Jedynie prawda jest ciekawa

Mursi podważa kompetencje sądu

29.10.2013

Islamistyczny prezydent Egiptu Mohammed Mursi, odsunięty od władzy w lipcu, nie uznaje trybunału, który ma go sądzić od 4 listopada za "podżeganie do zabójstwa" - poinformowali w poniedziałek jego zwolennicy.

"Żaden adwokat - egipski lub zagraniczny - nie będzie bronić prezydenta Mohammeda Mursiego, gdyż prezydent nie uznaje tego procesu ani mechanizmów wynikających z zamachu stanu" - głosi komunikat
Sojuszu na rzecz demokracji i przeciwko zamachowi stanu, koalicji zwolenników Mursiego. Sojusz ten składa się głównie z członków Bractwa Muzułmańskiego.

Mursi, przetrzymywany w nieznanym miejscu przez armię, ma pojawić się przed sądem okręgowym w Kairze obok 14 innych osób i odpowiadać w procesie za "podżeganie do zabójstwa".

Zarzuty dotyczą wydarzeń z 5 grudnia zeszłego roku, kiedy to stronnicy Mursiego i jego przeciwnicy starli się przed pałacem prezydenckim. Zginęło wówczas co najmniej 10 osób. Mursi jest oskarżony o podżeganie swych zwolenników do zabijania osób prowadzących protest przed pałacem, o użycie przemocy oraz bezprawne przetrzymywanie i torturowanie uczestników demonstracji.

Bractwo Muzułmańskie, z którego wywodzi się Mursi, odpiera zarzuty o stosowanie przemocy. Twierdzi, że zwolennicy prezydenta bronili pałacu, a starcia wywołali przeciwnicy Mursiego.

Armia odsunęła 3 lipca Mursiego od władzy po masowych protestach przeciwko jego rządom. Był on pierwszym wybranym w demokratycznych wyborach przywódcą Egiptu.

PAP/ansa

[fot.PAP/EPA]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook