Jedynie prawda jest ciekawa

Niemcy chcą partnerstwa Rosji z NATO

13.07.2016

Szefowa MSZ Niemiec: Berlin gotowy, by odgrywać w świecie wiodącą rolę.

- Niemcy są gotowe do przejmowania - w miarę swoich możliwości - wiodącej roli w rozwiązywaniu politycznych i humanitarnych kryzysów na świecie - powiedziała minister obrony Ursula von der Leyen w środę, przedstawiając Białą Księgę rządu.

"Jesteśmy gotowi do przejęcia odpowiedzialności, jesteśmy gotowi do przewodzenia, ale znamy swoje możliwości" - powiedziała von der Leyen na spotkaniu z dziennikarzami w Berlinie, zastrzegając, że Niemcy będą zawsze działały "w ramach sojuszy".

"Niemcy są gotowe do wczesnego, zdecydowanego i merytorycznego włączania się do międzynarodowych debat, do życia w odpowiedzialności i do przejmowania przewodnictwa" - czytamy w liczącym blisko 150 stron dokumencie. "Dotyczący Niemiec horyzont spraw z zakresu polityki i bezpieczeństwa ma wymiar globalny" - zaznaczają autorzy.

"Nie chcemy udawać większych, niż w rzeczywistości jesteśmy, ale i nie będziemy umniejszać swojej roli" - zaznaczyła szefowa resortu obrony. Jak dodała, od czasu opublikowania poprzedniej Białej Księgi dotyczącej polityki bezpieczeństwa w 2006 roku "zmienił się świat i zmieniły się Niemcy oraz ich rola w świecie".

Za przykład niemieckiego zaangażowania w rozwiązywanie konfliktów minister uznała mediacyjną rolę Berlina w działaniach dotyczących Ukrainy. Wskazała ponadto na rosnącą atrakcyjność Niemiec w dziedzinie kultury i nauki, czego dowodem ma być rosnące zainteresowanie studiami w Niemczech.

Przedstawiając przyjęty przed południem przez rząd dokument, von der Leyen zwróciła szczególną uwagę na wzmocnienie aspektów wojskowych Unii Europejskiej. Zapowiedziała niemiecko francuską inicjatywę, której celem ma być powstanie Wspólnej Europejskiej Unii Bezpieczeństwa i Obrony.

Jak podkreśliła, Traktat Lizboński daje grupie państw możliwość "wysforowania się do przodu" w dziedzinie obronności. Jej zdaniem wyjście z UE Wielkiej Brytanii, która sprzeciwiała się temu projektowi, ułatwi zacieśnienie współpracy wojskowej.

Wśród konkretnych projektów wymieniła powstanie europejskiej kwatery głównej i stworzenie europejskiego szpitala polowego. Jej zdaniem ministrowie obrony krajów UE powinni spotykać się regularnie, tak jak szefowie innych resortów. Wspomniała o kooperacji wojskowej Niemiec z Francją i Holandią.

Von der Leyen uznała sojuszniczą solidarność w ramach NATO za "element racji stanu" Niemiec. Wbrew protestom opozycji opowiedziała się za utrzymaniem zdolności do odstraszania atomowego. "Strategiczna zdolność nuklearna Sojuszu, szczególnie USA, jest bezwarunkową gwarancją bezpieczeństwa członków (NATO)" - czytamy w dokumencie. Opozycja domaga się usunięcia z terytorium Niemiec głowic atomowych znajdujących się w bazie USA na zachodzie kraju.

Autorzy Białej Księgi wskazali, że strategiczne partnerstwo między NATO a Rosją jest długofalowym celem Niemiec. Pomimo aneksji Krymu i uznania przez NATO Rosji za źródło zagrożenia konieczne jest podwójne podejście, na które składają się wiarygodne odstraszanie i gotowość do dialogu – czytamy w dokumencie.

Duża część Białej Księgi poświęcona jest roli Bundeswehry w kraju. Von der Leyen podkreśliła, że obecne przepisy umożliwiają użycie wojska w razie zamachu w kraju do walki z terroryzmem.

Duże kontrowersje w niemieckim społeczeństwie wywołał inny pomysł minister, który kilka tygodni temu wyciekł do mediów - zapowiedź umożliwienia służby w niemieckim wojsku ochotnikom z innych krajów UE. Obecnie warunkiem służby służby w Bundeswerze jest posiadanie niemieckiego paszportu.

Przeciwko otwarciu armii na cudzoziemców protestował m.in. Związek Rezerwistów Bundeswehry. "Niemieckie obywatelstwo jest wymogiem koniecznym i musi takim pozostać" - powiedział szef organizacji Andre Wuestner, wskazując na szczególny związek zaufania pomiędzy żołnierzem a państwem.

Von der Leyen uspokajała, że otwarcie Bundeswehry nie nastąpi w najbliższym czasie. Broniła swego pomysłu argumentując, że żołnierz "nie broni ziemi, lecz wartości". Opowiedziała się za dalszą zmianą struktury armii, a także za przyjmowaniem większej liczby ochotników o korzeniach zagranicznych i o innych orientacjach seksualnych. Już teraz co czwarty żołnierz Bundeswehry pochodzi z rodziny imigranckiej.

Największa partia opozycyjna, Lewica, ostro skrytykowała Białą Księgę, zarzucając jej autorom "myślenie mocarstwowe". "To Biała Księga zbrojeń i wojny" - oświadczyła przedstawicielka partii Christine Buchholz.

Przełomem w myśleniu Niemiec o swojej roli w świecie było przemówienie prezydenta Joachima Gaucka wygłoszone w 2014 roku na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa. Szef państwa wezwał wówczas rodaków do większej aktywności na arenie międzynarodowej i podkreślił, że historyczne winy nie mogą być pretekstem do unikania odpowiedzialności.

[Ursula von der Leyen, fot. wikimediacommons.org/Dirk Vorderstraße]

Z Berlina Jacek Lepiarz (PAP)/emer

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook