Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Niegościnna kolebka terroryzmu

15.07.2012

W Afryce Osama bin Laden wpadł na pomysł utworzenia "Terrorystycznej Międzynarodówki", Arabowie z Afryki stali się jej pierwszymi żołnierzami i to w Afryce dokonali pierwszych ataków przeciw Zachodowi. Tymczasem w Afryce Al-Kaida nigdy się nie rozpanoszyła.

Na początku lat 90. Sudan był rządzony przez wojskowych i sprzymierzonych z nimi muzułmańskich fanatyków. Dzięki temu doskonale nadawał się na miejsce wygnania dla bin Ladena, wydalonego wtedy z Arabii Saudyjskiej, i jego prywatnej armii arabskich ochotników, którzy wrócili ze świętej wojny przeciwko Armii Radzieckiej w Afganistanie. Osama musiał wyjechać z ojczystej Arabii Saudyjskiej, bo naraził się rodzinie panującej, oskarżając ją o wysługiwanie się Amerykanom. W gościnnym Sudanie Osama wpadł na pomysł utworzenia Al-Kaidy, światowego stowarzyszenia dżihadystów, którzy po wygranej świętej wojnie z komunistycznym Wschodem zamarzyli o triumfie także nad Zachodem.

Pierwszymi żołnierzami Osamy stali się weterani afgańskiej wojny, Arabowie z Maghrebu, dla których ucieczka z kraju była jedynym sposobem na ocalenie przed prześladowaniami miejscowych tyranów. Partyzanckie przydomki zdradzały ich pochodzenie - "Al-Masri" pochodzili z Egiptu, "Al-Libbi" z Libii.

Afryka wydawała się doskonałą kolebką dla "Międzynarodówki Terrorystycznej". Ten kontynent, zamieszkany przez ponad 350 mln muzułmanów, nie miał dla Zachodu strategicznego znaczenia. Tymczasem słabe i skorumpowane państwa afrykańskie nadawały się na bezpieczne kryjówki i cele, a ich ogromne obszary i kiepsko strzeżone granice pozwalały na łatwą ucieczkę.


Pierwszym afrykańskim polem bitwy dla bojowników Osamy stała się Somalia. Według amerykańskiego wywiadu Al-Kaida pomogła wyszkolić się somalijskim partyzantom Mohammeda Farraha Aidida, którzy w 1993 r. w ulicznej bitwie w Mogadiszu zabili 18 amerykańskich żołnierzy i zestrzelili ich dwa bojowe śmigłowce. Incydent ten doprowadził do rejterady wojsk USA i ONZ z całej Somalii.

Również w Somalii szkolili się zamachowcy Al-Kaidy, którzy w sierpniu 1998 r. wysadzili w powietrze ambasady USA w Kenii i Tanzanii. W zamachach, postrzeganych jako oficjalne wypowiedzenie wojny Zachodowi przez Osamę, straciło życie prawie 250 osób, a za herszta spisku uznano Komoryjczyka Fazula Abdullaha Mohammeda, który w 2007 r. zginął z rąk Amerykanów w Somalii. W odwecie za zamachy na ambasady Amerykanie dokonali rakietowych ataków na Sudan i Afganistan, dokąd w 1996 r. przeniósł się Osama bin Laden.

Bin Laden zdecydował się na przeprowadzkę do Afganistanu, gdzie władzę przejęli talibowie, bo Afryka bez entuzjazmu odniosła się do jego apelu o świętą wojnę przeciwko Zachodowi. Jego emisariusze bez skutku podburzali muzułmanów w Kenii, Tanzanii, Malawi, Senegalu, Mauretanii i Czadzie.

Afrykanie odrzucali radykalną, salaficką odmianę islamu. Bardziej przemawiał do nich łagodniejszy i bardziej tolerancyjny sufizm. Nie podzielali też nienawiści Osamy do Zachodu, a jego arabskim wojownikom nawet w Somalii nie udawało się wmieszać się w tłum, by zostać uznanym za swojego.

Choć liczba Afrykanów przechodzących z chrześcijaństwa na islam zwiększa się z każdym rokiem, afrykańska, czarna odmiana islamu różni się od bliskowschodniej tak bardzo, że na jej określenie dr Shamil Jeppie, specjalizujący się w historii muzułmanów w Afryce na uniwersytecie w Kapsztadzie, używa terminu "islam zafrykanizowany".

Po terrorystycznym ataku na Amerykę z 11 września 2001 roku i odwetowej inwazji Amerykanów na Afganistan Zachód spodziewał się, że pozbawione hindukuskich kryjówek Al-Kaida spróbuje ewakuować się do Afryki. Wśród możliwych kolejnych pól bitewnych w wojnie przeciwko Al-Kaidzie zaczęto wymieniać Somalię.

Pogrążona w anarchii i wojnie domowej Somalia stała się wielkim bazarem broni, portem przemytniczym i punktem przerzutowym dla ściganych wywrotowców, ale nawet gdy przez kilka miesięcy w 2006 roku rządzili nią miejscowi talibowie, nie została przejęta przez Al-Kaidę jak kiedyś Afganistan. Na wszelki wypadek Amerykanie namówili zaprzyjaźnioną Etiopię, by najechała na Somalię i obaliła tamtejszych talibów, a sami rozmieścili półtora tysiąca żołnierzy w Dżibuti i utworzyli tam wielką bazę dla bezzałogowych samolotów szpiegowskich, które patrolują Róg Afryki oraz ostrzeliwują z rakiet somalijskich talibów i ich arabskich gości.


Po zamachach w Madrycie w 2004 roku Amerykanie zaniepokoili się działającą na Saharze filiąAl-Kaidy. Aby ją zwalczać, instruktorzy z USA zaczęli szkolić i zbroić rządowe wojska w Senegalu, Mauretanii, Mali, Nigrze, Nigerii, Czadzie, Algierii, Tunezji i Maroku. Ostatnio USA zbudowały bazy bezzałogowych samolotów szpiegowskich w Burkinie Faso i Mauretanii - by kontrolować region Sahelu, w Dżibuti, na Seszelach, w Kenii i Etiopii - by patrolować Afrykę wschodnią, oraz w Południowym Sudanie - by mieć oko na Sudan, Ugandę i Demokratyczną Republikę Konga.

Choć w ostatnich latach w Afryce wyrosły filie Al-Kaidy w regionie Sahary i Sahelu, w Somalii i Nigerii, a wiosną także w Mali, po śmierci Osamy bin Ladena stworzona przez niego organizacja ze scentralizowanej "Terrorystycznej Międzynarodówki", nastawionej na wojnę z Zachodem, coraz bardziej rozpada się w luźną konfederację ugrupowań, z lokalnymi, nie globalnymi celami, a łączy je wyłącznie wiara w skuteczność terroryzmu jako sprawdzonego przez Al-Kaidę oręża wojennego.

Wojciech Jagielski PAP

[Fot. Wikipedia]

Słowa kluczowe:

terroryzm

,

Afryka

Warto poczytać

  1. mid-epa05878909 30.03.2017

    Premier Węgier: UE musi się zmienić

    „Unia Europejska musi się zmienić, by pozostać najlepszym miejscem na świecie, a Europejska Partia Ludowa (EPL) musi się zmienić po to, by móc ją prowadzić na tej drodze” - oznajmił w czwartek premier Węgier Viktor Orban na Malcie.

  2. mid-epa05878948 30.03.2017

    Juncker: „Brexit nie jest końcem wszystkiego”

    „Musimy rzucić wyzwanie populistom, powiedzieć głośno i jasno, że nacjonalizm i separatyzm, które zmierzają do osłabienia UE, są czymś przeciwnym do patriotyzmu” - mówił Donald Tusk.

  3. mid-17330060 30.03.2017

    Szef MSZ: Powrót do szerokich relacji z Libią

    "Przez wiele lat relacje polsko-libijskie były bardzo rozwinięte, na bardzo wysokim poziomie".

  4. middd 30.03.2017

    Miedwiediew w ogniu krytyki

    Protesty 26 maja ostatecznie usunęły Miedwiediewa z grona potencjalnych pretendentów do udziału w wyścigu prezydenckim w 2018 roku.

  5. konsulatwKijowie 30.03.2017

    Konsulaty na Ukrainie - wciąż zamknięte

    Zgodnie z decyzją MSZ po środowym ostrzale konsulatu RP w Łucku na północnym zachodzie Ukrainy wszystkie polskie konsulaty w tym kraju są zamknięte do odwołania - poinformował Karol Jazowski, rzecznik ambasady RP w Kijowie.

  6. gazprom 30.03.2017

    Polska będzie uczestniczyć w negocjacjach ws. Nord Stream 2

    Komisja Europejska poinformowała, że może wziąć na siebie odpowiedzialność za negocjacje warunków budowy gazociągu Nord Stream 2 w imieniu państw członkowskich.

  7. nord1 30.03.2017

    Będą negocjacje ws. Nord Stream 2

    W liście wysłanym m.in. do rządu Danii, KE zwraca się o wyrażenie opinii na temat Nord Stream 2 oraz wyjaśnia, że rurociąg nie może funkcjonować w - jak to ujęto - "prawnej próżni".

  8. mid-epa058767812 29.03.2017

    Premier Wielkiej Brytanii pisze do Tuska

    Theresa May liczy na głębokie partnerstwo ze Wspólnotą.

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook