Jedynie prawda jest ciekawa


Nagasaki upamiętnia ofiary bomby atomowej

09.08.2012

Do zmiany polityki energetycznej Japonii wezwał burmistrz Nagasaki Tomihisa Taue podczas uroczystości upamiętniających 67. rocznicę zrzucenia na to miasto amerykańskiej bomby atomowej. W obchodach wzięły udział tysiące ludzi.

Obchody w Parku Pokoju, niedaleko miejsca, gdzie w 1945 roku spadła bomba atomowa, rozpoczęły się od uderzenia dzwonu i minuty ciszy o godz. 11.02 (3.02 czasu polskiego), podczas której kilkadziesiąt tysięcy uczestników skłoniło głowy w milczeniu. Obecni byli przedstawiciele ponad 70 krajów, w tym ambasadorzy USA, Wielkiej Brytanii i Francji. 

Po raz pierwszy obecny był również Clifton Truman Daniel, wnuk prezydenta USA Harry'ego Trumana, który wydał rozkaz zrzucenia bomb na Hiroszimę i Nagasaki. Wcześniej odwiedził Hiroszimę, a w Tokio spotkał się z ocalałymi z obu miast. 

Japonia powinna "raz na zawsze pozbyć się strachu przed promieniowaniem" - mówił burmistrz Taue. Wyraził przekonanie, że kraj musi korzystać ze energii ze źródeł odnawialnych. Wezwał rząd do podjęcia konkretnych działań w celu wypracowania nowej polityki energetycznej najszybciej, jak to możliwe.

Podobny apel burmistrz wygłosił przed rokiem, kiedy kraj właśnie przeżył awarię katastrofy elektrowni atomowej Fukushima. Doszło do niej w marcu 2011 roku.

Wśród zgromadzonych w Parku Pokoju byli także studenci i burmistrz jednego z miasteczek dotkniętych zeszłoroczną katastrofą. 

Premier Yoshihiko Noda, uczestniczący w uroczystościach w Nagasaki, zapowiedział, że zmniejszenie zależności Japonii od energii atomowej to jeden z celów jego polityki energetycznej. Zarys tej polityki na najbliższe 20 lat rząd przedstawi w nadchodzących tygodniach; rząd ma zdecydować, w jakim zakresie zmniejszy się udział energii atomowej w pokryciu ogólnych potrzeb kraju.

Szef japońskiego rządu apelował też, by pamięć o tragedii, która rozegrała się w Nagasaki, a wcześniej w Hiroszimie, nie zanikła z upływem czasu. Według oficjalnych danych obecnie żyją 39 324 osoby ocalałe z obu miast, a średnia wieku wśród nich wynosi 77,5 roku.

6 sierpnia 1945 roku, na krótko przed zakończeniem drugiej wojny światowej, Amerykanie zrzucili pierwszą bombę atomową na Hiroszimę. Trzy dni później nastąpił drugi i ostatni w historii jądrowy atak - na Nagasaki. Ataki przyspieszyły kapitulację Japonii, walczącej w drugiej wojnie światowej po stronie nazistowskich Niemiec i faszystowskich Włoch.

W atakach na Hiroszimę i Nagasaki zginęło łącznie ok. 210 tys. ludzi, a kilkadziesiąt tysięcy zostało rannych. Do dziś osoby ocalałe umierają w Japonii na chorobę popromienną.

PAP/run

fot. PAP/EPA

CS156fotoMINI

Czas Stefczyka 156/2018

PDF (8,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook