rano zanim wyniosą śmieci. Stoję z moją przyjaciółką na balkonie i jestem szczęśliwa. Czuję się taka odważna i silna. #historiaprzerwaniaciąży, #jajestem,  #życiekobietymatki” – czytamy.

Cała historia jest tym bardziej przerażająca, że Mauersberger jest na co dzień jedną z najbardziej cenionych niemieckich fotografów robiących zdjęcia noworodkom. O sobie mówi, że urodziła już 2 córki i więcej jej nie potrzeba, bo to ogranicza jej wolność. Czy kogoś Wam to nie przypomina…?  

PF/ fot. Instagram

CS149FOTMINI

Czas Stefczyka 149/2017

PDF (4,39 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook