Jedynie prawda jest ciekawa

Na Ukrainie trwają wybory parlamentarne

28.10.2012

U naszych wschodnich sąsiadów trwają parlamentarne wybory. Osadzona w więzieniu Julia Tymoszenko zaapelowała o masowy udział w głosowaniu, a sąd w Kijowie zakazał demonstracji aż do 12 listopada.

Na Ukrainie rozpoczęły się w niedzielę wybory parlamentarne. Lokale wyborcze otwarto o godzinie 7. czasu polskiego, a pierwsze wyniki sondaży powyborczych, tzw. exit-polls, zostaną ogłoszone tuż po ich zamknięciu, czyli po godz. 19. czasu polskiego.

Według obserwatorów wybory te nie będą miały decydującego wpływu na układ sił na Ukrainie. Zdaniem komentatorów zwycięży w nich rządząca Partia Regionów prezydenta Wiktora Janukowycza.

Jej przeciwnikami będzie opozycyjna Batkiwszczyna (Ojczyzna) odbywającej karę siedmiu lat więzienia b. premier Julii Tymoszenko, oraz Udar (Cios) znanego boksera Witalija Kliczki. Szanse przekroczenia 5-procentowego progu ma także nacjonalistyczna Swoboda oraz dotychczasowi koalicjanci Partii Regionów, komuniści.

Ukraińcy głosują w niedzielę według zmienionej rok temu i popartej przez obecną opozycję ordynacji wyborczej. Połowa 450-osobowego parlamentu wybierana jest z list partyjnych, a połowa - w okręgach jednomandatowych.

Eksperci zaznaczają, że o ile opozycja może uzyskać dobre wyniki w głosowaniu na listy partyjne, to w okręgach jednomandatowych większość otrzyma Partia Regionów i lojalni wobec niej kandydaci.

Okręgowy sąd administracyjny w Kijowie w obawie przed możliwymi konfliktami między zwolennikami różnych sił politycznych, wydał zakaz demonstrowania w centrum stolicy Ukrainy od niedzieli, dnia wyborów parlamentarnych, aż do 12 listopada.

O pozwolenie na przeprowadzenie demonstracji na centralnym placu Kijowa, Majdanie Niepodległości i na placu przed siedzibą Centralnej Komisji Wyborczej, wystąpiła tzw. Koalicja Uczestników Pomarańczowej Rewolucji.

"Biorąc pod uwagę potencjalne niebezpieczeństwo konfliktów między organizacjami o różnych poglądach politycznych sąd postanowił zakazać jakichkolwiek imprez masowych (oprócz państwowych) do 12 listopada włącznie" - czytamy w udostępnionym przez Koalicję orzeczeniu sądu.

Komentatorzy są przekonani że zwycięstwo wyborcze przypadnie ugrupowaniu rządzącemu. Analitycy wskazują, że Partia Regionów zdobędzie więcej głosów od ugrupowań opozycyjnych w okręgach jednomandatowych.

Pomarańczowa rewolucja rozpoczęła się 22 listopada 2004 r. Masowe protesty trwały 17 dni i rozpoczęły się, gdy Centralna Komisja Wyborcza w Kijowie uznała, że drugą turę wyborów prezydenckich wygrał ówczesny premier i faworyt obozu władzy, obecny prezydent Janukowycz.

W wyniku protestów doszło do powtórki głosowania, w której zwyciężył ówczesny kandydat opozycji demokratycznej, były prezydent Wiktor Juszczenko. Pomarańczowy był kolorem jego kampanii wyborczej.

Była premier Ukrainy Julia Tymoszenko zaapelowała do rodaków o masowy udział w niedzielnych wyborach parlamentarnych, gdyż - jak stwierdziła - tylko wysoka frekwencja będzie w stanie "ograniczyć fałszerstwa wyników, planowane przez obecne władze" jej kraju.

Tymoszenko, która odbywa obecnie karę siedmiu lat więzienia, odda swój głos w szpitalu w Charkowie, gdzie leczona jest - pod strażą - z powodu przewlekłego schorzenia kręgosłupa.

"Każdy musi walczyć z dyktaturą tak, jak może. Jest to nasza wspólna sprawa i zadanie każdego z nas. Właśnie dlatego zwracam się dziś do wszystkich Ukraińców. Przyjdźcie na wybory! Wasz masowy udział w głosowaniu może być antidotum na fałszerstwa i waszym osobistym wkładem w odsunięcie od władzy (prezydenta Ukrainy Wiktora) Janukowycza i jego całej kryminalnej +rodziny+" - głosi odezwa byłej premier, opublikowana w niedzielę na jej stronie internetowej.

Tymoszenko po raz kolejny oceniła, że wybory do Rady Najwyższej zostały sfałszowane jeszcze przed ich rozpoczęciem.

"Tylko ślepi i głusi mogą uznać te wybory za uczciwe i niezależne bez względu na to, kto odniesie w nich zwycięstwo. Najważniejsze jest to, że o faktach masowych fałszerstw wiedzą wszyscy niezależni obserwatorzy, wszyscy dziennikarze, wszyscy politycy, wszystkie przedstawicielstwa dyplomatyczne i nasi obywatele" - napisała opozycyjna polityk.

"Jeśli zgodzicie się na to polityczne poniżenie, będzie to oznaczało, że jesteście tego warci. Bierzcie przykład z narodów, które zwyciężają dyktatorów nawet za cenę swego życia. Jestem z wami całym sercem w tej walce" - czytamy w apelu.

Julia Tymoszenko została skazana na więzienie za nadużycia przy zawieraniu umów gazowych z Rosją w 2009 r.  Wyrok ten krytykowany jest na Zachodzie, w tym w UE, która uważa, iż opozycyjna polityk została ukarana za podjęcie decyzji o charakterze politycznym. Tymoszenko twierdzi, że jej skazanie inspirował prezydent Janukowycz, który dąży do usunięcia jej z życia politycznego.

Jako osoba skazana Tymoszenko nie ma prawa do kandydowania w wyborach. Pierwsze miejsce na listach wyborczych jej partii Batkiwszczyna zajmuje w związku z tym były przewodniczący parlamentu Arsenij Jaceniuk.

sv, PAP

[Fot. PAP/EPA]

Warto poczytać

  1. StanislawPietrow 20.09.2017

    Zmarł człowiek, który "uratował świat"

    Rodzina rosyjskiego oficera Stanisława Pietrowa - nazywanego człowiekiem, który uratował świat przed wojną nuklearną - potwierdziła informację o jego śmierci. W 1983 roku Pietrow słusznie ocenił, iż sygnał o ataku rakietowym USA na ZSRR jest błędny.

  2. Katalonia 20.09.2017

    Hiszpańskie media: Katalonia bez szans na referendum

    Władze Katalonii zostały, zdaniem hiszpańskich mediów, pozbawione możliwości organizacji referendum niepodległościowego w tym regionie. Trudności mają wynikać z zatrzymania 14 urzędników odpowiedzialnych za plebiscyt i przejęcia ważnych materiałów wyborczych.

  3. Papiez20092017 20.09.2017

    Papież wyraził bliskość z mieszkańcami Meksyku

    Podczas środowej audiencji generalnej w Watykanie modlił się za ofiary kataklizmu, w którym zginęło co najmniej 250 osób.

  4. Trump31082017 20.09.2017

    Są pierwsze efekty "zasady Trumpa". Budżet zaoszczędził ogromne pieniądze

    Zgodnie z opublikowanym we wtorek raportem American Action Forum wprowadzona przez prezydenta USA Donalda Trumpa zasada, że jedna nowa regulacja prawna musi zastąpić dwie stare regulacje, pozwoliła zaoszczędzić budżetowi 645 mln dolarów.

  5. Londynatak150920171 20.09.2017

    Zatrzymano trzecią osobę w związku z atakiem na londyńskie metro

    Brytyjska policja zatrzymała we wtorek wieczorem trzecią osobę powiązaną z piątkowym zamachem terrorystycznym na londyńskie metro, w którym 30 osób zostało rannych. 25-letni mężczyzna został ujęty w Newport w południowej Walii.

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook