Jedynie prawda jest ciekawa

Moskwa: Korwin ma rację

21.04.2015

Przedstawiciele rosyjskiej dyplomacji twierdzą, że Janusz Korwin-Mikke mówi prawdę sugerując, że snajperzy, którzy strzelali na kijowskim Majdanie szkoleni byli w Polsce.

„Polski deputowany Parlamentu Europejskiego przyznał, że snajperzy na Majdanie szkoleni byli w Polsce” - napisał na Twitterze pełnomocnik rosyjskiego ministerstwa Kontantin Dołgow o wypowiedzi polskiego eurodeputowanego i kandydata na prezydenta Janusza Korwin-Mikkego, którego słowa przywołuje portal rp.pl „Prawda przebija się na światło dzienne” - czytamy na portalu słowa urzędnika.

W taki sposób Dołgow, który jest „pełnomocnikiem ds. praw człowieka, demokracji i rządów prawa w rosyjskim resorcie dyplomacji zareagował na słowa Janusz Korwin-Mikke 15 kwietnia powiedział, że snajperzy którzy zabijali manifestantów na kijowskim Majdanie szkoleni byli w Polsce. Jest to reakcja na wywiad dla portalu „Wirtualna Polska", w którym Mikke powiedział, że snajperzy którzy zabijali manifestantów na kijowskim Majdanie szkoleni byli w Polsce. „To była również nasza operacja. Snajperzy byli szkoleni także w Polsce” - oświadczył wtedy kandydat na prezydenta Rzeczpospolitej.

Według niego, w czasie walk na kijowskim Majdanie zginęło 40 demonstrantów i 20 policjantów. Zarówno opinia Korwina-Mikke o snajperach, jak i jego dane bardzo różnią się od tych podawanych przez stronę ukraińską. Dane o zabitych manifestantach różnią w zależności od źródła: od 106 (ukraińskie ministerstwo ochrony zdrowia) do 760 (lekarze-ochotnicy pracujący na Majdanie).

Wiedzę na temat wydarzeń na kijowskim majdanie szef partii KORWiN miał czerpać od Urmasa Paetza, ministra spraw zagranicznych Estonii, który według jego relacji przyznał w rozmowie z ówczesną szefową unijnej dyplomacji panią baronową Katarzyną Ashton of Upholland, że na Majdanie strzelali ludzie szkoleni na zachodzie, a nie ludzie prezydenta Janukowycza, czy Putina.

Te słowa polskiego polityka wywołały ogromny entuzjazm w Moskwie, który przebija się w dzisiejszych tweetach Dołogowa. „Ukraińskie władze boją się uczciwego śledztwa w sprawie wydarzeń na Majdanie. Wykazałoby, że zachodni przedstawiciele rozdawali tam nie tylko pierożki”  - czytamy na jego profilu.

ŁS / rp.pl

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook