Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Niemiecka policja pomyliła się bijąc Polaków?

17.12.2013

Niemiecka policja uzasadnia użycie siły wobec Polaków, skarżących się na brutalne potraktowanie, staranowaniem policyjnego samochodu, próbą ucieczki oraz stawianiem oporu podczas zatrzymania - powiedział rzecznik policji w Berlinie. Posłanka PiS pyta premiera o jego interwencję.

"Próbując uciekać, Polacy staranowali swoim pojazdem samochód policyjny, a następnie podczas zatrzymania stawiali opór" - powiedział rzecznik berlińskiej policji w rozmowie telefonicznej z PAP. "Funkcjonariusze byli zmuszeni do użycia siły" - dodał.

Niemiecka policja wdrożyła śledztwo, by wyjaśnić wszystkie okoliczności incydentu. Nieoficjalnie wiadomo, że nieoznakowane samochody policyjne miały niebieskie światło, a policjanci podczas akcji krzyczeli "policja".

Szef wydziału konsularnego ambasady RP w Berlinie Tadeusz Oliwiński spotkał się w południe z szefem Landowego Urzędu Kryminalnego (LKA) w Berlinie Michaelem Schoenfeldem. Zabiegamy o jak najszybsze wyjaśnienie przyczyn i okoliczności zajścia - zapewnił rzecznik ambasady Jacek Biegała.

Interpelację do premiera Tuska w tej sprawie wystosowała Anna Fotyga, poseł Prawa i Sprawiedliwości, pytając: „Czy zaangażował się Pan osobiście w wyrażenie zdecydowanego potępienia działań niemieckich służb? Czy zdaje Pan sobie sprawę, że bez zdecydowanej reakcji Premiera Polacy nie będą mogli czuć się bezpiecznie na terytorium Republiki Federalnej Niemiec? Czy zamierza się Pan wypowiedzieć na temat tego, co można sądzić o kompetencjach służb niemieckich, które biją cudzoziemców "przez pomyłkę"? Co Pan zrobi, jakie procedury uruchomi, by wyjaśnić tę bulwersującą sprawę?”

Do incydentu doszło w nocy z czwartku na piątek na stacji benzynowej niedaleko Berlina. Według doniesień polskich mediów dwóch pracowników jednej z gnieźnieńskich firm zostało zatrzymanych i pobitych przez niemiecką policję przez pomyłkę. Funkcjonariusze robili obławę na fałszerzy pieniędzy.

Polaków przewieziono na komisariat w berlińskiej dzielnicy Tempelhof. Po przesłuchaniu zostali zwolnieni. Odwieziono ich do szpitala, skąd odebrał ich przedstawiciel firmy. Policja zatrzymała samochód Polaków.

"Po otrzymaniu zawiadomienia o brutalnym potraktowaniu Polaków i uszkodzeniu ich samochodu poprosiliśmy w piątek policję o szczegółowe wyjaśnienia" - powiedział PAP w poniedziałek Jacek Biegała. "Dziś wysłaliśmy do Urzędu Kryminalnego (LKA) pismo ponaglające" – dodał. Poinformował też, że w sprawę został zaangażowany oficer łącznikowy polskiej policji w Niemczech.

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski powiedział w poniedziałek w Brukseli, że MSZ bardzo intensywnie zajmuje się tą sprawą. "Nasza służba konsularna już interweniowała w Berlinie.

Spodziewamy się precyzyjnych informacji od policji niemieckiej, jak mogło dojść do tak skandalicznego błędu" - podkreślił.

Sprawę bada Prokuratura Rejonowa w Gnieźnie. W środę pobici mężczyźni zostaną przesłuchani przez śledczych. Jak poinformował PAP prokurator rejonowy Piotr Gruszka, we wtorek prokuratura wyda postanowienie o wszczęciu śledztwa w tej sprawie.

Zainteresował Cię artykuł? Dołącz do nas na Facebooku!

PAP, wP, lz

[fot: sxc.hu]

Słowa kluczowe:

Niemcy

,

polcja

,

Polacy

,

pobicie

Warto poczytać

Facebook