Jedynie prawda jest ciekawa

Minister SZ: "Nie ma powodów do debaty o Polsce"

18.01.2016

Szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski powtórzył w Brukseli, że Polska nie dostarcza żadnych powodów, by rozmawiać o niej na szczycie UE. Według niego debata europarlamentu o Polsce powinna "wyjaśnić i zamknąć sprawy".

Waszczykowski powiedział, że ma nadzieję, iż nie jest możliwe, by sytuacją w Polsce zajmował się szczyt UE.

- Polska nie dostarcza żadnych powodów, żeby rozmawiać na szczycie o Polsce  – powiedział minister dziennikarzom przed spotkaniem szefów dyplomacji państw UE w Brukseli.

W niedzielę niemiecki tygodnik "Der Spiegel" podał, że przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk miał powiedzieć na spotkaniu z europarlamentarzystami, iż temat Polski "jest na tyle interesujący, że może być przedmiotem dyskusji" na szczycie UE.

- Mam nadzieję, że premier Tusk będzie bronił polskiego interesu i nie dopuści do tego, żeby Polska była w dalszym ciągu atakowana przez międzynarodowe instytucje - skomentował Waszczykowski, który wypowiedział się tuż po rozpoczęciu spotkania prezydenta Andrzeja Dudy z Donaldem Tuskiem w Brukseli.

- Polska może to wyjaśnić i zamknąć sprawę. Tłumaczymy, że jest wiele problemów w tej chwili, które wymagają wyjaśnienia wokół Europy i w samej Europie. Polska nie jest częścią problemu, Polska jest częścią rozwiązania tych problemów - dodał.

Pytany o akcję informacyjną na temat Polski, rozpoczętą przez europosłów PiS w zachodnich mediach, Waszczykowski ocenił, że nie jest to ofensywa informacyjna.

- Nie nazwałbym tego żadną ofensywą. To jest po prostu normalny dialog. Rozmawiamy, tłumaczymy, wyjaśniamy. Chcemy załagodzić tę sytuację,

wyjaśnić, aby Polska nie była przedmiotem, celem jakichkolwiek ataków i dyskusji – powiedział Waszczykowski. Dodał też, że nie sądzi, by obniżenie ratingu Polski przez agencję S&P uderzało w rangę naszego kraju.

Delegacja PiS w PE zamieszcza w zachodnich mediach teksty, w których chce przekonywać tamtejszą opinię publiczną do zmiany oceny sytuacji w Polsce. Za akcję pod hasłem:

„Co tak naprawdę dzieje się w Polsce", płaci Parlament Europejski.

W środę Komisja Europejska postanowiła rozpocząć wobec Polski procedurę ochrony praworządności w związku z reformą Trybunału Konstytucyjnego. Wiceszef KE Frans Timmermans poinformował, że celem jest dialog z polskim rządem i wyjaśnienie problemów. We wtorek w PE w Strasburgu odbędzie się debata o sytuacji w Polsce.

Luksemburski minister spraw zagranicznych Jean Asselborn ocenił w poniedziałek w Brukseli, że Komisja Europejska zareagowała właściwie na sytuację w Polsce.

- Przede wszystkim uważam, że Komisja Europejska zareagowała właściwie i wierzę, że w Polsce potraktowano to poważnie. Musimy teraz pozwolić Komisji pracować. Odbędzie się też debata w PE - powiedział Asselborn dziennikarzom, pytany o tę sprawę. Asselborn uważa, że niepokój budzą zmiany w mediach publicznych w Polsce.

- Jeśli chodzi o wolność opinii, wolność mediów, to z tym nie ma żartów. W tej chwili w Polsce dochodzi do wydarzeń, które są smutne - ocenił.

Jak mówił, nie można zwalniać władz mediów publicznych, a potem stawiać dziennikarzy przed pytaniami o poglądy.

- To coś, co jest bardzo przykre. Myślę, że w Polsce jest jednak wielu ludzi, także w rządzie, którzy się nad tym zastanowią i naprawdę będą bronić wartości UE - powiedział.

Waszczykowski oświadczył, że wobec niego luksemburski minister nie wyrażał takich obaw.

- To jest właśnie problem, że wypowiadają się gdzieś poza, być może realizują jakąś własną agendę, natomiast wobec mnie żadnych takich próśb ani problemów nie podnoszą - powiedział. Jak dodał, w niedzielę miał długą rozmowę z belgijskim ministrem spraw zagranicznych Didierem Reyndersem.

- Moje wyjaśnienia zostały przyjęte ze zrozumieniem - powiedział.

Głównym tematem spotkania ministrów spraw zagranicznych ma być konflikt w Syrii. Mają oni rozmawiać także o sytuacji w Iraku i Libii. Jednym z tematów spotkania będzie też sytuacja na Ukrainie i realizacja porozumień pokojowych z Mińska. Szefowie dyplomacji mają również omówić sytuację w regionie Bliskiego Wschodu w obliczu porozumienia w sprawie irańskiego programu nuklearnego. W sobotę MAEA poinformowała, że Iran wypełnił wszystkie zobowiązania wynikające z umowy, którą w lipcu 2015 roku zawarł ze światowymi mocarstwami. Wieczorem tego dnia USA i UE zniosły sankcje nakładane na Iran od 2006 roku.

PAP

[FOTO: PAP/ EPA]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook