Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Wyniki wyborów na Białorusi - bez niespodzianki

24.09.2012

Lista deputowanych, którzy zostali wybrani do niższej izby parlamentu Białorusi, Izby Reprezentantów, jest całkowicie zgodna z przypuszczalną listą prorządowych deputowanych, opublikowaną tuż po rozpoczęciu niedzielnego głosowania przez opozycję.

"Idziecie na wybory? A lista już jest znana" - napisał na swojej stronie internetowej niezależny tygodnik "Nasza Niwa", zachęcając czytelników, by po głosowaniu porównali jego listę z oficjalnym spisem deputowanych.

Jedyny okręg, gdzie - według oficjalnych danych Centralnej Komisji Wyborczej - nie został wybrany deputowany, znajduje się w Homlu na wschodzie kraju. Startował tam tylko jeden kandydat, przedstawiciel Liberalno-Demokratycznej Partii Białorusi (LDPB), który nie otrzymał większości głosów - poinformowała w nocy z niedzieli na poniedziałek szefowa CKW Lidzija Jarmoszyna.

"Nasza Niwa" odnośnie tego okręgu pisze, że startował w nim wcześniej główny inspektor Administracji Prezydenta w obwodzie homelskim, który jednak został zwolniony ze stanowiska 6 września i zrezygnował z ubiegania się o mandat deputowanego, pozostawiając na liście kandydatów tylko reprezentanta LDPB.

"Cały kraj zamarł w oczekiwaniu: czy większość wyborców +zagłosuje+ przeciw niemu? Czy też w izbie zjawi się +niezależny+ kandydat?" - pisała "Nasza Niwa". Liberalno-Demokratyczna Partia Białorusi nie miała przedstawicieli w poprzednim składzie parlamentu, ale przez środowiska demokratyczne na Białorusi nie jest uznawana za opozycję. Jest to ugrupowanie ideologicznie zbliżone do Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji Władimira Żyrinowskiego.

"Jej (LDPB) flirt z władzami trwa już długi czas. Teraz jest to partia elit biznesowych, którzy współpracują z aparatem państwowym, także nieformalnymi kanałami" - powiedział redaktor naczelny społeczno-naukowego pisma "Arche" Waler Bułhakau.

Pięć białoruskich ugrupowań opozycyjnych wydało w niedzielę wspólne oświadczenie, w którym zapowiadają, że ze względu na obserwowane nieprawidłowości nie uznają wyborów za demokratyczne. Wcześniej jeszcze, 15 września, swoich kandydatów wycofały dwie największe partie opozycyjne: Partia Białoruski Front Narodowy i Zjednoczona Partia Obywatelska, uzasadniając to niewłączeniem ich przedstawicieli do komisji wyborczych oraz tym, że w kraju wciąż są więźniowie polityczni.

Druga tura głosowania w okręgu, gdzie w niedzielę nie wybrano deputowanego, ma odbyć się razem z wyborami do rad lokalnych w 2014 roku.

pap/ansa

[fot.PAP/EPA]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook