Jedynie prawda jest ciekawa

Netanjahu apeluje do Żydów Europy: „Emigrujcie do Izraela”

16.02.2015

Izraelski premier Benjamin Netanjahu zaapelował do europejskich Żydów o "masową emigrację" do Izraela. W sobotę wieczorem pod synagogą w Kopenhadze zastrzelony został pilnujący jej Duńczyk żydowskiego pochodzenia.

Netanjahu powiedział, że rząd przedyskutuje oceniany na 46 mln dolarów plan zachęcania Żydów z Francji, Belgii i Ukrainy do przyjazdu do Izraela. „Fala ataków będzie dalej trwać. Żydzi zasługują na bezpieczeństwo w każdym państwie, a my mówimy naszym żydowskich braciom i siostrom: Izrael jest waszym domem” - powiedział Netanjahu.

37-letni duński Żyd został postrzelony w głowę i zmarł pilnując synagogi w Kopenhadze, gdzie odbywała się uroczystość bar micwy. Wcześniej napastnik zabił w centrum miasta uczestnika spotkania pod tytułem "Sztuka, bluźnierstwo i wolność wypowiedzi", zorganizowanego przez Szweda Larsa Vilksa, któremu wielokrotnie grożono śmiercią za jego satyryczne rysunki z 2007 r., przedstawiające psa z głową Mahometa, opublikowane m.in. w duńskim dzienniku „Jyllands Posten”.

Duńska policja podała w niedzielę rano, że znalazła sprawcę ataków i zastrzeliła go, po tym gdy otworzył on ogień do policjantów. Po najnowszych zamachach w stolicy Danii, w których zginęły dwie osoby, w tym młody Żyd, a pięć osób zostało rannych, izraelski minister spraw zagranicznych Awigdor Lieberman wezwał do podjęcia "bezpardonowej wojny" przeciwko islamskiemu terroryzmowi.

„Seria ataków terrorystycznych w Kopenhadze potwierdza to, co od lat powtarzamy: ten terroryzm jest wymierzony w pierwszym rzędzie przeciwko Izraelowi i Żydom, ponieważ to oni są na pierwszej linii tej wojny” - powiedział Lieberman, cytowany przez elektroniczne wydanie dziennika "Jedijot Achronot".

„Izrael i Żydzi są frontem wojny, który terroryzm prowadzi przeciwko Zachodowi i wolnemu światu” - dodał izraelski minister. Zwracając się do wspólnoty międzynarodowej ostrzegł: „Wspólnota międzynarodowa nie powinna zadowalać się składaniem deklaracji i protestami przeciwko terroryzmowi, lecz pozbyć się politycznej poprawności i wydać prawdziwą wojnę bez wytchnienia islamskiemu terroryzmowi i jego korzeniom”.

Prezydent Francji François Hollande zapewnił dziś, że dla Żydów jest "miejsce w Europie, a zwłaszcza we Francji". To odpowiedź na apel Netanjahu. Hollande zapowiedział też, że jutro ma zamiar udać się do departamentu Dolny Ren na uroczystości po sprofanowaniu kilkuset grobów na cmentarzu żydowskim w Sarre-Union, co było najpoważniejszym takim incydentem od prawie 25 lat.

„Nie pozwolę więcej na wypowiedzi padające w Izraelu, które mogą sugerować, że dla Żydów nie ma już miejsca w Europie, a we Francji w szczególności” - oświadczył szef państwa. Netanjahu wywołał irytację w Paryżu podobną wypowiedzią już 10 stycznia, po wzięciu przez zamachowca zakładników w sklepie koszernym na wschodzie Paryża. Zginęło wówczas czterech żydowskich zakładników.

Także francuski premier Manuel Valls oświadczył dziś, że Francja nie chce, by Żydzi z tego kraju wyjeżdżali do Izraela i wyraził żal z powodu wypowiedzi szefa izraelskiego rządu. Podkreślił, że wraz z każdym człowiekiem, który wyjeżdża, Francja "traci kawałek siebie".

Ryb, PAP, Le Figaro

Fot. [embassies.gov.il]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook