Jedynie prawda jest ciekawa

„Niemiecki kompleks Tuska”

30.04.2014

„Stan podległości politycznej szefa polskiego rządu wobec Berlina często osiąga stan krytyczny dla polskich interesów” - pisze na łamach tygodnika „wSieci” Sławomir Sieradzki.

Dziennikarz portalu wPolityce.pl zastanawia się w swoim artykule nad tym, jak wyglądają polsko-niemieckie relacje z perspektywy polskiego premiera.

„Jedna sprawa nie podlega dyskusji. gdyby Donald Tusk złożył wniosek o przyznanie mu obywatelstwa niemieckiego, otrzymałby je, zgodnie z prawem, bez trudu” — czytamy.

Sieradzki punktuje w swoim artykule działania polskiego premiera, które są na rękę kanclerz Angeli Merkel.

„O czym może świadczyć „rozmowa” Tuska z Putinem bez tłumacza? Może to było typowe dla tej ekipy zagranie propagandowe; wszak elektorat PO musiał dobrze się poczuć, widząc premiera w rozmowie z Putinem bez pośrednictwa tłumacza. Ale takie zachowanie może też świadczyć o kompleksie szefa polskiego rządu. Kompleksie niemieckim” - ocenia.

I przekonuje, że decyzje Tuska niemal zawsze współgrają z polityką niemieckiej kanclerz:

„Dobrze to widać właśnie w dobie obecnych agresywnych poczynań Moskwy. Berlin staje się ciężarem dla wspólnych działań Zachodu wobec Kremla, jednak uderzenia propagandowe rządu Tuska nakierowane są na Viktora Orbána, który stara się znaleźć w relacjach gospodarczych z Rosją przeciwwagę dla nienawidzącej go zachodniej Europy. Tusk jedyny raz wydał z siebie pomruk niezadowolenia na brak elementarnej solidarności Niemiec w polityce energetycznej, ale było to ledwie zauważalne i sam się szybko zreflektował, tak jakby uznał, że to z jego strony zbytnia śmiałość” – pisze Sieradzki.

W artykule także obszerna analiza polityki Merkel wobec niemieckiej opozycji i o tym, jak Tusk powiela podobne schematy w Polsce. Polecamy!

ruk

[Fot. bundeskanzlerin.de]

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook