Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Niemcy: Posłanka SPD sfałszowała swój życiorys

20.07.2016

Posłanka niemieckich Socjaldemokratów (SPD) Petra Hinz przyznała, że „sfałszowała” swój życiorys. W nim twierdziła, że jest prawnikiem po dwóch egzaminach państwowych. W rzeczywistości jednak nie tylko nie studiowała prawa, ale nie ma nawet matury. Hinz ogłosiła, że nie będzie startowała ponownie w wyborach do Bundestagu w 2017 roku – donosi niemiecki dziennik „Die Welt”

54-letnia posłanka SPD, która od 2005 roku zasiada w Bundestagu, poinformowała za pośrednictwem swoich adwokatów, że „nie wie dlaczego udawała kogoś kim nie jest”. 

„Patrząc wstecz pani Hinz nie potrafi wytłumaczyć co pchnęło ją do sfałszowania swojego życiorysu. Zaczęło się od matury. Po tym kłamstwie nastąpiły następne, dotyczące studiów prawniczych” - głosi oficjalna deklaracja wydana przez adwokatów polityk Socjaldemokratów. Jak twierdzą adwokaci „pani Hinz jest przerażona, że nie potrafiła przez te wszystkie lata zebrać się na odwagę i przyznać się do oszustwa”.

„Chciałaby poprosić wszystkich swoich współpracowników, przyjaciół oraz swoja rodzinę, wszystkich, którzy jej zaufali, o wybaczenie” - piszą. Według nich Hinz w 1983 skończyła szkołę zawodową w Essen. W połowie lat 90-tych, po tym jak zaczęła aktywnie działać w polityce, usiłowała zrobić maturę, ale „napięty kalendarz jej na to nie pozwolił”.

Brakującą maturę wpisała sobie więc po prostu do życiorysu, później dodając studia prawnicze, które miała odbyć w latach 1985-1995, włącznie z dwoma egzaminami państwowymi, uprawniającymi m.in. do prowadzenia praktyki adwokackiej. 

W jej biogramie, umieszczonym na stronach Bundestagu, można przeczytać, że w latach 1999-2003 pracowała jako doradca prawny w sektorze prywatnym. Jak twierdzą teraz jej adwokaci, pracowała rzeczywiście w niemieckich koncernach, ale jej działalność „nie była natury prawniczej”.

Sfałszowany życiorys Hinz wyszedł na jaw przypadkowo. Pracownicy jej biura poselskiego wnieśli przeciwko niej oskarżenie o mobbing. Jak pisze niemiecki tygodnik „Der Spiegel” określili atmosferę w biurze jako „nie do zniesienia”. 

„Jest mowa o poniżającym traktowaniu, szykanowaniu pracowników. Niektórzy byli bliscy załamania nerwowego” - pisze tygodnik. Hinz zrezygnowała dziś także ze stanowiska wiceprzewodniczącej SPD w Essen. W Bundestagu należała m.in. do komisji ds. budżetowych.

Ryb, welt.de, spiegel.de

Fot. [petra-hinz.de]

Warto poczytać

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook