Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Niemieckie media: „Przekonamy się, czy prezydent Duda mówi to, co myśli”

29.08.2015

Niemieckie media oceniły pozytywnie pierwszą wizytę prezydenta Andrzeja Dudy w Berlinie, choć nie poświęciły jej zbyt wiele miejsca. Autorzy opublikowanych w sobotę komentarzy krytykują jednak stanowisko polskich władz wobec problemu uchodźców.

„Tagesspiegel”, „Tageszeitung” i „Weser Kurier” skupiają się na planach polskiego prezydenta w kwestiach polityki zagranicznej i możliwościach ich realizacji. Wskazują też na sympatie Andrzeja Dudy do Niemiec.

„Nowy prezydent Polski Andrzej Duda lubi Niemcy” - pisze na łamach „Tageszeitung” (TAZ) Gabriele Lesser w artykule pt. „Rozumiejący Niemców” oraz w serwisie internetowym „Weser Kurier” pt. „Polski prezydent marzy o nowej sile”. Według niej wypowiedź polskiego prezydenta o sympatii, jaką darzy Niemcy, jest czymś „niesłychanym” jak na polityka narodowo-konserwatywnego PiS.

„W Niemczech przyzwyczajono się już do innego tonu wypowiedzi tego ugrupowania politycznego: ostrych, nieprzyjaznych i roszczeniowych. Ale wywiady, jakich udzielił prezydent Duda przed wizytą w Berlinie nie pozostawiają wątpliwości co do jego zachwytu sąsiadem” - uważa korespondentka „TAZ” w Warszawie.

Andrzej Duda jej zdaniem "nie tylko chwali działania niemieckiego rządu w dziedzinie polityki zagranicznej, szczególnie polityki wschodniej", ale "życzy sobie nawet, aby polsko-niemieckie relacje były jeszcze lepsze”.

Konstatuje jednak: "przekonamy się, czy prezydent Duda mówi to, co myśli". Oraz przypomina, że 43-letni prezydent „dopiero w Berlinie wkroczył na międzynarodową arenę”, a „rola prezydenta może być trudniejsza niż oczekiwał”.

Andrzej Duda chce, podkreśla TAZ, reprezentować na świecie „silną Polskę”. Gabriele Lesser wskazuje przy tym, że USA nie zamierzają przenosić swoich baz z niemieckiego Rammstein do Polski, o czym w wywiadzie w ub. czwartek poinformował ambasador Stanów Zjednoczonych w Warszawie Stephen Mull.

Wydawany w Berlinie "Der Tagesspiegel" nazywa Dudę "trudnym gościem". Komentator gazety Christoph von Marschall pisze, że obie strony zabiegały podczas wizyty o współpracę, "pomimo istniejących różnic". Jak podkreśla, obaj prezydenci rozwiali obawy, że w wyniku ewentualnego powrotu PiS do władzy ucierpieć może polsko-niemiecka współpraca.

Marschall zwraca uwagę, że w sprawach kluczowych, takich jak problem uchodźców, wojna na Ukrainie czy współpraca w ramach NATO, Polska i Niemcy "stawiają inne akcenty".

"Der Tagesspiegel" uznał za interesujący polski postulat dotyczący praw Polaków w Niemczech do pielęgnowania ich kultury i języka. Komentator przypomina, że rzekome pomijanie praw Polaków było tematem podnoszonym przez stronę polską po 2005 roku, gdy PiS, w osobach Lecha i Jarosława Kaczyńskiego, zdobył stanowiska prezydenta i premiera.

"To nie były najlepsze lata dla relacji polsko-niemieckich" - ocenia komentator, dodając, że wybór Dudy "wywołał obawy przed powrotem (do tych czasów)". „Duda należy jednak do młodszego pokolenia” - zauważył Marschall.

Dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" w komentarzu "Wspólne działanie" podkreśla, że fakt, iż wizyta polskiego prezydenta w Berlinie nie wywołała większej sensacji, należy uznać za znak pomyślny.

"Niemcy i Polacy przebyli w minionych dziesięcioleciach długą drogę. Staliśmy się dla siebie dobrymi sąsiadami, tak jak tego sobie życzył Willy Brandt (kanclerz w latach 1969-1974, który ukląkł przed pomnikiem Bohaterów Getta w Warszawie - red). Nie było to łatwe dla żadnej ze stron" - pisze Peter Sturm.

 

Autor uznał za szczególnie pozytywny fakt, że najwidoczniej nawet w obozie politycznym, z którego wywodzi się nowy prezydent Polski, doszło do odprężenia w stosunkach z sąsiadem na Zachodzie. "Gdyby ta tendencja utrzymała się po ewentualnym zwycięstwie narodowych konserwatystów (PiS) w wyborach parlamentarnych, byłby to kolejny krok naprzód" – stwierdza komentator.

Zdaniem komentatora "FAZ" stabilizująco (na relacje niemiecko-polskie) wpływa - "wbrew swej woli" - prezydent Rosji. "Pomoc" ze strony Władimira Putina, sprawiająca, że Niemcy i Polacy ze sobą współpracują, przestała być już potrzebna - uważa Sturm, zaznaczając, że jest to rzadki przypadek w historii obu narodów.

"Sueddeutsche Zeitung" zwraca uwagę na apel prezydenta Niemiec Joachima Gaucka do Europy o większą odwagę w rozwiązywaniu problemu uchodźców. W materiale "Wizyta sceptyka" jego autorka Constanze von Bullion tłumaczy, że Gauck oczekuje od swego polskiego kolegi "czegoś więcej niż tylko +Nie+ wobec ogólnoeuropejskiego podziału uchodźców według stałych kwot”.

Komentatorka podkreśla, że słowa Dudy oznaczają, iż Polska nie ma zamiaru uczestniczyć w takim rozwiązaniu problemu. Wskazuje, że polski prezydent zasłania się ewentualnym przybyciem do Polski uciekinierów z Ukrainy.

Bullion pisze, że polski prezydent wysunął na pierwszy plan konflikt na Ukrainie oraz, że domagał się silniejszej obecności NATO na wschodniej flance i większego udziału Polski w rozmowach o kryzysie ukraińskim.

"Sueddeutsche Zeitung" określa Dudę mianem polityka "przyjaznego Niemcom i eurosceptyka". Przypomina też, że jako europoseł Duda należał do jednej frakcji z prawicowo-populistyczną niemiecką partią Alternatywa dla Niemiec (AfD).

Ryb, PAP, Deutsche Welle

Fot. [pressefreiheit.org]


Słowa kluczowe:

Niemcy

,

media

,

prasa

,

Andrzej Duda

,

wizyta

,

Joachim Gauck

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook