Jedynie prawda jest ciekawa

Niemcy wzmocnili grę na Rosję

08.11.2012

Tuż po ogłoszeniu wyników wyborów w USA minister spraw zagranicznych Niemiec Guido Westerwelle wezwał zwycięską administrację Baracka Obamy do dyskusji na temat wycofania broni atomowej z terytorium Niemiec.

Informacja ta pojawiła się na moment na stronie internetowej rządowej rozgłośni radiowo-telewizyjnej „Deutsche Welle”, ale zniknęła stamtąd po kilku godzinach. Dziś już można tam znaleźć jedynie mało konkretny apel do Stanów Zjednoczonych, „aby razem z Rosją wykorzystały "sprzyjający moment" do dalszych działań związanych z rozbrojeniem.”

Jednak „archiwa nie płoną”. Na stronie „Stuttgarter Zeitung” można znaleźć wezwanie Westerwellego do „wzmocnienia działań w kierunku wycofania reszty broni jądrowej z terytorium RFN”. Gazeta wyjaśnia, że w Niemczech znajduje się od czasów zimnej wojny około 20 głowic nuklearnych w bazie wojskowej w Büchel.

Jeszcze we wrześniu tygodnik „Die Zeit“ napisał: „Jeden z najważniejszych projektów ministra Westerwellego nie powiódł się. Amerykańska broń jądrowa pozostanie w Niemczech. Będzie nawet zmodernizowana“.

Wtedy nie znany był jeszcze wynik wyborów. Gdyby zwyciężył kandydat Republikanów, sprawa wycofania broni atomowej z RFN niemal na pewno spadłaby z transatlantyckiej agendy. Dziś wróciła z pełną siłą.

Wygląda na to, że znany jest pierwszy cel niemieckiej polityki zagranicznej po zwycięstwie Obamy: pozbycie się z Europy ważnego elementu nacisku na Rosję, gdyby ta zaczęła poważnie zagrażać członkom NATO.

Administracja starego-nowego prezydenta USA wydaje się być gotowa do dalszego „resetu“. Znany jest słynny dialog Obamy z ówczesnym prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem, który przeciekł do mediów w marcu tego roku. Obaj politycy rozmawiając w dyskrecji, nie zwrócili uwagi, że w pobliżu są bardzo czułe mikrofony, które wyłapały słynne zdania:

Obama: We wszystkich tych sprawach, ale szczególnie w sprawie tarczy antyrakietowej, możemy to załatwić. Ale on musi mi dać trochę miejsca.

Miedwiediew: Tak, rozumiem. Rozumiem, o co ci chodzi z tym miejscem.

Obama: To moje ostatnie wybory. Po wyborach będę miał więcej swobody ruchu.

Miedwiediew: Rozumiem. Przekażę to Władimirowi (Putinowi, ówczesnemu premierowi – przyp. red.)

Mocna deklaracja Niemców może więc posłużyć Obamie jako wygodny pretekst do wzmocnienia „resetu” z Kremlem. Jednak tak błyskawiczny powrót do tematu pozbycia się amerykańskiego atomowego straszaka nie mógłby zostać dobrze odebrany przez środkowo-wschodnie państwa natowskie. Stąd być może tak szybkie wyciszenie słów Westerwellego w niemieckich mediach rządowych.

Slaw/ stuttgarter-zeitung.de/ zeit.de

[FOTO: PAP/EPA]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook