Jedynie prawda jest ciekawa


Nie milkną echa polskiej mowy Trumpa. "Uczy wartości zachodniej cywilizacji"

14.07.2017

Człowiek zasługuje na sformalizowaną obronę przeciw samowolnej władzy - twierdzi publicysta Wall Street Journal

Donald Trump "uczy wartości zachodniej cywilizacji" - pisze w czwartek publicysta "WSJ" Daniel Henniger, oceniając, że prezydent USA wygłosił w Polsce przemówienie o wartościach i tradycji, którego nie wygłosiłaby Hillary Clinton, ani żaden inny Demokrata.

Henniger pisze, że przemówienie Trumpa było krytykowane jako podobne do wystąpień środowisk skrajnie prawicowych i do nich skierowane. Publicysta "Wall Street Journal" przeciwstawia się takiej opinii twierdząc, że bez względu na treść przemówienia amerykański przywódca zostałby posądzony o to samo i w związku z tym nie dziwią surowe oceny przemówienia, które było obroną zachodnich wartości.

Elity środowisk lewicowych twierdziły, że Trump mówiąc: "Walczmy jak Polacy - za rodzinę, wolność, ojczyznę i Boga", kierował zawoalowane przesłanie do swoich "odizolowanych zwolenników na peryferiach".

Henniger wskazuje, że podczas kampanii prezydenckiej powszechnie uważano kandydaturę Trumpa i jego zwolenników za "pochód marginesu amerykańskiego społeczeństwa". - Nie byli oni poważnie brani pod uwagę, podobnie jak nikt nie wierzył, że Trump wygra - dodaje. Zdaniem Hennigera należy odejść od takich ocen i pamiętać, że ponad połowa elektoratu zagłosowała na Trumpa, który w Warszawie wygłosił przemówienie, z jakim nigdy nie wystąpiłaby Clinton, jego rywalka w wyborach prezydenckich, ani żaden inny przedstawiciel Partii Demokratycznej.

Publicysta zaznacza, że zwolennicy Trumpa w kampanii prezydenckiej byli świadomi, iż zeszłoroczne wybory prezydenckie nie będą zwyczajne i będą kluczowym elementem, który zadecyduje, czy USA będą podążać zgodnie z tradycjami Zachodu czy też kontynuować odwracanie się od nich.

- Wspólna i dominująca zasada Zachodu, która rozwijała się w Europie od wieków, mówi, że człowiek zasługuje na sformalizowaną obronę przeciw samowolnej władzy, bez względu na to, czy chodzi o królów, duchownych czy dyktatorów
- pisze Henniger. Przywołuje opinię historyka Bernarda Bailyna, który wskazuje, że Amerykanie od czasów kolonialnych żywili uraz do odległego, scentralizowanego ośrodka władzy. Deklaracja Niepodległości została skonstruowana tak, by bronić słabsze jednostki społeczne, zarówno obywateli, jak i lokalne władze, przed "przytłoczeniem" przez zbyt silną władzę centralną.

Tymczasem - przekonuje Henniger - "amerykańska lewica nigdy nie czuła się całkiem komfortowo z takim zdecentralizowanym, według nich trudnym, systemem w USA. Gdy tylko zidentyfikowała uniwersalny według niej i dobry system polityczny, zapragnęła go jak najszybciej wprowadzić".

Publicysta argumentuje, że liberałowie ośmieszają i marginalizują przemówienia Trumpa, gdyż jest ono niezgodne z ich własnymi zasadami oraz poglądami, które charakteryzowały władze w USA przez ostatnie osiem lat. Pisze, że ruchy lewicowe w USA w pierwszej kolejności zwalczały federalizm, ponieważ w ich przekonaniu nie należy ufać poszczególnym stanom, że będą w stanie podejmować dobre dla siebie decyzje. Henniger ocenia, że za prezydentury Baracka Obamy rosła "pogarda" dla idei federalizmu, a jego rozkład został przyspieszony.

Zdaniem publicysty choć Trump w swoim wystąpieniu w Warszawie powstrzymał się od oceniania swych politycznych przeciwników, to nawiązywało ono m.in. do sytuacji w Partii Demokratycznej oraz do dwóch kadencji Obamy.

Autor podaje przykłady, iż za rządów Obamy federalna Agencja Ochrony Środowiska (EPA) wprowadzała regulacje na podstawie uniwersalnych założeń dotyczących klimatu, a resort sprawiedliwości kierowany przez Erica Holdera składał pozwy przeciwko lokalnym szkołom, miastom i służbom mundurowym, oskarżając je o rasowe dysproporcje.

Zdaniem Hennigera trend ten dobrze ilustrują także zmiany wprowadzone przez Obamę w procedurze rozpatrywaniu podejrzeń o molestowanie seksualne w szkołach. Zgodnie z zasadami Zachodu zawartymi w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, każdy człowiek jest niewinny do czasu udowodnienia mu winy. Tymczasem - pisze Henniger - resort edukacji za poprzedniej administracji wydał zalecenia odrzucające to założenie i legitymujące domniemanie winy.

Na koniec autor wyjaśnia, że na aktualną scenę polityczną w USA można patrzeć jako echo wojny o niepodległość USA i wynikających z niej podziałów. - W obecnych czasach walka polega na przeciwstawianiu się agresywnej inwazji i podporządkowaniu mniejszych jednostek scentralizowanej władzy. Progresywni Demokraci to odpowiednik króla Jerzego III, rządzący 50 postkolonialnymi stanami z dalekiego Waszyngtonu - kończy Henniger.

PAP

Warto poczytać

  1. trump14072018 16.07.2018

    O czym będą rozmawiać Trump z Putinem? Zdradzamy potencjalne scenariusze

    Czego można spodziewać się po tym spotkaniu, jakie ustalenia na nim zapadną i jak wpłynie to na nasze codzienne życie?

  2. worldcup14072018 15.07.2018

    Trójkolorowi mistrzem świata. Szalony finał!

    Piłkarze Francji po raz drugi w historii zostali mistrzami świata, w niedzielnym finale w Moskwie pokonali Chorwację 4:2.

  3. pitch14072018 15.07.2018

    Kim były osoby, które zakłóciły przebieg finału mistrzostw świata?

    Wtargnięcie na murawę stadionu Łużniki podczas finału piłkarskich mistrzostw świata członkiń grupy Pussy Riot, ubranych w policyjne uniformy, było pierwszym incydentem naruszającym bezpieczeństwo w trakcie trwającego pięć tygodni turnieju.

  4. gaza15072018 15.07.2018

    Największe naloty na strefę Gazy od 2014 roku. Zabici i ranni wśród protestujących palestyńczyków

    Izraelskie siły powietrzne przeprowadziły w sobotę największe od 2014 roku naloty na cele w Strefie Gazy w odpowiedzi na nocne ataki moździerzowe i rakietowe ze strony palestyńskiej radykalnej organizacji Hamas - poinformowały siły zbrojne Izraela.

  5. Trump12022018 15.07.2018

    Trump zapowiedział reelekcję. "Nie widzę nikogo, kto mógłby mnie pokonać"

    Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w wywiadzie dla "Daily Mail", że zamierza ubiegać się o reelekcję w wyborach, które odbędą się w 2020 roku. Obecnie, jak stwierdził, nie ma nikogo, kto mógłby go pokonać.

  6. 1270immigrantschech 14.07.2018

    Czeski rząd nie zgodzi się na nielegalną migrację

    Czeskie MSZ oświadczyło w sobotę w odpowiedzi na uzgodniony w piątek przez kraje ONZ plan zawarcia Światowego Paktu w sprawie Migracji, że rząd w Pradze nie może się zgodzić i nie zgodzi się na nielegalną migrację.

  7. Imigranciwiki 14.07.2018

    Włosi przejęli kutry z 450 imigrantami

    450 migrantów, którzy wyruszyli z wybrzeży Afryki i dotarli kutrem rybackim w pobliże włoskiego wybrzeża, zostało zabranych na statek włoskiej Straży Przybrzeżnej i inną jednostkę patrolującą Morze Śródziemne. Teraz migranci czekają na wskazanie portu

  8. tajlandia12072018 14.07.2018

    Uratowani z jaskini chłopcy wyjdą w czwartek ze szpitala. Będą musieli zmierzyć się z innym zagrożeniem

    Chłopcy, których w skomplikowanej akcji ratowniczej wyciągnięto z zalanej wodą jaskini na północy Tajlandii, w czwartek zostaną wypuszczeni ze szpitala - poinformował w sobotę minister zdrowia tego kraju Piyasakol Sakolsatayadorn

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook