Jedynie prawda jest ciekawa


Niemcy organizują debatę o neonazizmie w Polsce. Prawda czy fałsz?

26.01.2018
debata25012018
Niemcy organizują debatę o neonazizmie w Polsce. Prawda czy fałsz?

Od kilki dni nie milkną echa reportażu o „neonazistach w Polsce”, który wyemitowano w telewizji TVN. Do przygotowanego przez reporterów "Superwizjera" programu odnoszą się liczne źródła medialne w Polsce i za granicą. Dwa dni temu pisaliśmy, iż niemiecki dziennik informacyjny "Tagesschau" organizuje debatę o „nazizmie w Polsce”. Część osób, w tym Cezary Gmyz (korespondent TVP w Berlinie) zarzuca nam, iż informacja o debacie nt. "neonazizmu w Polsce" jest nieprawdziwa. Sprawdźmy, kto w tym sporze ma rację. Czy wprowadziliśmy naszych Czytelników w błąd?

– Tagesschau, niemiecki  dziennik informacyjny emitowany jednocześnie w kilku programach publicznej telewizji, organizuje debatę o „nazizmie w Polsce” – napisaliśmy 24 stycznia 2018 roku, powołując się na ogólnodostępne źródła z publicznej telewizji.

Nasz artykuł trafił m. in. na Wykop, gdzie jeden z internatów sugerował, iż jest to informacja nieprawdziwa, bo w Niemczech nie jest organizowana żadna debata o "neonazistach w Polsce". Komentarz wspomnianego użytkownika można znaleźć tutaj:

http://www.wykop.pl/wpis/29567897/niestety-ale-na-glownej-wyladowala-znow-informacja/

Podobnego zdania był również Cezary Gmyz, korespondent TVP w Niemczech, który zarzucił nam, iż piszemy nieprawdę.

– Niestety w @Stefczyk_Info chyba nikt nie włada niemieckim linkowany w tym material https://t.co/fGYaVZNVFG informuje o debacie jaka się toczy w Polsce a nie o tym, że @tagesschau organizuje debatę – napisał Gmyz na Twitterze.

Niestety, naszym zdaniem dziennikarz telewizji publicznej nie ma w tym momencie racji i dezinformuje swoich czytelników. 

Podsumujmy fakty. Kilka dni po reportażu wyemitowanym przez telewizję TVN, niemiecki dziennik "Tagesschau" wyemitował program, o którym wspominamy w tekście powyżej, jest on dostępny pod tym adresem:

http://www.tagesschau.de/multimedia/video/video-368461.html

W zaprezentowanym w niemieckiej telewizji publicznej reportażu widać fragmenty programu pokazanego w TVN, a także relacje polskich polityków. Słyszymy uwagi dotyczące "problemu neonazizmu w Polsce” i to właśnie one stają się zaproszeniem do debaty o problemie. To do tego, wyemitowanego przez niemiecką telewizję publiczną materiału, odnosili się niemieccy publicyści m. in. w tym miejscu:

http://www.taz.de/!5479974/

Późniejszą dyskusję widać także tutaj:

https://www.tagesschau.de/multimedia/video/video-368493.html

Dyskusję /debatę/ podjęto także w innych miejscach. Według nas nie tylko można, ale i trzeba nazwać to świadomą i celową organizacją debaty. Ponadto, w naszej ocenie jest to dyskusja, która próbuje wykreować z marginalnego zjawiska poważny problem. To oczywiście świadomy element niemieckiej polityki historycznej, która od lat zakłamuje i falsyfikuje rzeczywistą odpowiedzialność za zbrodnie II wojny światowej. Zachowanie Niemców jest szczególnie godne napiętnowania, bo jak wszyscy wiemy, reakcja polskiego rządu była zdecydowana i nie pozostawiała żadnych wątpliwości co do tego, iż nawet śladowe formy "wspierania nazizmu" są w Polsce radykalnie zwalczane. Tymczasem część komentarzy medialnych sugeruje, iż to właśnie polski rząd przyczynia się do rozwoju tego zjawiska i taki wydźwięk mają komentarze niemieckich publicystów. 

Okazją do niemieckiej debaty stał się reportaż przygotowany przez dziennikarzy śledczych "Superwizjera" i późniejszy reportaż na ten temat wyemitowany przez niemiecką publiczną telewizję. Opozycja próbuje ten temat wykorzystać politycznie, a pokazane wyżej przykłady pokazują według nas dość dokładnie, iż reportaż z niemieckiej telewizji stał się wręcz zaproszeniem do szerokiej dyskusji o problemie rzekomego „neonazizmu w Polsce”.

Stąd nie do końca zrozumiała jest dla nas sugestia red. Gmyza, iż wprowadzamy w błąd naszych Czytelników, bo Niemcy nie organizują żadnej debaty. Tym bardziej trudno nam się zgodzić ze stanowiskiem korespondenta TVP, iż w sprawie tego typu potrzebny byłby raczej wspólny front w walce z dezinformacją niż tego typu ataki na polskie media. Bo przecież redaktor Gmyz nie ma chyba wątpliwości, iż zjawisko "neonazizmu" w Polsce jest marginalne, zwłaszcza wówczas, jeśli próbuje się je odnieść od skali problemu u naszych zachodnich sąsiadów. 

Redakcja Stefczyk.info

Warto poczytać

  1. HutaPieniacka25022018 25.02.2018

    Upamiętniono ofiary zbrodni w Hucie Pieniackiej. Zamordowano tam kilkuset Polaków

    W Hucie Pieniackiej, nieistniejącej dziś wsi w obwodzie lwowskim, odbyły się w niedzielę uroczystości upamiętniające 74. rocznicę tragedii jej polskich mieszkańców, wymordowanych przez oddziały ukraińskiej dywizji SS-Galizien

  2. womanusa25022018 25.02.2018

    Kim była kobieta, która zaatakowała Biały Dom? Policja ujawnia jej tożsamość

    Waszyngtońska policja zidentyfikowała kobietę, która w piątek próbowała staranować bramę do Białego Domu. Sprawczynią okazała się 35-letnia mieszkanka stanu Tennessee, Jessica Ford.

  3. trudeau25022018 25.02.2018

    Ukochany przez lewicę premier Kanady stał się obiektem kpin. Teraz może jeszcze stracić władzę

    Justin Trudeau z rodziną udał się na wizytę państwową do Indii. Jego wizyta miała na celu wzmocnienie współpracy gospodarczej pomiędzy Indiami i Kanadą – ale wywołała skandal, który może kosztować go władzę.

  4. 1270estonia 24.02.2018

    Estonia świętuje 100-lecie niepodległości

    Z tej okazji na stronie rządowego programu "Niepodległa" przygotowano specjalny film z życzeniami dla naszych przyjaciół.

  5. Gettowiki 24.02.2018

    Polski dyplomata ocalił 2 tysiące Żydów. Dziś nie ma nawet grobu

    Konsul Konstanty Rokicki wystawił w latach 40. ponad tysiąc fałszywych paszportów Paragwaju dla ok. 2 tys. polskich Żydów - podała na Twitterze ambasada RP w Bernie. Dokumentów, które w czasie Holokaustu ratowały Żydom życie, było więc znacznie więcej niż szacowali historycy

CS152fotMIni

Czas Stefczyka 152/2018

PDF (5,75 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook