Jedynie prawda jest ciekawa

Niemcy szkodzili Niemcom

02.01.2013

Niemcy zachodni w latach 80. nie mieli żadnych skrupułów, aby przeprowadzać ryzykowne doświadczenia medyczne na swoich rodakach. Na rodakach z ówczesnego NRD.

Aferę, której kulisy opisał berliński dziennik „Tagesspiegel”,  miała miejsce w latach 1983-89.

Zachodnie koncerny farmaceutyczne postanowiły skorzystać z tego, że władze komunistyczne Wschodnich Niemiec nie przejmowały się losem swoich obywateli, a jednocześnie bardzo potrzebowały dewiz.

Na dodatek zachodnioniemieckie koncerny bardzo potrzebowały ludzkich „królików doświadczalnych” za granicą, gdyż byli świeżo po aferze z lekiem Contergan (środek uspokajający, który przyjmowany przez kobiety w ciąży powodował ciężkie uszkodzenia płodu – przyp. red.) i bońskie władze wprowadziły obostrzenia. Zielone światło ze strony enerdowskich władz przyszło w samą porę.

Z dokumentów, do których dotarli dziennikarze „Tagesspiegel” wynika, że eksperymenty przeprowadzono przynajmniej na kilku tysiącach pacjentów nieświadomych tego, że przyjmują medykamenty eksperymentalne. Władze NRD inkasowały za każdego pacjenta, na którym sprawdzano działanie nowych leków, około 860 tysięcy marek zachodnioniemieckich, czyli zainkasowały kilka milionów marek. Ani feniga nie dostali pacjenci, których zdrowie i życie był narażone eksperymentem. 

Roland Jahn, pełnomocnik rządu RFN ds. archiwów enerdowskiej STASI zaapelował do koncernów farmaceutycznych, by przeprowadziły wewnętrzne dochodzenie w tej sprawie i przeprowadziły kwerendę archiwów.

Firmy farmaceutyczne twierdzą, że każdorazowo miały zgodę pacjenta na zażycie eksperymentalnego leku. „Tagesspiegel” twierdzi jednak, że nie natknął się na ani jedno takie podpisane zezwolenie.

Slaw/ Tagesspiegel

[FOTO: sxc.hu]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook