Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Niemieckie problemy z historią

10.06.2016

W sporze o treść uchwały Bundestagu z okazji 25. rocznicy podpisania polsko-niemieckiego traktat o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy klub parlamentarny Zielonych chce zaproponować własny, kompromisowy projekt - podał w piątek „Sueddeutsche Zeitung”.

Rozmowy pomiędzy klubami CDU/CSU, SPD i partią Zieloni zakończyły się we wtorek fiaskiem ze względu na różnice w ocenie Karty niemieckich wypędzonych ze stron ojczystych dla porozumienia między Niemcami z Polakami.

Również pełnomocnik rządu Niemiec ds. mniejszości narodowych Hartmut Koschyk skrytykował, ze względu na pominięcie Lecha Wałęsy, w liście do szefa Bundestagu Norberta Lammerta, wystawę „Polacy i Niemcy. Historie dialogu”, otwartą w ubiegłym tygodniu w parlamencie RFN.

Zdaniem Koschyka autorzy wystawy niedostatecznie wyeksponowali rolę związku zawodowego Solidarność i pominęli Lecha Wałęsę. Wałęsa, „ówczesny odważny przywódca” Solidarności, nie został w ogóle wymieniony - krytykuje Koschyk.

- Relacje polsko-niemieckie są obecnie trudne - powiedziała szefowa klubu Zielonych, Katrin Goering-Eckhardt.

Jak dodała, jej partii bardzo zależy w związku z tym na kompromisie. Jej zdaniem Karta wypędzonych, jeśli ma być wymieniona, musi zostać umieszczona „w historycznym kontekście”.

Zieloni proponują w swoim projekcie uchwały, by uznać, że myśl pojednania z Polską forsowana była także przez niemieckich wypędzonych, którzy kierowali się zapisaną w Karcie rezygnacją z przemocy i apelem o europejskie rozwiązania, chociaż sama Karta jest „ze względu na postulat prawa do ojczystych stron w sensie prawa do powrotu (…) - jeśli chodzi o zasługi dla pojednania - z historycznego punktu widzenia nie wolna od kontrowersyjnych aspektów”.

Zieloni nie godzą się na przyjęcie przez parlament uchwały, która „mogłaby być negatywnie odebrana w Polsce” jako „próba rewizji historii”. „Na taki sygnał nie mogliśmy się zgodzić” - zaznaczył socjaldemokrata.

Oznacza to, że uchwała „Pojednanie, Partnerstwo, Współpraca - 25 lat Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy” nie zostanie przyjęta wbrew wcześniejszym planom przed wizytą prezydenta Andrzeja Dudy (16-17 czerwca) ani przed konsultacjami międzyrządowymi 22 czerwca. Najwcześniejszy możliwy termin wypada 23 czerwca - poinformował Nietan.

Uchwały Bundestagu z okazji kolejnych okrągłych rocznic Traktatu, przyjmowane wspólnie przez koalicję rządową i opozycję, mają długą tradycję - parlament uchwalał je m.in. pięć i dziesięć lat temu.

Karta jest kontrowersyjnym dokumentem, uchwalonym 5 sierpnia 1950 roku w Stuttgarcie, uważanym przez ziomkostwa za rodzaj aktu założycielskiego. Niemcy wysiedleni po wojnie z Europy Środkowej i Wschodniej wyrzekli się w tym dokumencie zemsty i odwetu oraz zobowiązali się do budowy zjednoczonej Europy. Krytycy twierdzą, że Karta pozbawiona jest kontekstu historycznego, a rezygnacja z zemsty pięć lat po niemieckich zbrodniach jest co najmniej nie na miejscu.

Z kolei Hartmut Koschyk, w liście do szefa Bundestagu wskazał inne poważne jego zdaniem luki w wystawie, w tym brak wzmianki o Okrągłym Stole w Polsce, który stał się wzorem dla wschodnioniemieckiej opozycji.

Pełnomocnik uznał ponadto za błędną, zamieszczoną na wystawie informację, sugerującą, że strona polska całkowicie zrealizowała wynikające z Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy zobowiązania wobec mniejszości niemieckiej, podczas gdy strona niemiecka wywiązała się z tych obowiązków tylko częściowo.

Koschyk uważa - jak czytamy w „FAZ” - że jest „dokładnie odwrotnie”.

- Podczas gdy strona niemiecka zatroszczyła się o środki budżetowe na ośrodek dokumentacyjny w Domu Polskim w Bochum, strona polska nie wywiązała się z istotnych zobowiązań - przytacza „FAZ” ocenę pełnomocnika.

Wystawę „Polacy i Niemcy. Historie dialogu”, ukazującą relacje polsko-niemieckie w XX stuleciu, otworzyli 31 maja w Berlinie marszałek Sejmu Marek Kuchciński i przewodniczący Bundestagu Norbert Lammert. Ekspozycja została przygotowana z okazji 25. rocznicy podpisania przez Polskę i Niemcy Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy z 17 czerwca 1991 roku.

Autorzy wystawy pokazali skomplikowane relacje polsko-niemieckie od wybuchu II wojny światowej 1 września 1939 roku do dzisiaj. Wyeksponowali m.in. list polskich biskupów i zdanie „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie” oraz wcześniejsze Memorandum Wschodnie niemieckiego Kościoła ewangelickiego, a także układ o podstawach normalizacji stosunków między Polską a RFN z 1970 roku i symboliczne uklęknięcie Willy’ego Brandta przed pomnikiem Bohaterów Getta, które uznane zostało za publiczne wyznanie winy Niemiec za Holokaust i inne zbrodnie popełnione przez Niemcy podczas II wojny światowej.

wkt/PAP

[fot. PAP/EPA/Kay Nietfeld]
CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook